Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Cała naprzód!

Zamiast ukazywać zalęknionemu światu zwycięstwo Jezusa zajęliśmy się lokalnymi gierkami, podjazdami i zajęciami w podgrupach. Urządzamy sobie katolicką jatkę.

Nie trzeba nam zewnętrznego wroga, innych wyznań czy denominacji. Sami urządzamy sobie katolicką jatkę. Tworzymy absurdalne podziały na łagiewnickich i toruńskich, szustakowych i glassowych (inna sprawa, że każda grupa wyznająca „kult jednostki” skazana jest na bolesne rozczarowanie).

Zamiast zająć się priorytetami („idźcie na cały świat i głoście Ewangelię”, „czyńcie uczniów”, „Głoście: «Bliskie jest Królestwo Boże») i ukazywać zalęknionemu, rozbitemu światu zwycięstwo Jezusa, zajęliśmy się lokalnymi podjazdami i zajęciami w podgrupach. Wiadomo: dwóch Polaków to cztery różne opinie. Mamy na wszystko swoje własne zdanie, z którym… i tak się nie zgadzamy.

Może warto przekroczyć tę niewidzialną, paraliżującą granicę i zacząć wspólnie, jednym głosem ogłaszać to, że chrześcijaństwo jest „marszem życia przez cmentarze świata”? (Paul Evdokimov). W Ewangelii nie czytamy: „Kto nie chodzi z nami, jest przeciwko nam”, ale: „Nie zabraniajcie mu. Nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami”. Widzę drobną różnicę.

Zgadzam się z Andrzejem Sionkiem często powtarzającym, że Kościół jest zbyt zajęty samym sobą. Przypomina w tym ewangelicznego rozdrapującego rany człowieka, „który cierpiał na SWOJĄ chorobę”. Czy słowa „Wstań! Weź łoże i chodź” nie są dla nas uzdrowieniem? Jak proroczo brzmi cytat z Ogrójca, a zarazem tytuł książki Jana Pawła II: „Wstańcie, chodźmy!”.

Doskonale znający naszą kiepską kondycję Jezus bardzo ryzykował, wysyłając uczniów skłóconych i zajętych przepychankami o to, „kto jest największy”, do miast, do których sam lada chwila zamierzał przybyć. „Idźcie – mówił – ogłaszajcie: «Przybliżyło się do was Królestwo»”. Wstali i poszli.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


  • karpik
    06.09.2019 11:43
    W Kościele są różne charaktery i wrażliwości. Do jednego dotrze Glas do innego Szustak. Dlaczego musimy ich stawiać w opozycji?
    doceń 13
  • DeMorgan
    06.09.2019 12:23
    W Kościele, także lokalnym, polskim, mamy taką sytuację, że wielu duszpasterzy, także tych najpopularniejszych, nie trzyma się Nauczania Kościoła, a ma własne opinie, które głosi jakby były tym Nauczaniem. Stąd ta "wojna klanów". Jeśli ktoś nie chce tego widzieć, to powstają takie artykuły jak ten powyższy.
    doceń 20
  • tomaszz
    06.09.2019 14:18
    Być może JPII pisząc "Wstańcie, chodźmy", podobnie jak Jezus wiedział, że "zdrajca się zbliża". Bo rzeczywiście, przyszły na Kościół ciosy uderzające go od wewnątrz.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji