Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Dlaczego zastrzyki bolą?

Ilekroć dostawaliśmy zastrzyki, tylekroć zapewniano nas: „nie będzie bolało”. Bolało jednak za każdym razem. I nic dziwnego – w skórze odkryto bowiem nowy narząd czuciowy.

Ból powstaje pod wpływem bodźców zwanych nocyceptywnymi, uszkadzających tkankę lub zagrażających jej uszkodzeniem.

Ludzie bez bólu

Wrażliwość na ból pełni funkcję ochronną i jest nam potrzebna do przetrwania. To ból najszybciej kształtuje w nas reakcje odruchowe, takie jak odskoczenie czy odsunięcie dłoni od jego źródła. Choć zatem ból jest wrażeniem subiektywnym, to jeśli ktoś nie odczuwa go przy ukłuciu czy mocnym nacisku na skórę, być może cierpi na trąd – chorobę zakaźną wywoływaną przez prątka (podobnie jak gruźlica), uszkadzającą nerwy obwodowe. Może też być wyjątkowym genetycznym mutantem, nieczującym bólu ani lęku. Jak 71-letnia Szkotka Jo Cameron. Przez 60 lat myślała, że wszyscy tak mają. I dopiero lekarze, przy operacji ręki, uświadomili jej, że jest wyjątkowa – nie potrzebuje leków przeciwbólowych. Okazało się, że niesie ona w DNA jednocześnie dwie mutacje, które sprawiają, że w ogóle nie niszczy powstającej naturalnie w ciele substancji zwanej anandamidem. Innymi słowy, kobieta całe życie nieświadomie spędziła w poważnym znieczuleniu. Wielu z nas jest nosicielami jednej z mutacji, którą ma pani Cameron. Ich próg bólu bywa zatem dość wysoki.

Dostępne jest 27% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji