Nowy numer 41/2019 Archiwum

Plastik powszedni

Kochamy plastik. Jest trwały, lekki i elastyczny. Tani i łatwy w produkcji, a ze względu na jego właściwości możemy skroić go pod swoje potrzeby. To rewolucyjny wynalazek, a zarazem ogromny kłopot dla Ziemi i życia, które na niej mieszka.

Opakowania plastikowe są z nami zaledwie od kilkudziesięciu lat, ale to wystarczyło, by stały się znakiem naszych czasów. Warstwa plastików, która już teraz jest wyraźna w osadach dennych, w przyszłości będzie dowodem na istnienie antropocenu – epoki geologicznej, w trakcie której człowiek nieracjonalnie eksploatował Ziemię. Epoka jest synonimem długiego okresu. Antropocen może być jednak wyjątkowo krótki. Jedni twierdzą, że zmądrzejemy i zaczniemy racjonalniej wykorzystywać tworzywa sztuczne, inni – że coś, co pozwoliło nam przyspieszyć rozwój gospodarczy i technologiczny, zrujnuje nasze biologiczne otoczenie. Przyszłość pokaże. Na razie jesteśmy na etapie uświadamiania sobie, jak bardzo plastiki obecne są w naszym życiu i w życiu innych organizmów na Ziemi. Jeszcze nie wiemy, jakie będą tego konsekwencje.

Jemy go…

W ciągu ostatnich 70 lat wyprodukowaliśmy prawie 9 mld ton tworzyw sztucznych. Obecna produkcja wynosi około 400 mln ton rocznie. Plastiki znajdziemy na dnie Rowu Mariańskiego i na pustyniach, na biegunach, a nawet w najbardziej niedostępnych częściach puszczy amazońskiej. Mam na myśli nie tylko plastikowe śmieci w skali makro, ale przede wszystkim tzw. mikroplastiki, cząsteczki tak małe, że nie widać ich gołym okiem.

W jednym z ostatnich numerów czasopisma „Science Advances” ukazała się praca napisana przez grupę naukowców z Niemiec i Szwajcarii, w której analizowali oni skład próbek śniegu zebranych w kilku oddalonych od siebie zakątkach Ziemi. Były obszary miejskie (jak Bawaria i Brema), ale też miejsca oddalone od cywilizacji (np. próbki zebrane w Alpach i z lodowców Arktyki). Badacze poszukiwali śladów mikroplastików i znaleźli je w każdej z próbek. Okazuje się, że plastik spadł na te tereny wraz ze śniegiem i było go bardzo dużo. W próbkach z obszarów zurbanizowanych w litrze śniegu znajdowało się 100–150 tys. kawałków mikroplastików. W próbce z Arktyki w litrze było ich „tylko” kilkanaście tysięcy.

Mikroplastiki to drobinki, które powstają po rozpadzie (degradacji) niektórych tworzyw sztucznych. Proces ten następuje pod wpływem światła czy słonej wody. Drobinki te mogą mieć wielkość tysięcznych części milimetra i nie sposób zobaczyć ich gołym okiem. To czyni mikroplastik bardzo groźnym, trafia on bowiem do oceanów, gdzie jest zjadany przez zwierzęta. Wraz z deszczem dostaje się też do roślin. Co więcej, cząsteczki te (co potwierdziły badania uczonych z Uniwersytetu w Reading) są przenoszone także przez owady, dostają się więc również do organizmów ptaków. Inne badania wykazały ich obecność w ptasich odchodach. Mikroplastik znajdowany jest w owocach, cukrze, soli morskiej, którą doprawiamy potrawy, a nawet w piwie i winie. W skrócie można więc powiedzieć, że mikrodrobinki plastiku wędrują w górę łańcucha pokarmowego i w zasadzie opanowały go już w całości.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Dremor_
    05.10.2019 14:11
    Dremor_
    Technologię oczyszczania wody z mikroplastiku opracował Fionn Ferreira, osiemnastolatek z Irlandii. Polega to na wpuszczeniu do wody ferrofluidu, który wylapuje cząstki plastiku, a następnie na usunięciu ferrofluidu magnesem. W prostszej wersji rozwiązanie to wykorzystuje projekt Ocean Cleanup.
    doceń 6
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji