Nowy numer 42/2019 Archiwum

Trafiony-zatopiony

Łatwiej powiesić czy zatopić Judasza niż wybiec za nim w ciemną noc z okrzykiem: „Wracaj!”.

Judasz wychodzi. Jest noc. Wchodzi w mrok, by zdradzić Jezusa. Ciekawe, że żaden z apostołów nie rusza tyłka, by za nim pobiec. Jest im przy Mistrzu tak dobrze...

Pamiętam piosenkę z czasów oazowych: „Jak mi dobrze, że jesteś tu, Panie”. Zwracała raczej uwagę na to, że „jest mi dobrze”, na moje duchowe samopoczucie niż na oddawanie czci Najwyższemu. Inna sprawa: ilu z nas wychowało się na refrenie: „Panie Jezu, zabierzemy Cię do domu. Panie Jezu, nie oddamy Cię nikomu”? „Nie oddamy Cię nikomu”? Przecież to kwintesencja ewangelizacji!

Nikt nie wychodzi za Judaszem. Wiele osób pytało mnie w tym roku, co sądzę o biciu i topieniu jego kukły.

Po pierwsze, jestem przeciwny biciu i topieniu kogokolwiek. Zwłaszcza Judasza, bo wiem z Ewangelii, że facet miał dostatecznie wiele problemów sam ze sobą. Potężne wyrzuty sumienia doprowadziły go do ostatecznych rozwiązań. Skończył na gałęzi bez pomocy „żyćliwych” dzieciaków z Podkarpacia. Wiem też, że o wiele łatwiej wyładować na kimś swą podszytą pobożnymi motywacjami agresję niż wejść w trudną sztukę przebaczenia.

Po drugie: nie histeryzuję z tego powodu, bo wiem, że to jedynie folklor. Słowa: „rodzima tradycja” nie uświęcają celu. Sami Żydzi (naprawdę trudno zarzucić mi antysemityzm: często piszę o tym, jaką rolę w planach zbawczych ma Izrael), którzy zaalarmowali opinię publiczną „o topieniu kukły” w święto Purim wieszają przecież kukłę Hamana i nikt nie robi z tego powodu „aj waj”.

Nie przemawia do mnie argument, że bicie i topienie kukły to niezbywalny element polskiej kultury, bo wiem, że bez tego „puzzla” rodzima tradycja sobie doskonale poradzi.

Łatwiej powiesić czy zatopić Judasza (problem z głowy) niż pobiec za nim w ciemną noc z okrzykiem: „Wracaj!”

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • tomaszz
    13.09.2019 12:16
    Pan Jezus umoczył kawałek chleba w mleku i mu go podał. Wykonał wobec Judasza gest czułości i troski, a ktoś topi jego kukłę??
    Jezus, który jest sędzią, idzie w śmierć, bo wie, że tam jest człowiek, chce po niego pójść aby go ocalić, także Judasza przecież pragnął ocalić. A ktoś uzurpuje sobie prawo osądzenia drugiego człowieka? Czy człowiek jest większy od Boga?
    doceń 4
  • jazmig
    13.09.2019 14:43
    jazmig
    Gdyby autor uważniej czytał Ewangelię, to wiedziałby, że tylko Jezus wiedział, co ma się stać. Pozostali uczniowie byli przekonani, że Judasz wyszedł aby zrobić jakieś zakupy.
  • spe
    14.09.2019 12:16
    To Jezus sam pokazał nam, że za Judaszem, który idzie "w noc" nie należy wybiegać. Jeśli ktoś nie wie, dlaczego, powinien się najpierw ugiąć przed tą prawdą. Dopiero potem zastanowić, dlaczego Mistrz nie tylko nie wybiegł za Judaszem, ale wręcz go przynaglał, by wyszedł.
    doceń 4
  • halinkaa
    16.09.2019 12:09
    interpretacje z serii gdyby ciocia miała wąsy dochodzące do tego że nie ma ostatecznie zła, sięgając do podobnie potocznie rozumianych mądrości jak kto sobie zaściele tak się wyśpi Judasz to jest przykład osoby, która całe życie zbierała punkty w złym kierunku, nawet bliska obecność boża nic nie pomogła pewnie tak go zaprogramowało najbliższe otoczenie wpierw mamona zaniedbując inne aspekty człowieczeństwa mając je w głębokim poważaniu i tak po sznurku doszedł tam gdzie doszedł dramat dzisiejszych czasów polega na wysypie "mądrzycieli" typu Jakimowicz z kompletnie zaniedbanym wzorcem jak należy sobie właściwie ścielić kierowany do tych co się tego uczą, jak ktoś tego zaniedba ucząc w domu pociechy to się już te pociechy nie będą miały gdzie nakierować nie wyłączając przekazu katolickiego obecnego
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji