Reklama

    Nowy numer 47/2019 Archiwum

Wszechmogący tego nie może

Bibliści, analizując fragment czytanego dziś Listu do Tymoteusza, podkreślają, że w jego końcowej części spotykamy starożytny hymn, jaki podczas liturgii śpiewali chrześcijanie I wieku.

Autor listu po prostu wplótł go w treść, zdając sobie sprawę, że będzie doskonale rozpoznawalny. Ale na koniec dodał coś od siebie. I to zaskakuje. W hymnie brzmią doskonałe harmonijne paralele członów: „Z Nim współumarliśmy, z Nim żyć będziemy (…). Z Nim trwamy w cierpliwości, z Nim będziemy królować”. Są tam także przestrogi: „Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze”. Ale w ostatnim wierszu ta harmonia się załamuje: „My odmawiamy wierności, On wiary dochowuje”. Paralelizm synonimiczny przeradza się z nagła w paralelizm antytetyczny, czyli przeciwstawny. Antyczna poezja na tym nie cierpi, ale całkowicie zmienia się treść przekazu. Co więcej, autor dodaje coś niespodziewanego: „Bo [Jezus Chrystus] nie może się zaprzeć siebie samego”. Chrystus Pan, nauczyciel i zbawca, umarł na krzyżu jako Zbawiciel. Chrześcijanin, Jego uczeń, również umiera dla dawnego życia w momencie chrztu. Chrystus zmartwychwstał i Jego uczeń powstaje do nowego życia, gdy obiera Go sobie jako Pana i Zbawiciela. Teraz, na ziemi, może ponosić cierpienia i prześladowanie, bo i Chrystus je ponosił, ale ze Zmartwychwstałym „będzie królował” w chwale nieba. Wszystko harmonijnie gra, aż do ostatniego stychu hymnu: „My odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego”.

My „odmawiamy wierności”, bo łamiemy chrzcielne zobowiązania jako grzesznicy. On, mimo to, pozostaje wierny swym zobowiązaniom. Wraca w tych słowach starotestamentowa teologia przymierza. Pan Bóg zawierał je wciąż na nowo: w raju, z Abrahamem, pod Synajem i kolejne. Gdy człowiek łamał je przez grzech i niewierność, On mógł porzucić je. Ale Pan Bóg nie zniechęcał się człowiekiem, nawiązywał kolejne przymierza, aż po to ostateczne i doskonałe, gdy wydał na śmierć swojego Syna. I tutaj pojawia się finalny paradoks. Choć człowiek przez grzech wciąż łamie przymierze z Panem Bogiem, to On przez zbawcze dzieło swego Syna nie może się zaprzeć tego, co stało się na krzyżu. Stwórca pozostaje wierny przymierzu wbrew wszystkiemu, bo gdyby zrobił inaczej, zaparłby się tego, że jest miłością. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..