Nowy numer 41/2019 Archiwum

To był nokaut

Stare metody nie działają? Ludzie nie szukają łzawych opowieści o Jezusie. Szukają Jego mocy. Nowego wina nie wlewa się do starych bukłaków.

Rozumiem troski i zmartwienia tych, którzy załamują ręce, że stare metody nie działają. Nowego wina nie nalewa się do starych bukłaków. Nie wytrzymają ciśnienia. Przekonałem się o tym na własnej skórze przed tygodniem, gdy burčák (częściowo sfermentowany moszcz z winogron), który przywiozłem z winobrania w Mikulovie, eksplodował w kuchni, zamieniając biel kafelków na słodki (dosłownie i w przenośni) róż.

Jedno się nie zmieniło. Chorzy, przerażeni diagnozami, samotni, stygmatyzowani, pogrążeni w ciemności ludzie desperacko szukają mocy Jezusa. Jego światła, przytulenia, uzdrowienia. Są zmęczeni moralizowaniem, smrodkami dydaktycznymi. Nie chcą żadnej pobożnej gadki. Tęsknią za tym, by dotknąć choć frędzla Jego płaszcza. „Chcą w Kościele zobaczyć żywego Jezusa, a nie tylko o Nim usłyszeć. Chcą Go dotknąć. I dopóki tego nie zrobią, nie uwierzą – podsumowuje abp Grzegorz Ryś.

Słucham opowieści Piotrka z naszej wspólnoty i nie potrafię być wobec niej obojętny:

Nikt z modlących się nade mną nie wiedział,
że moja żona dwukrotnie poroniła.

„W dzień pogoń za kasą, w nocy ostre picie. Krótki sen, szybka regeneracja i dalej w drogę. Alkomat w aucie i jazda! Nie pamiętam, czy przez trzy lata był w moim życiu weekend, w którym bym nie pił. Pamiętam scenkę: stoimy przez dwadzieścia minut z naszymi żonami na balkonie w Wiśle, a my z Tomkiem „robimy 0,7”. W pracy bywało nerwowo, wiec zabijałem stres. Weekend Alpha. Modlitwa wstawiennicza. Katowałem się jedną rzeczą: to niemożliwe, by Bóg przebaczył mi moje grzechy. Alkohol, pornografię, całe to bagno, w które zabrnąłem. Nie potrafiłem tego przyjąć. Pierwszy obraz − proroctwo wypowiedziane nade mną? «Jezus przebacza ci wszystkie twoje grzechy, które są zapisane na kartce. Ale widząc, że dalej w to nie wierzysz, pali te zapiski!”. Zatkało mnie.
Nikt z modlących się nade mną nie wiedział, że moja żona dwukrotnie poroniła. Jeden ze wstawienników bardzo wzruszony powiedział: «Widzę dwoje dzieci, które machają do ciebie z nieba i wołają: Tato». Powiedział to i zaczął płakać. To był nokaut. Leżałem na łopatkach. Dostałem też słowo, że Bóg mówi do mnie: «Jesteś moim dziedzicem». I o tym, że przychodzi do mnie i żony, niosąc dziecko. Po modlitwie wstawienniczej moja żona poszła uśpić naszego syna. A ja w czasie uwielbienia miałem przekonanie, że nasze drugie dziecko w niebie to dziewczynka Amelka. Ola wróciła z pokoju (nie rozmawialiśmy ani sekundy!) i rzuciła: «Myślę, że nasze drugie dziecko to dziewczynka. Amelka». Powiedziałem: «OK, Panie. Wystarczy. Rób ze mną, co chcesz»".

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • kskiba19
    17.09.2019 18:39
    Prosiłbym autora o przytoczenie łzawych opowieści o Panu Jezusie, bo nie bardzo rozumiem.
    doceń 9
  • tomaszz
    18.09.2019 08:06
    "Chcą w Kościele zobaczyć żywego Jezusa, a nie tylko o Nim usłyszeć. Chcą Go dotknąć. I dopóki tego nie zrobią, nie uwierzą"
    Dokładnie ten problem miałem będąc w Kościele od chrztu aż do wieku średniego, kiedy spotkałem ludzi mających Ducha Świętego. Którzy rzeczywiście oddali swoje życie Panu i dają się Mu prowadzić każdego kolejnego dnia. Spotkałem żywego Boga, który działa, z którym rozmawiam, pytam i moje życie jest oświetlona bleaskiem, a ja w radości i pokoju mogę iść przez życie, mimo iż nie jest usłane płatkami róż a często trudne i po ludzku by mnie złamało. Z Panem wszystko widzę w prawdzie, widzę sens tych trudnych rzeczy, i wierzę Mu że prowadzą do dobra, pokoju, radości i daję się prowadzić w nich. Chwała Panu!
  • spe
    18.09.2019 09:02
    Tak Pan powołał Natanaela:
    "Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym»."

    Tak stanął przed wątpiącym Tomaszem:
    "A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»."
    Mimo jego wewnętrznych drzwi zamkniętych...

    To był nokaut. I wie o tym każdy, kto leżał "na deskach", a potem wstał nowy, już nie tyle nawet wierząc, co wiedząc.
  • Dremor_
    18.09.2019 13:55
    Dremor_
    Historie tego typu to klasyczne "budowanie na piasku". Emocjonalna, nastawiona na spektakularne wrażenia "wiara" nie jest trwała. Dziś człowiek trafia na wspólnotę, jutro ten sam człowiek da się uwieść sekcie, religiom wschodu, charyzmatycznemu "coachowi", czy amerykańskiemu pastorowi, który na stadionie wskrzesi zmarłego. W dojrzałej wierze nie chodzi o to, by emocje związane z wódką zamienić na emocje we wspólnocie.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji