Nowy numer 29/2019 Archiwum

Punktowane dzieci

Uczeń to człowiek, który powinien mieć szansę spokojnego i dobrego rozwoju. Nie jest zbiorem punktów.

Ponieważ wreszcie mamy koniec roku szkolnego, można zrobić trochę podsumowań. Może po to, by emocje opadły, a może po to, by zebrać myśli i siły przed kolejnym szkolnym rokiem. Wielu rodziców starszych dzieci wie doskonale, co mam na myśli.

A mam na myśli tzw. system. Punktowy system oceniania. System, który powoduje, a widzę to coraz wyraźniej, że dzieci się nie rozwijają, a zwijają, że nie uczą się dla siebie, dla zdobywania wiedzy i poszerzania horyzontów, a dla punktów.

Punkty. Zmora ósmoklasistów, i jeszcze w tym roku gimnazjalistów. Co tu zrobić, by jeszcze jeden, dwa, pięć punktów dostać? Bo wiadomo: od punktów zależy to, do jakiej szkoły średniej dostanie się uczeń. Więc kombinacje, więc poprawy, więc stawanie na rzęsach. Brak czerwonego paska to aż siedem punktów w plecy. Więc czerwony pasek, sam w sobie kompletnie nieprzydatny, powinien być. Tylko jak, jeśli nie wychodzi? W jednej szkole podciągają na siłę. W innej kompletnie zaniżają oceny. Wniosek – mocno to wszystko niemiarodajne, niespójne i niesprawiedliwe. A potem niektórzy rodzice wrzucają osiągnięcia dzieci na społecznościówki, czym podbijają walkę o te punkty i nakręcają się wzajemnie. Zupełnie zapominając nawet zapytać dziecko: mogę wrzucić?

I punkty za egzaminy. Jednemu się noga powinie, napisze fatalnie, mimo że dobry uczeń. Drugi przypadkiem napisze lepiej, niż potrafi. Bum. Te same punkty. I walka o przyjęcie do szkoły.

Swoją drogą, a piszę te słowa jeszcze przed gorączką przyjęć do szkół średnich, przy podwójnym roczniku może być w tym roku naprawdę niewesoło. I można mieć tylko nadzieję, że uczniowie jakoś to zniosą i nie będzie to dla nich rok stracony… Ostatecznie to oni niestety są królikami doświadczalnymi, a króliki często ponoszą największe ofiary z powodu eksperymentów. Marzy mi się spokojna, spójna i rozsądna edukacja naszych dzieci. Marzy mi się taka rekrutacja do szkół, która uwzględnia pasje (nie mylić z bzdurnymi punktami np. za wolontariat – często na lewo załatwianymi), która stawia na odkrywanie potencjału ucznia i która nie prowokuje do zachowań prymitywnych związanych z koniecznością zdobywania i liczenia punktów.Bo uczeń to człowiek, który powinien mieć szansę spokojnego i dobrego rozwoju. Nie jest zbiorem punktów. I niezależnie czy uzbierał tych punktów 100, 150 czy 200, nadal jest osobą wartościową, która powinna mieć szansę na jak najlepszą edukację. Na edukację, a nie zbieranie procentów. Wiem. To marzenia. Dobrze jednak, żeby marzyli nie tylko rodzice i niektórzy wychowawcy, ale i rządzący. Od marzeń, niepunktowanych przecież, czasem można zacząć zmienianie świata.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • wierny czytelnik
    20.06.2019 12:42
    Przecież punkty to jest zwyczajny system oceniania. Za moich czasów był niepotrzebny dodatkowy egzamin do szkoły średniej a potem także na studia. Wszystko przez tamten niemiarodajny system ocen przyznawanych uznaniowo przez własnego nauczyciela. Jak wiele nerwów mają dzieci zaoszczędzone dzięki ocenianiu centralnemu punktowemu w miarę obiektywnemu gdzie wynik matury jest przepustką na studia, a nie 3 różne egzaminy zdawane w lipcu na tylko jeden z kilku wybranych kierunków dublujące egzamin maturalny.
    Jak dla mnie dziś jest o wiele lepiej z wyjątkierm zamieszania jakiego dokonali przywracając komunistyczny 8 klasowy system bez gimnazjów. Nawiasem mówiąc po likwidacji gimnazjów patologia nie zmniejszyła się a jedynie przeniosła się spowrotem do podstawówek (noże i morderstwa) gdzie obserwują to małe, czasem 6 letnie dzieci. Dyscypliny nadal nie ma. Mężczyźni nadal nie uczą, a jedynie kobiety. Uczniowi nadal wszystko wolno, a wątłej nauczycielce nadal nic nie wolno.
    doceń 12
  • gut
    20.06.2019 18:00
    Tak jest. ;)
    doceń 0
  • Mysz
    21.06.2019 11:20
    Punkty to tylko jeden z możliwych systemów oceny. Jak zrezygnujemy z oceny umiejętności uczniów, to kryterium przyjęcia do lepszej szkoły zostanie portfel rodziców. Czy będzie lepsze?
    doceń 4
  • Gosia
    21.06.2019 14:29
    Proponuje zainteresować się szkołami, które uczą metodą Marii Montessori
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji