Nowy numer 46/2019 Archiwum

Radykalni antykomuniści

Członkowie Solidarności Walczącej gotowi byli poświęcić własne życie w walce z komunistycznym zniewoleniem.

Czynnie dążyli do obalenia komunizmu. Krytykowali Okrągły Stół, słusznie uważając, że zapewni on bezkarność członkom PRL-owskiej władzy. Jednak po 1989 r. nie zaistnieli w życiu politycznym. Wybór założyciela Solidarności Walczącej Kornela Morawieckiego do Sejmu w 2015 r. i honory, jakie odebrał po śmierci, można uznać za symboliczne docenienie idei, którymi kierowała się ta organizacja.

Spór o metody

Solidarność Walcząca (SW) powstała na początku czerwca 1982 r. we Wrocławiu. Od Regionalnego Komitetu Strajkowego (RKS) NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk odłączyła się grupa działaczy, na czele z Kornelem Morawieckim. Powodem były różnice w koncepcji działalności związku w okresie stanu wojennego. Morawiecki uważał, że trzeba stworzyć scentralizowane kierownictwo podziemia i organizować uliczne demonstracje. Tamtejszy szef RKS Władysław Frasyniuk był temu przeciwny i opowiadał się za wywoływaniem comiesięcznych strajków. Po burzliwej dyskusji Morawiecki ze swoimi zwolennikami założył własną organizację pod nazwą Porozumienie Solidarność Walcząca. Wśród jej twórców i aktywnych działaczy byli m.in.: Paweł Falicki, Andrzej Kisielewicz, Romuald Lazarowicz, Cezariusz Lesisz, Wojciech Myślecki, Jan Pawłowski, Władysław Sidorowicz czy Tadeusz Świerczewski. Napisali oni wówczas w specjalnym komunikacie: „Celem jest tworzenie nowego ładu społecznego, jest walka o Rzeczpospolitą Solidarną. Podstawowym środkiem naszego działania jest budowa sieci informacyjnej, służącej propagowaniu idei solidarności społecznej w kraju i za granicą. Porozumienie jest otwarte dla wszystkich, którym idea ta jest bliska”.

Idea i walka

Solidarność Walcząca wezwała do wzięcia udziału w demonstracji 13 czerwca 1982 r. we Wrocławiu. Apel ten spotkał się z dużym odzewem, w ulicznych protestach wzięły udział tysiące osób. Doszło do walk ulicznych, wznoszono barykady. Gdy w listopadzie wyklarowała się ostateczna forma SW, jej członkowie musieli składać bardzo radykalną przysięgę o treści: „Wobec Boga i Ojczyzny przysięgam walczyć o wolną i niepodległą Rzeczpospolitą Solidarną, poświęcać swe siły, czas – a jeśli zajdzie potrzeba – swe życie dla zbudowania takiej Polski. Przysięgam walczyć o solidarność między ludźmi i narodami. Przysięgam rozwijać idee naszego Ruchu, nie zdradzić go i sumiennie spełniać powierzone mi w nim zadania”.

Organizacja ta nie tylko organizowała demonstracje, ale także prowadziła na szeroką skalę działalność wydawniczą. Publikowała około 100 własnych pism. Pierwsze, „Solidarność Walcząca”, ukazało się już 9 czerwca 1982 r. Otwierał je radykalny program przeciwstawienia się komunistom, który był alternatywą dla kompromisowego nurtu w podziemnej Solidarności. Wydawali też liczne książki. W całej Polsce stworzyli sieć kolportażu. SW zorganizowała także podziemne Radio Solidarności Walczącej, które nadawało setki audycji radiowych. Głównie we Wrocławiu, ale także w innych miastach.

Solidarność Walcząca była bodaj jedyną organizacją podziemną, która prowadziła działania kontrwywiadowcze przeciwko SB i MO. Zdobyte dzięki nasłuchom informacje wykorzystywała w ochronie przed dekonspiracją. Kolejną płaszczyzną walki z komuną były dywersja i tzw. mały sabotaż, m.in. pisanie haseł w miejscach publicznych czy zasmradzanie mieszkań, a nawet podpalanie domków letniskowych ubeków czy podkładanie ładunków wybuchowych przed wejściem do budynków władzy. Ofiar w ludziach nie było.

Warto zwrócić uwagę na inne elementy charakterystyczne dla SW oprócz radykalnych działań. Morawiecki diagnozował, że aby doprowadzić do upadku komunizmu, potrzebne są działania we wszystkich krajach, sama Polska tego nie zrobi. Dlatego podejmowano inicjatywy mające rozbudzić antykomunistyczne nurty w innych państwach bloku sowieckiego, np. wydawano w języku czeskim pismo „Názory”, wysyłano też wydawnictwa do ZSRR. Szkolono działaczy niepodległościowych z Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy, a także Mołdawii, Gruzji, Kazachstanu, Armenii i Azerbejdżanu.

