Gość Sandomierski 38/2019 Archiwum

Polityczne zamieszanie w kraju Drakuli

Niedawno w Bukareszcie rozpadła się koalicja rządowa. A to tylko jeden z problemów rządzącej Rumunią Partii Socjaldemokratycznej.

W 2016 r. wybory parlamentarne w Rumunii wygrała Partia Socjaldemokratyczna (PSD), zdobywając ponad 45 proc. poparcia. Powstał wtedy rząd koalicyjny, do którego obok socjaldemokratów wszedł też Sojusz Liberałów i Demokratów (ALDE). I właśnie ta partia wyszła pod koniec sierpnia z koalicji. Rumunii będą mieli teraz rząd mniejszościowy i prawdopodobnie, przyśpieszone wybory parlamentarne. Po drodze mieszkańcy kraju Drakuli wybiorą jeszcze prezydenta.

Polityka postawiona na głowie

Rumuńska polityka nie jest taka, jaka wygląda na pierwszy rzut oka. Lewicowa Partia Socjaldemokratyczna chciała wpisania do konstytucji zakazu wprowadzania małżeństw homoseksualnych. Od tego pomysłu zdystansowały się partie nominalnie prawicowe. W dodatku, socjaldemokraci stosują eurosceptyczną retorykę wobec polityki UE, której nie powstydziłby się Wiktor Orban i Jarosław Kaczyński. Z drugiej stronie, prezydentem z ramienia partii narodowej jest polityk wywodzący się z mniejszości niemieckiej, a szefem tej samej partii jest polityk wywodzący się z mniejszości węgierskiej.

Kolejnym paradoksem rumuńskiej polityki był fakt, że lider zwycięskiej partii nie mógł zostać premierem. Kandydaturę Lipiu Draganei, szefa PSD, bo o nim mowa, blokował prezydent Klaus Iohannis. Powodem były zarzuty natury korupcyjnej dla lidera socjaldemokratów. Rządząca lewica posunęła się nawet do prób zmiany prawa antykorupcyjnego, aby umożliwić swojemu liderowi przejęcie sterów w kraju. Próby te wywołały olbrzymie protesty w kraju. Ostatecznie Draganea zrezygnował z funkcji szefa PSD, ale partia ta straciła sporo poparcia.

Lewica w kryzysie

Partia Socjaldemokratyczna przegrała wybory parlamentarne w Rumunii tylko raz, w 2009 r. Poparcie dla niej nigdy nie spadło poniżej 30 proc. Wszystko może się zmienić w najbliższym czasie. Poparcie dla socjaldemokratów spadło w sondażach w okolice 20 proc. i wyprzedzą ją nie tylko Partia Narodowo-Liberalna, ale i nowo utworzony Związek Zbawienia Rumunii, partia o charakterze antyestablishmentowym i antykorupcyjnym. Problem dla PSD stanowi aktywność jej byłego lidera, Victora Ponty, który założył partie PRO Romania i odbiera głosy socjaldemokratom. Ponta ma szanse wejść do drugiej tury listopadowych wyborów prezydenckich.

Rumuńska lewica dołuje w sondażach mimo wyjątkowo dobrych wyników gospodarczych. Rumunia, razem z Polską, Czechami czy Węgrami znajduje się obecnie w czołówce krajów UE jeśli chodzi o wysokość wzrostu bezrobocia czy niski poziom bezrobocia. Dzięki wysokim dochodom do budżetu, rumuński rząd mógł sobie pozwolić na wysokie wydatki socjalne i spore obniżki podatków. Skandale korupcyjne okazują się jednak odgrywać większą wagę przy politycznych wyborach Rumunów.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • jurek
    07.09.2019 10:57
    "Kraju Drakuli"? A moze po prstu chodzi o Rumunie. A Polska to kraj "zlodzieja samochodow" Kazachstan "Borat" czy Dania. "Gangu Olsena" . Zreszta tak historycznie Drakula to postac wiazaana z Transylwania ktora przez lata nalezalq do Wegier i o ktorej dalej czesc Wegrow twirrzi ze jest Wegierska
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL