W filmie „Kler” Smarzowskiego wśród zestawu duchownych kanalii i hipokrytów pojawia się tylko jeden ksiądz, który zyskuje sympatię widza. To ten, który dostrzega, w jakim bagnie żyje i zaczyna odkręcać świństwa, które zrobił. Na końcu rzuca kapłaństwo i oficjalnie wiąże się z kobietą, z którą wcześniej żył nieoficjalnie, aby wieść uczciwe życie męża i ojca.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








