Nowy numer 34/2019 Archiwum

Spotkanie w brzozowym lasku

Jezus jest ubrany w strój pielgrzyma z czasów biblijnych, a Maria Magdalena w strój wieśniaczki z końca XIX wieku. Ich spotkanie odbywa się w scenerii fińskiej przyrody, nad jeziorem w lasku brzozowym.

Obraz ilustruje spotkanie Chrystusa z Marią Magdaleną tuż po Jego zmartwychwstaniu. Czytamy o tym w Ewangelii według św. Jana: „Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: »Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę«. Jezus rzekł do niej: »Mario« A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: »Rabbuni«, to znaczy: Nauczycielu!” (J 20,15-16). Scenę tę nazywa się Noli me tangere (łac. nie dotykaj mnie) od słów Jezusa: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca” (J 20,17).

Jezus na obrazie fińskiego twórcy Alberta Edelfelta nie odsuwa się jednak od Marii Magdaleny, lecz wyciąga do niej rękę. Artysta nawiązuje zapewne do innej biblijnej sceny, opisanej w Ewangelii św. Łukasza. W domu faryzeusza Szymona do Zbawiciela podeszła kobieta, o której wiedziano, że prowadzi grzeszne życie. „Przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać” (Łk 7,37-38). Szymon nie krył zgorszenia, że jego gość nie odtrącił jawnogrzesznicy. Jezus mu odpowiedział: „Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała” (Łk 7,44-47). Wierzono, że tą kobietą była właśnie Maria Magdalena.

Leszek Śliwa

AUTOPROMOCJA. Chcesz lepiej poznać malarstwo religijne?

Tajemnice religijnego malarstwa. Leszek Śliwa

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji