Nowy numer 41/2019 Archiwum

Co oznacza decyzja PSL?

Ludowcy nie pójdą do wyborów z PO.

Polskie Stronnictwo Ludowe musiało się mocno przestraszyć wyniku Koalicji Europejskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. PO, SLD i PSL, których zsumowane poparcie kiedyś potrafiło przekraczać poziom 60 proc., teraz nie przekroczyło poziomu 40 proc. Partia Władysława Kosiniaka-Kamysza chyba stwierdziła, że w koalicji z liberałami i lewicą traci wyborców. Postanowiła więc iść do wyborów bez nich. Jakie to będzie miało konsekwencje polityczne?

Platforma ostatecznie lewicowa

Decyzja PSL o niezawiązywaniu koalicji z PO, wiąże ręce Platformie. Nie ma już chyba alternatywy dla koalicji partii Grzegorza Schetyny z SLD. Otwiera się za to pole do negocjacji z Wiosną Roberta Biedronia. Oznaczać to może, że największa siła opozycji będzie miała charakter bardzo lewicowy. Naprzeciwko PiS może stanąć koalicja jednoznacznie liberalna obyczajowo.

Taki scenariusz oznaczałby, że Polsce mielibyśmy system partyjny z dużą koalicją konserwatywno-socjalną z prawej strony i z dużą koalicją lewicowo-liberalną. Dawałoby to  szansę na pozostanie takiego systemu na dłużej. Dwie przeciwstawne ideowo siły mogłyby objąć większość wyborców. Inne partie byłyby dla nich tylko potencjalnymi koalicjantami.

PSL ostatecznie obrotowe

O Polskim Stronnictwie Ludowym przywykło się mówić jako partii obrotowej, będącej w stanie zawrzeć koalicję z każdym. Nie jest to ocena do końca sprawiedliwa. Od roku 1991 do roku 2006 PSL zawierało koalicję prawie wyłącznie z SLD. Z Sojuszem ludowcy tworzyli rządy po zwycięstwach lewicy w 1993 i 2001 r. Również w sejmikach PSL tworzyło zarządy najczęściej wspólnie z SLD.

Zawarcie przez PSL koalicji z PO nie wyglądało na działanie nagłe i koniunkturalne. Wynikało ono ze zmian na scenie politycznej, na której zaczęło znikać SLD. Stworzenie wspólnego rządu ludowców z Platformą poprzedziła koalicja w wyborach samorządowych i współrządzenie w wielu województwach. Partia Pawlaka, Piechocińskiego i Kosiniaka-Kamysza pozostała potem wierna partii Tuska, Kopacz i Schetyny.

Jeśli PSL pójdzie teraz do wyborów z ruchem Kukiz’15 i Bezpartyjnymi Samorządowcami, mogłoby to oznaczać kolejną, dobrze przygotowaną zmianę postawy PSL. Te dwa polityczne ruchy są bliższe PiS niż koalicji PO i SLD. Może więc PSL chciałby się w ten sposób przygotować się do rządzenia wspólnie z partią Jarosława Kaczyńskiego?

Koalicja PSL z PiS oznaczałaby dopełnienie zwrotu ludowców na scenie politycznej. Od koalicji z lewicą poprzez koalicję z liberalnym centrum aż po koalicję z prawicą.

A może to PSL jest stabilny, a scena polityczna wokół nich jest obrotowa? Może to dawni koalicjanci ludowców - SLD i PO - przesunęli się za bardzo w kierunku skrajnej lewicy obyczajowej, a PSL pozostała tam gdzie było?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bartosz Bartczak

Redaktor serwisu gosc.pl

Ekonomista, doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach specjalizujący się w tematyce historii gospodarczej i polityki ekonomicznej państwa. Współpracował z Instytutem Globalizacji i portalem fronda.pl. Zaangażowany w działalność międzynarodową, szczególnie w obszarze integracji europejskiej i współpracy z krajami Europy wschodniej. Zainteresowania: ekonomia, stosunki międzynarodowe, fantastyka naukowa, podróże. Jego obszar specjalizacji to gospodarka, Unia Europejska, stosunki międzynarodowe.

Kontakt:
bartosz.bartczak@gosc.pl
Więcej artykułów Bartosza Bartczaka

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji