Nowy numer 42/2019 Archiwum

Rzeczpospolita Obojga Wrogów

Jedna ze znajomych w reakcji na wyniki wyborów stwierdziła, że "pół Polski to debile". Inny z kolei - wyborca przeciwnej opcji - napisał, że "to już koniec lewackiego szamba". Czy my naprawdę nie potrafimy już zobaczyć w kimś inaczej myślącym człowieka?

Z utęsknieniem czekałem na wybory do Parlamentu Europejskiego, bo liczyłem na to, że kiedy już zagłosujemy, to przynajmniej do wakacji kampania wyborcza i fala wzajemnych wyzwisk rzucanych przez przedstawicieli i zwolenników różnych stron politycznej wojny zelżeje. Oczywiście nie na długo - przecież jesienią czekają nas wybory parlamentarne. Ale przynajmniej na kilka tygodni, może do rozpoczęcia wakacji, może nieco dłużej. Myliłem się.

Fala powyborczych komentarzy, która zalała sieć, a w szczególności media społecznościowe, okazała się nie mniej (a czasem nawet bardziej) przeżarta wrogością niż czas kampanii. Jedna ze znajomych w reakcji na wyniki wyborów stwierdziła, że "pół Polski to debile". Inny z kolei - wyborca przeciwnej opcji - napisał, że "to już koniec lewackiego szamba". Tego rodzaju komentarzy było mnóstwo i wbrew pozorom ich autorami byli nie tylko zwolennicy dwóch największych obozów.

Dyskusji merytorycznych jak na lekarstwo, dominuje narracja, w której oponenta politycznego zrównuje się z ziemią i traktuje jak człowieka gorszej kategorii. We wtorkowy poranek jeden z gości rozgłośni TOK FM stwierdził pół żartem, że podział społeczny jest tak duży, że moglibyśmy powrócić do nazwy Rzeczpospolita Obojga Narodów. Wydaje mi się, że jednak bardziej odpowiednia byłaby nazwa Rzeczpospolita Obojga Wrogów. Czy my naprawdę nie potrafimy już zobaczyć w kimś inaczej myślącym człowieka?

Dziś na profilu społecznościowym znajomego, Przemka Sobczyka, przeczytałem też takie, zupełnie inne niż wcześniej cytowane słowa:

Wystarczy... może już wystarczy: wyzwisk, obrażania i poniżania drugiego człowieka! Zatrzymajmy się na chwilę, a potem zacznijmy robić dobro!
Dla triumfu zła potrzeba tylko, aby dobrzy ludzie nic nie robili. Jest już dużo później niż nam się wydaje! 

Może właśnie tędy droga. Zamiast poświęcać mnóstwo czasu na spory i komentowanie tego, co źle (w moim odczuciu) zrobili inni, wziąć się do roboty i w zasięgu swoich możliwości czynić codzienność lepszą. Zrobić coś dobrego dla ludzi, wśród których żyję. Można walczyć. Ale lepiej budować. A jeśli już trzeba walczyć, to o coś, nie przeciw komuś.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Zobacz także

  • Anonim (konto usunięte)
    02.06.2019 20:19
    Korekta.
    doceń 1
  • Anonim (konto usunięte)
    02.06.2019 20:20
    Tomadzl=Tomaszl
    doceń 1
  • gosc
    02.06.2019 21:03
    Święte słowa. Od trolingu uchowaj nas Panie.
    doceń 3
  • czytelnik_wierny
    06.10.2019 18:14
    Szanowny Panie Redaktorze!
    Dziękuję za ten artykuł, który jest pięknym przykładem odpowiedzialnego pouczenia zainteresowanych czytelników przez bardziej świadomego dziennikarza o potrzebie postawy „zacznijmy robić dobro!”. Piękny przykład tego, że świadomość istoty zagadnienia jest moralnym zobowiązaniem do przekazania rzetelnej informacji.
    Oburzające jest, że nie stosuje Pan Redaktor tej zasady do znanych sobie fatalnych następstw braku dramatycznie pilnie potrzebnej pomocy w nawiązywaniu prawidłowych relacji rodzinnych, zawodowych i wspólnotowych osobom doświadczającym problemów homoseksualnych. W artykule https://www.gosc.pl/doc/1586441.Jak-pomoc-homokatolikom/2 zauważa Pan Redaktor, że osoby te żyją „w zamkniętej puszce, z której wyjście nie jest możliwe. Potrzebne jest wsparcie w codziennym środowisku, budowanie zdrowych relacji.” Bez tych relacji rodzą się uzależnienia, podatność na rozwiązłe subkultury, zachowania autodestruktywne, nierzadko kończące się samobójstwem (https://www.gazetaprawna.pl/galerie/814959,duze-zdjecie,1,rzecznik-diecezji-warszawsko-praskiej-dzieduszycki-geje-zyja-o-20-lat-krocej-od-heteroseksualistow.html ). Wie Pan Redaktor, że zapewnienia Episkopatu Polski "Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań. Wśród osób, które skorzystały z terapii w katolickich ośrodkach „Odwagi” ponad 30% potrafiło zmienić swą orientację i podjąć życie w sakramentalnych związkach małżeńskich." ( http://episkopat.pl/swiadkowie-ewangelii-zycia/ )” nie są realizowane. Wręcz przeciwnie, duchowni i media katolickie robią wszystko, aby ich samotnymi pozostawić i wystawić na pastwę „Kultury singli, która nie jest w stanie zaakceptować wierności komuś i życia dla niego” (http://www.idziemy.pl/kosciol/znaki-nadziei/ ). Zdaje sobie Pan Redaktor sprawę, że skuteczna pomoc tym osobom w prawidłowej integracji do życia rodzinnego, zawodowego i wspólnotowego uczyni hasła „ideologii lgbt” bezprzedmiotowymi. Widzi też Pan Redaktor, że nagląca potrzeba tej pomocy jest dziś zagłuszana przez walkę ideologiczną – „wojnę kulturową” z ogromną krzywdą osób mających problemy z identyfikacją płciową, ich rodzin i całego społeczeństwa. Milczenie w tej sprawie już od ponad sześciu lat jest ze strony Pana Redaktora przykładem skrajnej nieodpowiedzialności i wielkiej niegodziwości. Proszę o opamiętanie i natychmiastowe naprawienie krzywd.
    Z wyrazami należnego szacunku dla Osoby Pana Redaktora
    Czytelnik Wierny
    PS. Szanowni PT Moderatorzy, Dlaczego wstrzymują Państwo moje komentarze, które w niczym nie naruszają regulaminu forum, ani żadnych innych zasad dozwolonej prawem i uprzejmej dyskusji? Przecież zawsze okazuję szacunek osobie, a wskazanie potrzeby porzucenia niegodziwych zachowań, ma na celu wyłącznie uchronienie naszej cywilizacji przed zgodą na dewiacje oraz na gorszące i zagrażające życiu wykluczenie osób potrzebujących pomocy. Niezawodna pomoc osobom homoseksualnym w prawidłowej integracji do życia rodzinnego, zawodowego i wspólnotowego jest jedynym godziwym i skutecznym sposobem zwalczenia „ideologii lgbt+”.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji