Nowy numer 42/2019 Archiwum

Wracam do domu

– Gdybym miał ręce i nogi, teraz na pewno nie stałbym tu przed wami – mówi Nick Vujicic. Brutalna prawda? Nie. Radość człowieka, który zaufał Bożemu planowi.

Odwiedził 70 krajów, przemawiał do milionów ludzi, a przez media trafił do jeszcze większej rzeszy odbiorców. Nick Vujicic to jeden z najsłynniejszych mówców i ewangelizatorów na świecie. Obecnie prowadzi wykłady na temat niepełnosprawności, motywacji i wiary w Boga. Jego szczególnie trudna niepełnosprawność stała się największym atutem, który motywuje chrześcijan do zaufania Jezusowi oraz do walki z trudnościami życia codziennego. 36-latek urodził się z rzadką chorobą, znaną jako zespół tetra-amelia, która oznacza całkowity brak kończyn. Swój biologiczny defekt przekuł w wielki sukces – życie według prawd ewangelicznych, pełne miłości, sensu i satysfakcji. Jest autentyczny, a przez to niesamowicie skuteczny. W jego obecności i pod wpływem tego, co mówi, ponad milion osób przyjęło Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela.

Gospodarz, nie gość

Wrocławski stadion w czasie prelekcji Nicka na przemian śmiał się i płakał. W jego opowieści zabawne i pouczające anegdoty przeplatały się ze wspomnieniami wzruszających, ale i trudnych wydarzeń z życia. To pokazuje, jak długą i trudną drogę musiał przebyć. Nick często cytuje bardzo bliski mu fragment Ewangelii według św. Jana o tym, jak Jezus spotyka niewidomego chłopca. Apostołowie pytają swojego Mistrza, kto dopuścił się grzechu, że dziecko urodziło się niewidome: ono samo czy jego rodzice? „To nie jest kara za grzech, jego lub jego rodziców. Stało się tak, aby mogło się na nim objawić działanie Boga” – odpowiada Jezus. Tak właśnie na swoje życie patrzy Vujicic. Kiedy jako ośmiolatek przeczytał w Księdze Jeremiasza, że Bóg ma dla niego plan pełen nadziei, pomyślał: „Super! To daj mi nogi i ręce, a będzie wszystko w porządku. Pojadę na krańce świata i będę głosił Twoją chwałę”. Dzisiaj mówi z humorem: – Gdybym miał ręce i nogi, nie stałbym przed wami.

Kiedy życie Australijczyka naprawdę się zmieniło? Gdy po okresie buntu z powodu tego, jaki się urodził, zrozumiał, że Bóg naprawdę ma dla niego plan, którego on nie może do końca poznać. – Po co wtedy potrzebna by mi była wiara? Nie musiałbym ufać Bogu, a to bez sensu – stwierdza dziś. Zachęca wszystkich, by zapraszali Jezusa do swojego serca, ale nie jako gościa, lecz gospodarza, właściciela domu. Dlaczego? – Bo kiedy przyjdzie diabeł i zapuka do twoich drzwi, nie otworzy ich gość, lecz gospodarz. Jeśli nie będzie nim Bóg, przed diabłem staniesz ty.

Obywatel nieba

Przekaz Nicka Vujicica jest pełen nadziei, a jednocześnie bezkompromisowy. Dla wielu chrześcijan może być niewygodny. Mężczyzna wspomina często o śmierci swojego ojca, którego pokonał nowotwór. – Dlaczego Bóg na to pozwolił? Bo jeśli wierzysz, że Jezus oddał życie na krzyżu za nasze grzechy i zmartwychwstał, to nie ma znaczenia, kiedy umrzesz. My, chrześcijanie, wracamy do domu, czyli zmierzamy do nieba! Tak bardzo w to wierzę, że dla mnie całkiem w porządku jest to, że nie wiem, kiedy umrę, ponieważ będę żył na wieki. Jestem szczęśliwy, bo znam swoją wartość. To wartość odkupienia przez Jezusa, który jest moim Zbawicielem – mówi. Każdego dnia cieszy się więc, że jest bliżej śmierci, a co za tym idzie, bliżej nieba.

Nick głęboko wierzy, że Bóg ma moc dać mu nogi i ręce. Przez wiele lat tylko tego pragnął, ale nie to jest dla niego teraz najważniejsze, lecz dusza, która ciągle potrzebuje odnowienia i uzdrowienia. – Mam korzenie serbskie, urodziłem się w Australii, a dziś mieszkam w Stanach Zjednoczonych. Ale tak naprawdę jestem obywatelem nieba, a tutaj, na ziemi, traktuję siebie jak przechodnia. To nie jest mój dom, ja dopiero wracam do domu – mówi. •

Nick Vujicic Ewangelia bez granic! Jak być rękami i nogami Jezusa dla świata spragnionego Bożej miłości?Aetos Media 2019, s. 304.

GN 24/2019 DODANE 13.06.2019 AKTUALIZACJA 12.07.2019

Nie możesz chodzić, to lataj

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Lylo
    12.07.2019 13:22
    Ale na co to wszystko skoro nie prowadzi życia sakramentalnego? Jak można mówić o Bogu skoro jest się oddzielonym od prawdziwego Kościoła, który On założył? Mam nadzieję, że ten inspirujący człowiek kiedyś dotrze do pełni prawdy, która jest w Kościele katolickim i będzie przyjmował wraz ze swoją rodziną Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL