Nowy numer 27/2020 Archiwum

Syndrom zepsutego ministranta

Czyż nie jest On synem cieśli? Mt 13,55

Mt 13, 54-58

Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?» I powątpiewali o Nim.

A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

Czyż nie jest On synem cieśli? Mt 13,55

Ewangelia z komentarzem. Rozważa ks. Jerzy Szymik
Gość Niedzielny

Brak wiary jest przeszkodą dla działania Boga. To niedowiarstwo spowodowało, że w Nazarecie Jezus „niewiele zdziałał cudów” („niewiele”, czyli jednak jakieś, by skruszyć mur niewiary, być może). Pewien rodzaj spoufalenia, religijne ziomalstwo, otrzaskanie ze świętością, coś jak syndrom zepsutego ministranta dopuszczonego zbyt blisko ampułek i dzwonków – prowadzą do schorzeń relacji z Bogiem. Mogą zabić bojaźń Bożą. Rutyna, nuda, acedia. Plus zgorszenie Twoją rodziną. Bo znamy Twoje siostry i Twoich braci. Siedzą z nami w tych samych ławkach. Grzeszni jak my. Ale nie lekceważymy Cię z powodu Twoich lichych krewnych, tych wszystkich Jakubów i Szymonów, i całego Twojego lichego Kościoła. Czyń nam liczne cuda. Wierzymy.


Książka w promocyjnej cenie:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama