Nowy numer 32/2020 Archiwum

Jedyni do walki

Nasi zachodni sojusznicy chcieli nas bronić tylko za pomocą spółgłosek i samogłosek.

Spór między historykami, czy II wojna światowa rozpoczęła się 1 września (początek wojny polsko-niemieckiej), czy 3 września (wypowiedzenie przez Francję i Anglię wojny III Rzeszy), Roger Moorhouse rozwiązuje już w pierwszym zdaniu. Tyle razy czytaliśmy o salwach okrętu Schleswig-Holstein, że nie zawsze słyszymy to, co ukrywa się w huku dział. Ten okręt był symbolem, „sumą wszystkich ran” Niemiec, dlatego wybranie go na pierwszy ogień jest tyleż poważne, co karykaturalne. Został zwodowany w 1906 r., a już w 1917 r. uznano go za zbyt przestarzały i przekształcono w pływające koszary.

Był zabytkiem. Wspomnieniem dawnych Niemiec, tych sprzed traktatu wersalskiego, który III Rzesza odebrała jako upokorzenie. W nowej rzeczywistości został wytypowany jako okręt – cel do ćwiczeń artyleryjskich. Gdy pod koniec sierpnia 1939 r. zacumował w gdańskim porcie, jako powód przybycia podano „kurtuazyjną wizytę”, upamiętnienie 25. rocznicy bitwy pod Tannenbergiem (dziś Stębark). Było to największe zwycięstwo Niemiec w czasie I wojny światowej, opisywane jako „rewanż za Grunwald”. I ten przestarzały okręt, uginający się od brzemienia historycznych znaczeń, atakuje polskie punkty w pobliżu Gdańska, który III Rzesza chciałaby mieć dla siebie. 1 września 1939 r. o godzinie 4.48 na Westerplatte symbole walczą z symbolami.

Wrzesień 1939 r. jest mało znany na Zachodzie, dla którego II wojna staje się dotkliwa znacznie później. Moorhouse stwierdza, że Polacy stali się statystami w swojej własnej historii i dlatego należy ją opowiedzieć jeszcze raz. Nic dziwnego, że to właśnie Polakom przypadło miano „first to fight”, co podtytuł książki tłumaczy jako „pierwsi przeciw Hitlerowi”. Brytyjski historyk wspaniale punktuje brak zdecydowania Anglii i Francji. Pierwszy rok wojny Anglicy nazywają „udawaną wojną”, a Francuzi „dziwną bądź wręcz śmieszną wojną”. Nasi zachodni sojusznicy chcieli nas bronić, jak celnie stwierdza Moorhouse, jedynie za pomocą spółgłosek i samogłosek. Nic dziwnego, że w tej sytuacji musieliśmy być pierwsi do bitki, jedyni do walki.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama