GN 43/2020 Archiwum

Pieniądz z Facebooka

Facebook razem z kilkoma innymi firmami tworzy własną kryptowalutę. Czy czeka nas nowy, niewspaniały świat?

Chyba już każdy słyszał o Bitcoinie. Ta kryptowaluta przebojem zdobyła świat Internetu. Niektórzy jego entuzjaści zarobili naprawdę duże pieniądze na jego „wydobyciu”. Jeszcze inni zaczęli wieszczyć koniec tradycyjnych walut na rzecz walut niezależnych od rządów, takich, jak właśnie bitcoin. Przebicie spekulacyjnej bańki kryptowaluty trochę jednak osłabiło ten entuzjazm. Pojawił się nowy pomysł na „prywatną walutę”.

Zapłacę Facebookiem

Facebook we współpracy z kilkoma innymi firmami chce stworzyć własną kryptowalutę, Librę. Jej działanie ma się opierać na mechanizmach znanych już z portali społecznościowych. Wpłacamy pieniądze na odpowiednie konto, a w zamian otrzymujemy „pieniądz wirtualny”. Do posiadania Libry nie będzie potrzebne jednak nawet konto na Facebooku. I tak będziemy musieli koncernowi podać swoje dane, aby korzystać z Libry.

Czemu ma służyć Libra? Jak twierdzą jej twórcy, ma ona pozwolić na korzystanie z usług internetowych osobom z krajów, w których bankowość internetowa jest słabo rozwinięta. Ma w tym pomóc udział w projekcie Libry takich internetowych gigantów, jak PayPal, Uber czy Spotify. Waluta tworzona przez Facebooka ma być też bezpieczniejsza niż inne kryptowaluty. Jej kurs ma być powiązany z kursem dolara.

Złotówki mi niepotrzebne, mam konto na Facebooku

Czy waluta Libra może zastąpić waluty narodowe? Jeśli stwierdzimy, że za przejazd Uberem albo za muzykę ze Spotify lepiej zapłacić walutą z Facebooka niż walutą z NBP, to zagrożona może być chociażby złotówka. Spora część operacji pieniężnych w Polsce może wtedy znaleźć się poza kontrolą państwowa. A to może zachwiać stabilnością całego systemu finansowego w Polsce.

Entuzjaści kryptowalut oczywiście ucieszą się, że polityka pieniężna wydostanie się spod wpływu banków centralnych. Ale znajdzie się ostatecznie pod wpływem korporacji. W państwie demokratycznym lepiej czy gorzej funkcjonuje demokratyczna kontrola. Kartką wyborczą możemy obalić rząd. Możemy odwołać się od decyzji sądu czy urzędu. Jak wygląda odwoływanie się od decyzji Facebooka wie każda osoba, która próbowała odwołać się od decyzji o zablokowaniu konta. Brak możliwości publikowania zdjęć jeszcze można przeżyć. Ale spróbujmy przeżyć z zablokowanym kontem, na którym znajdują się nasze środki finansowe...

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bartosz Bartczak

Redaktor serwisu gosc.pl

Ekonomista, doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach specjalizujący się w tematyce historii gospodarczej i polityki ekonomicznej państwa. Współpracował z Instytutem Globalizacji i portalem fronda.pl. Zaangażowany w działalność międzynarodową, szczególnie w obszarze integracji europejskiej i współpracy z krajami Europy Wschodniej. Zainteresowania: ekonomia, stosunki międzynarodowe, fantastyka naukowa, podróże. Jego obszar specjalizacji to gospodarka, Unia Europejska, stosunki międzynarodowe.

Kontakt:
bartosz.bartczak@gosc.pl
Więcej artykułów Bartosza Bartczaka

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także