Organizacja fraktalna

Solidarność Walcząca oparta była na oryginalnej strukturze organizacyjnej, tzw. fraktalnej, która ograniczała możliwość wykrycia przez służby specjalne. Polegała ona na dużej swobodzie działania grup SW, luźnych powiązaniach między sobą i kierownictwem, a także specjalnej sieci zabezpieczeń. Często poszczególne grupy nie znały się nawzajem. To, co łączyło członków SW, to więź ideowa i wspólne metody. Znakiem graficznym była kotwica – kompilacja liter SW – którą malowano na murach i opatrywano wszystkie publikacje organizacji. Kotwica SW nawiązywała do znaku Polski Walczącej, gdyż w organizacji żywa była tradycja Armii Krajowej.

Zdecydowane metody walki przyciągały do SW działaczy podziemia, którym nie wystarczała umiarkowana polityka liderów Solidarności. Poza Dolnym Śląskiem szybko zaczęły powstawać oddziały SW w innych rejonach. Pierwszy w Katowicach, gdzie wydawał dwa pisma – „Wolni i Solidarni” oraz „Podziemny Informator Katowicki”. Potem utworzone zostały struktury w innych miastach. Warto wymienić ich czołowych działaczy poza Dolnym Śląskiem, gdyż w większości nie są to postacie znane szerszej opinii publicznej. Byli to m.in.: Maciej Frankiewicz (Poznań), Marek Czachor, Andrzej Kołodziej, Roman Zwiercan i Ewa Kubasiewicz (Trójmiasto), Sławomir Bugajski (Katowice), Janina Jadwiga Chmielowska (Sosnowiec), Krzysztof Korczak (Szczecin), Antoni Kopaczewski i Janusz Szkutnik (Rzeszów), Seweryn Jaworski, Krzysztof Wolf, Adam Cymborski i Adam Borowski (Warszawa), Marian Stachniuk i Piotr Hlebowicz (Kraków), Włodzimierz Domagalski-Łabędzki (Łódź).

Istniały również grupy zakładowe SW, np. w Zakładach Cegielskiego w Poznaniu, Stoczni w Gdyni i w Gdańsku czy zakładach „Wrozamet” i MPK we Wrocławiu.

W 1987 r. Służba Bezpieczeństwa aresztowała Kornela Morawieckiego, który ukrywał się przez 6 lat. Stało się to z powodu nieostrożności lidera SW, który pojawił się w spalonym lokalu. Po zatrzymaniu został deportowany na Zachód, ale po roku wrócił i do 1990 r. się ukrywał.

Okrągły Stół i rozwiązanie

Mimo zaproszenia kierownictwo SW odmówiło udziału w Okrągłym Stole i nie zaakceptowało wypracowanego przy nim porozumienia z komunistami. Argumentowało, że zapewnia bezkarność PRL-owskim oprawcom i członkom kierownictwa PZPR. Powołanie kontraktowego Sejmu uważano za rezygnację z demokratycznych zasad. Protestowano też przeciwko ustaleniu, że Wojciech Jaruzelski zostanie prezydentem. Dlatego SW wezwała do bojkotu wyborów 4 czerwca, ale nie spotkało się to z szerokim odzewem społecznym.

W kolejnych miesiącach organizacja zaprzestała działalności konspiracyjnej. W 1990 r. rozpoczęła legalną działalność w ramach Partii Wolność, ale bez sukcesów. Formalne rozwiązanie SW nastąpiło w 1992 roku.

Nieobecność w życiu politycznym po 1989 r. powodowała, że SW zaczęła odchodzić w zapomnienie. Współcześnie zainteresowanie opinii publicznej Solidarnością Walczącą związane było z nieoczekiwanym wyborem do Sejmu w 2015 r. jej lidera, który startował z list Kukiz’15. Wystąpienie Morawieckiego, jako marszałka seniora, otwierające pierwszą sesję parlamentu, poruszyło opinię publiczną. Po śmierci we wrześniu br. był żegnany z honorami i spoczął na warszawskich Powązkach. Na kilka dni przed śmiercią otrzymał od prezydenta Andrzeja Dudy Order Orła Białego. Można powiedzieć, że było to symboliczne docenienie drogi, którą obrała Solidarność Walcząca.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bogumił Łoziński

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.
Pracował m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej jako szef działu krajowego, oraz w „Dzienniku” jako dziennikarz i publicysta. Wyróżniony Medalem Pamiątkowym Prymasa Polski (2006) oraz tytułem Mecenas Polskiej Ekologii w X edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni środowisku” (2009). Ma na swoim koncie dziesiątki wywiadów z polskimi hierarchami, a także z kard. Josephem Ratzingerem (2004) i prof. Leszkiem Kołakowskim (2008). Autor publikacji książkowych, m.in. bestelleru „Leksykon zakonów w Polsce”. Hobby: piłka nożna, lekkoatletyka, żeglarstwo. Jego obszar specjalizacji to tematyka religijna, światopoglądowa i historyczna, a także społeczno-polityczna i ekologiczna.

Kontakt:
bogumil.lozinski@gosc.pl
Więcej artykułów Bogumiła Łozińskiego

 

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji