Nowy numer 3/2021 Archiwum

Zmiana warty

Lasy, choć wydają się wieczne, będą w najbliższych dziesięcioleciach przechodziły głęboką zmianę. Czynnikiem, który na nią wpłynie, nie będzie człowiek. A przynajmniej nie wprost. Będzie nim, choć w zasadzie już jest, zmiana klimatu.

Dlaczego fachowe przebudowanie lasów ma większy sens niż czekanie, aż las sam zaadaptuje się do nowej sytuacji? Las to nie tylko drzewa, ale także tysiące gatunków zwierząt, roślin czy grzybów. Jeżeli najbardziej powszechne w polskich lasach drzewa zaczną wymierać, a w ich miejsce od razu nie pojawią się (nie zostaną zasadzone) gatunki bardziej wytrzymałe, „nastąpi zagłada setek gatunków grzybów oraz zwierząt” – piszą naukowcy z PAN. I dodają, że to bardzo istotnie zmieni naszą przyrodę.

Kasztanowce znikną?

Problem ginących, albo raczej znikających z kontynentalnej Europy drzew występuje nie tylko w Polsce. Z najnowszego raportu Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) wynika, że ponad połowa gatunków drzew rosnących w Europie jest zagrożona. Badacze przeanalizowali 265 gatunków, które występują na Starym Kontynencie, bo warunki, które tutaj panują, są dla nich optymalne. Okazało się, że 66 gatunków z tej grupy jest „krytycznie zagrożonych”, a 58 – „zagrożonych”. Kolejnych 31 uznano za narażone. Nie podano, jaki procent powierzchni europejskich lasów porastają drzewa z tych grup.

W raporcie wzięto pod uwagę zagrożenia wynikające nie tylko ze zmiany optymalnych (dla badanych drzew) warunków klimatycznych, ale także związane z rozrastającymi się miastami oraz z chorobami i szkodnikami trafiającym do Europy wraz z sadzonkami drzew, przywożonymi z innych części świata. Klimat i obce choroby oraz szkodniki są ze sobą powiązane. Bo na przykład wyższa temperatura umożliwia łatwiejsze ich rozprzestrzenianie się. Kiedyś niektóre z tych biologicznych czynników szkodzących drzewom były obecne tylko w cieplejszym klimacie, dzisiaj wyższe temperatury i coraz częstszy brak zimy spowodowały, że Europa staje się dla nich optymalnym miejscem do bytowania. Doskonałym przykładem jest w tej kwestii kasztanowiec pospolity, który zdaniem brytyjskich badaczy jest narażony na wyginięcie, bo atakuje go inwazyjny szkodnik szrotówek kasztanowcowiaczek. Ten owad (motyl) 35 lat temu został po raz pierwszy zaobserwowany w Pirenejach. Dzisiaj jest już wszędzie, z europejskim terytorium Rosji włącznie.

Opracowany przez IUCN raport dotyczył gatunków endemicznych. Wiele z nich, jeżeli wyginie w Europie, zniknie z powierzchni Ziemi.•

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się