Nowy numer 50/2019 Archiwum

Wołanie Krwi

Wychodzą na ulice w porę, ale często nie w porę. Różne zaskakujące rzeczy robią. To ich odpowiedź na święte wezwanie.

To było kilkanaście lat temu na Przystanku Woodstock, w środku nocy. Jakiś człowiek biegł w kierunku widocznego z dala białego krzyża. Przeżywał coś trudnego i szukał ratunku, a widział tylko ten krzyż. Dobiegł do strefy Przystanku Jezus, gdzie w nocy zawsze ktoś dyżurował, pilnując pola i krzyża. Ksiądz Damian Siwicki dopiero co zasnął w namiocie po takim dyżurze. – Nagle budzą mnie i mówią, że nie ma żadnego księdza, a trzeba spowiadać. Była druga w nocy. Wstałem i… spowiadałem do siódmej rano. Miałem kolejkę jak w Wielkim Poście, i to w większości spowiedzi dużego kalibru, po piętnastu, dwudziestu latach. Ci ludzie wracali do Boga. Dla mnie, młodego księdza, to było niezwykłe doświadczenie – uśmiecha się na tamto wspomnienie. – Ciekawe, że noc… z jednej strony niesie zagrożenia, a z drugiej jakoś człowieka otwiera – zamyśla się.

Nocna ochrona

Ksiądz Damian jest misjonarzem Krwi Chrystusa. Żyjący dwa wieki temu założyciel tego zgromadzenia, św. Kasper del Bufalo, miał z nocą problem. „Nocą zawsze zostawiał zapalone światło, a to po to, żeby przeciwdziałać strachowi, którego nabawił się podczas uwięzienia [za odmowę złożenia przysięgi wierności Napoleonowi] i który był tak silny, że nie pozwalał mu spać w ciemności” – wspominał później jego bliski współpracownik. To był jeden z ościeni w życiu tego tytana. Być może jednak to uwrażliwienie na czas „panowania ciemności” skłoniło świętego do założenia w Rzymie nocnych oratoriów – miejsc modlitwy. Gdy widział mężczyzn spędzających noce na hulankach i pijatykach, postanowił sprzeciwić się mrokowi, który ogarniał dusze tych ludzi. Znał to z domu, bo i jego ojciec miał problem z alkoholem. Wchodził więc do karczm i wyciągał stamtąd ludzi, nakłaniając ich, żeby zamiast tego modlili się w oratoriach.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama