Nowy numer 42/2019 Archiwum

Raj na ziemi

Świadectwa, warsztaty, koncerty. Czas na modlitwę i rozeznawanie powołania. W Dniach Młodych na Świętej Górze koło Gostynia uczestniczyło ponad 600 osób.

Przez większość swojego życia św. Filip Neri miał podwyższoną temperaturę. Czyżby jego charyzmat objawił się podczas trzeciej edycji Paradiso? Termometry wskazują 35 stopni w cieniu! Na szczęście w bazylice panuje przyjemny chłód. Niemal wszystkie miejsca są zajęte przez młodych, którzy z całą mocą śpiewają: „Święta Góra jest pełna Jego chwały!”. Po chwili głos zabiera małżeństwo Gomułków. – Jesteście dla nas ogromnym świadectwem, bo nie wstydzicie się swojej wiary. Kiedy byłam nastolatką, nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby tak zaczynać wakacje. Na szczęście mogę być tutaj teraz! – mówi Monika.

Wspólnota

Życie w grzechu, kłótnie, poczucie beznadziei. Później pierwsze nieśmiałe wizyty w kościele, słowo Boże trafiające prosto w serce, długa spowiedź. I rewolucja: zaręczyny, dwadzieścia miesięcy czystości, ślub, dwoje dzieci. Dzisiaj Monika i Marcin Gomułkowie tworzą szczęśliwą rodzinę. Swoją historią dzielą się z uczestnikami Paradiso. – To niesamowici ludzie. Pokazali nam, jak grzesznik może przemienić się w człowieka wierzącego. Teraz widzę, że z Bogiem wszystko jest możliwe – mówi 15-letni Marcin, który przyjechał do Gostynia z Lwówka Wielkopolskiego.

Wychodzący ze świątyni tłum szuka cienia w filipińskich ogrodach. Siadają pod drzewami. Śmieją się, rozmawiają, podają sobie butelki wody. Ubrany na biało zespół śpiewa Psalm 126: „Pan uczynił nam wielkie rzeczy i radość nas ogarnęła”. – Oni doświadczają tutaj prawdziwej wspólnoty. W świecie, w którym każdy patrzy tylko na czubek własnego nosa, to ogromna wartość. Takie spotkania uwrażliwiają ich na to, że wokół są inni ludzie, którzy mają podobne problemy i podobne słabości. Jesteśmy przecież Kościołem grzeszników – mówi Marcin Gomułka.

Prawie wszyscy uczestnicy spotkania mają na plecach kolorowe worki z emblematami tegorocznego Paradiso. Odcisk palca oznacza wyjątkowość każdego człowieka, a węzeł – potrzebę budowania tożsamości bazującej na relacji z Panem Bogiem oraz innymi ludźmi. Obydwa symbole stają się punktem wyjścia do dyskusji, które będą toczyć się za klasztornymi murami. Wybija 11.00, czas na losowanie grup.

Ważne pytania

– W ramach „Księgi” podzielimy się swoimi doświadczeniami związanymi z wiarą. Nasze rozważania będą toczyć się wokół słów Maryi „Oto Ja służebnica Pańska” oraz katechez papieża Franciszka z ŚDM w Panamie – tłumaczy s. Iwona Maria z Poznania. Dołączam do prowadzonej przez zmartwychwstankę grupy, siadamy wokół studni na dziedzińcu klasztoru. Każdy wypowiada swoje imię i pokazuje za pomocą gestu, co robi w wolnym czasie. Janek lubi teatr, Wiktoria ping-ponga, Zuza śpiew, a Wojtek fotografię. Zadaniem kolejnej osoby jest powtórzenie przekazanych przed chwilą informacji. – Zobaczcie, to długie przedstawianie się nie znudziło nas. Mogliśmy poczuć, że jesteśmy wyjątkowi, ważni dla innych – mówi s. Iwona.

Jeden z animatorów pyta o drogę młodych do Boga. W przypadku wielu uczestników wiodła ona przez ministranturę, piesze pielgrzymki czy internetowy kanał o. Adama Szustaka. Nie brakuje także osób, które mówią o tradycyjnej religijności wyniesionej z domu. Zdarza się, że udział w Dniach Młodych w Gostyniu jest pierwszą okazją do pogłębienia wiary. – Samo przybycie na Paradiso nie oznacza, że młodzi od razu staną się nie wiadomo jak wierzący. Najważniejsze jest jednak to, że zaczynają zadawać sobie ważne pytania dotyczące ich przyszłości – mówi ks. Grzegorz Konieczny z Poznania.

Bliżej Boga

Po obiedzie uczestnicy Paradiso biorą udział w warsztatach. Przed sceną kilkanaście osób uczy się tańca nowoczesnego, pod murem liczna grupa gra w pétanque (w bule). Z kolei w kawiarence San Filippo młodzi chwytają w dłonie gitary, a w klasztornych korytarzach głowią się nad planszówkami.

W ramach warsztatów rękodzielniczych, plastycznych i florystycznych uczestnicy pracują nad żywym ołtarzem na zakończenie oktawy Bożego Ciała. Pochodzące z Gostynia Marysia i Marta wykonały wianek z białych róż i polnych kwiatów. Na Paradiso są już po raz trzeci. – Poznajemy tutaj ludzi, czujemy, że jesteśmy bliżej Boga – mówi 17-letnia Marysia.

Na podeście przed ołtarzem pojawia się abp Marek Jędraszewski. W swojej katechezie skupia się na egoizmie, który opanował współczesny świat. Przekonuje, że takie spojrzenie na człowieka jest destrukcyjne. – Podczas jednej z uroczystości papież Franciszek powiedział mi żartobliwie, że pierwszym słowem, które wypowiadało nasze pokolenie, było „mama”, a dzisiaj jest nim „selfie” – mówi metropolita krakowski.

Nie wegetujcie!

Na uroczystą Mszę św. przybywają mieszkańcy Gostynia i okolic. Liczba zgromadzonych w świątyni osób rośnie do 1500. Eucharystii towarzyszy piękna oprawa muzyczna, o którą zadbały chór i orkiestra Jordan. Po procesji z Najświętszym Sakramentem młodzi wracają na pole namiotowe. Przebierają się i biegną na koncert TAU. – Piotr Kowalczyk ma za sobą doświadczenie błądzenia i odnalezienia światła, cały czas walczy o nie w swoim życiu. W najbliższych dniach uczestnicy Paradiso usłyszą wiele równie mocnych świadectw – mówi ks. Arkadiusz Szady, duszpasterz młodzieży archidiecezji poznańskiej.

Raper wychodzi pewnym krokiem na scenę i obwieszcza, że przybył tutaj z Dobrą Nowiną. – Jeśli ktoś przeżywa jakieś cierpienie w swoim życiu, niech przyjdzie do nas. Otwórzmy swoje serca na działanie Ducha Świętego! – zachęca. Na pierwszy ogień idzie „Dobra wola”, później „Kochaj mnie”. 16-letnia Ania z Krakowa poznała twórczość pochodzącego z Kielc artysty niespełna rok temu. Od tamtego czasu słucha go na okrągło.

Biskup Edward Dajczak, powołując się na słowa Franciszka, zachęca młodzież do działania. – Młodość nie jest poczekalnią. Żyjcie w sposób pełny, nie wegetujcie! Trzeba szukać, starać się, kochać. Bo miłości nie da się nauczyć na wykładach i prelekcjach – przekonuje. Jak zacząć miłować bliźniego? Biskup przywołuje przykład nastolatków, którzy poświęcają swój wolny czas osobom umierającym w hospicjach.

Po wyjściu z bazyliki spotykam siostry nazaretanki. Prowadzą tutaj warsztaty plastyczne, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Siostra Salomea przekonuje, że powszechne narzekanie na młodych jest nieuzasadnione. – W nich jest ogromny potencjał. Trzeba tylko dać im szansę, zobaczyć w nich dobro i powiedzieć im o tym – podsumowuje.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • oko
    04.07.2019 16:47
    Dokładnie to samo sobie pomyślałam na pierwszy rzut oka
    doceń 5
  • Pit&K
    05.07.2019 09:31
    Wszyscy patrzymy jednak ze skazą (i nie wiem, czy wzroku, czy w duszach?) i sądzimy wyrokując podświadomie (MUSIMY SIĘ RACZEJ TEGO WSTYDZIĆ). Nie jest nam dana cała wiedza i moc patrzenia w ludzkie dusze. Zostawmy to NAJWYŻSZEMU!
    doceń 0
  • B.
    06.07.2019 09:29
    Tu nie chodzi o wydawanie sądów, tylko o to, że są jakieś zasady i do kościoła tak nie wypada się ubierać. Poza tym co to za moda na dawanie świadectw? Każdy ma inną osobowość i sytuację życiową i doświadczenia kogo innego są nieadekwatne. Mam wrażenie, że niektórzy lubią po protu mówić o sobie.
  • gosc
    10.07.2019 16:34
    Ubiór przemawiających gości jest niestosowny, ale ubiór uczestników to prawdziwa zgroza. Przejrzałam zdjęcia z tego wydarzenia - ok. 70% dziewczyn było ubranych w majtki dla niepoznaki nazywane krótkimi spodenkami, także w kościele (!). Nie można pisać przy zapisach przypomnień o odpowiednim stroju ? Miałam wysłać na to nastoletniego syna. Dziwił mnie jego opór. Widzę teraz, że może Bóg chroni naszych synów przed taką "ewangelizacją" młodzieży. Bombardowanie chłopaków i kleryków bodźcami erotycznymi w płaszczyku modlitwy. Organizatorzy, rodzice kupujący córkom takie ubrania i to jeszcze na takie wyjazdy i same uczestniczki - wstyd, po prostu wstyd. :(
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL