Nowy numer 33/2019 Archiwum

Wielkie przesunięcie?

Prezydenci Putin i Łukaszenka ustalili, że do grudnia powstanie plan integracji Rosji z Białorusią. Jeśli się powiedzie, wspólne związkowe państwo stanie się faktem, a Moskwa będzie bliżej naszych granic.

Wszystko wydarzyło się na dwustronnym Forum Regionów w Petersburgu, które odbyło się w połowie lipca z udziałem obu prezydentów. Przed rozmowami prezydent Białorusi deklarował, że jego kraj „nie wejdzie w skład Rosji”, ale jaki plan przedstawi w grudniu, nikt nie wie.

Odświeżanie starych planów

Data wyznaczona przez prezydentów nie jest przypadkowa. 8 grudnia 1999 r. Rosja i Białoruś podpisały umowę o utworzeniu wspólnego państwa. Na tej podstawie w styczniu 2000 r. powstał Związek Białorusi i Rosji, w skrócie ZBiR. Przewidywano, że będzie to państwo posiadające wspólną walutę i ujednolicone instytucje państwowe. Prezydent Aleksandr Łukaszenka był nie tylko promotorem tego przedsięwzięcia, ale wiązał z nim bardziej ambitne plany. W Moskwie kończyła się epoka Borysa Jelcyna, skrajnie niepopularnego i szukającego następcy. Dlatego w środowisku prezydenta Białorusi pojawiła się idea, aby to on stanął na czele nowego związkowego państwa. Nie był to pomysł nieracjonalny. Część rosyjskiego społeczeństwa życzliwie spoglądała na ekscentrycznego przywódcę z Mińska, rządzącego Białorusią w sowieckim stylu, który wielu kojarzył się nie najgorzej.

Dostępne jest 14% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji