Nowy numer 24/2019 Archiwum

Małpa Pana Boga

Myśl wyrachowana: Wszyscy potrzebują ołtarza: wierni, żeby na nim składać ofiary, szydercy - żeby na nim tańczyć.

Przez Polskę przechodzą różne nawałnice i kataklizmy. Na przykład w sobotę 25 maja przez Gdańsk przeszedł Trójmiejski Marsz Równości. W poprzednich latach też przechodził, tym razem jednak zawierał pewną nowość. Wśród transparentów i tablic o zwyczajowo prowokacyjnej treści pojawiła się grafika waginy, niesiona na drzewcu niczym monstrancja. Wokół tej karykatury Najświętszego Sakramentu grupa osób z tęczowymi aureolami nad głowami parodiowała dziewczynki na procesji Bożego Ciała.

Jasne, że nie takie obrazki widuje się na paradach za zachodnią granicą. Lobby homoseksualne nie odważało się jednak tej granicy przesuwać za linię Odry. Jeśli tym razem się odważyło, to dlatego, że ktoś tam u nich uznał, że w Polsce nastały już właściwe warunki.

Ci ludzie, przekonani o konieczności powtórzenia się u nas scenariusza irlandzkiego, chyba jednak zanadto się pośpieszyli. Pewnie pomyśleli, że Polacy, słusznie oburzeni ujawnionymi grzechami niektórych ludzi Kościoła, odwrócili się od Chrystusa. A skoro tak, to do kogo pójdą? Do nich przecież!

Uznali więc, że nastał już czas, aby i u nas odsłonić to oblicze – a raczej inną część ciała – które od dawna pokazują gdzie indziej. Bo nad Wisłą dotąd się nieco hamowali. Nie było tak obscenicznych obrazków jak tam, a i hasła były nieco bardziej stonowane. Nadal zresztą nie jest to jeszcze to, na co ich stać (gołych pajaców z piórami wystającymi z drugiej strony medalu jeszcze u nas nie widać), ale tendencja w tym kierunku jest wyraźna.

Ale co to właściwie za kierunek? Jaka jest jego istota? Wagina na kiju wiele o tym mówi: istotą jest małpowanie.

Mówi się, że diabeł to małpa Pana Boga. On niczego nie tworzy, tylko udaje. Powtarza, ale nie na zasadzie wiernego naśladowania, lecz parodii. Tu widać to wyraźnie. Nieprzypadkowo manifestacje środowisk odżegnujących się od moralności chrześcijańskiej najchętniej sięgają po symbolikę religijną – rzecz jasna po to, żeby ją wykrzywić, podeptać i opluć. No bo po jaką mają sięgać? Własnej nie mają. Ich ideologia jest oparta na proteście i buncie wobec tego, co święte. To rodzaj rewolucji, której celem jest zdobycie rządu dusz, a potem rządzenie tymi duszami na podstawie przejętego „majątku”.

Sprawa z Gdańska dobrze pokazuje, jaki świat ma powstać na gruzach Kościoła: taki niby-kościół z niby-ewangelią. Wszystko ma tam być uproszczone: nie będzie potrzeby szanowania innych ludzi, bo nikt nie będzie szanował sam siebie. Nie będzie potrzeby przyodziewania nagich, bo nagość będzie stanem pożądanym w każdym znaczeniu. Nie będzie trzeba odwiedzać chorych, bo się im pomogło „godnie odejść”. I tak dalej.

Niebawem „marsz” ma przejść przed Jasną Górą. No właśnie – ci ludzie nie potrafią się zdobyć na oryginalność. Małpowanie potrzebuje religii.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Władysław
    06.06.2019 20:55
    Pamiętam taki dowcip z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Do górali na hali przyszedł towarzysz lektor i zaczął ich ,,nawracać na komunistyczną wiarę'.Ostatnim argumentem było stwierdzenie; gdyby P. Bóg był to by mnie ukarał.Na to wstał jeden z górali i powiedział; wybacz P.Boże,że Cię dziś zastąpię.
    doceń 16
  • Teo
    06.06.2019 22:15
    @ktoś, Tak ksiądz mówi, bo tak zapisano w posoborowym mszale, ale jest to bardzo poważny błąd teologiczny, który pojawił się dopiero na nowej posoborowej mszy. Ofiarę całopalną składa kapłan, jak w ST, a nie lud. Koncepcja ludu składającego ofiarę jest czysto protestancka.
  • velario-new
    06.06.2019 23:04
    "Małpowanie potrzebuje religii" - a Pan Redaktor Kucharczak jak ryba wody potrzebuje LGBT, bo bez tego nie napisze felietonu. Kto nie wierzy, niech sprawdzi dla przykładu pięć ostatnich ("Małpa Pana Boga", "Bóg widział ten film", "Tolerancja smogu", "Grzechy cnotliwe", "Pożyteczni katolicy"). Przyzwoitość nakazywałaby w takim przypadku wpłacić ok. 10-20% wierszówki na rzecz np. Kampanii Przeciw Homofobii. Co by pan zrobił bez gejów i lesbijek, Panie Redaktorze? O czym by Pan pisał?
    doceń 65
  • Jotam
    07.06.2019 06:43
    Velario - LGBT to temat aktualny. Właśnie teraz homolobby wciska się wszelkimi dziurami, teraz maszeruje, demoralizuje dzieci, domaga się seksedukacji i robi nam wszystkim wodę z mózgu, a ty byś sobie życzył, żeby publicysta katolicki pisał o kwiatkach i ptaszkach, i o relacjach między osobami Trójcy Świętej. Oni cały czas - a Kucharczak najwyżej raz - bo Velario sobie tak życzy. Pytasz, o czym by redaktor pisał, gdyby nie LGBT. O tym zapewne, co byłoby tematem zapalnym. A teraz jest nim L:GBT. Jak ci się nie podoba, to nie czytaj.
    doceń 14

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji