Nowy numer 29/2019 Archiwum

Kiedyś byłam różą

– Róża to nasz chleb. Dziś świętujemy koniec różanych żniw – mówi Netka Ławowa ze wsi Dybene w Dolinie Róż w Bułgarii. Delikatne płatki jakby spadają z nieba do jej kosza. A tak naprawdę zrywa je od świtu.

Na tej ziemi prawie wszyscy żyją z róż i nie myślą o nich jak o kwiatach do podziwiania, ale jak o sposobie na utrzymanie. Dobrze o tym wie nawet 16-letnia Emeł Karabadżah ze wsi Rozowo, druga wicemiss różanych dożynek w Karłowie. Wychowała się wśród plantacji róż damasceńskich i od dzieciństwa widziała, że ten kwiat wymaga wielu starań i opieki. Tak jak w życiu to, co piękne, prosi się o szczególną troskę. Kwiaty Rosa Damascena są tak delikatne, że – aby zachowały jak najwięcej olejku eterycznego – muszą być zrywane od piątej rano, jeszcze przed wschodem słońca, najpóźniej do godziny 11. Rosa bowiem sprzyja kondensacji olejku. Każdy płatek ma dużą wartość. Do wyprodukowania litra olejku różanego potrzeba 3,5 tony płatków róży damasceńskiej albo 5 ton rzadziej uprawianej białej róży Alba. Kwoty, jakie trzeba zapłacić za czysty olejek, uświadamiają, jak jest cenny. Pięć gramów kosmetyku, czyli tzw. muskał, ma wartość 100–120 euro. Muskał to pochodząca z języka arabskiego jednostka miary różanych wonności. Tak nazywa się też drewniane opakowanie, w którym znajduje się szklana fiolka z zapachem.

Sny o płatkach

Karłowo jest pierwszą miejscowością w Dolinie Róż, gdzie w maju obchodzi się różane dożynki. Słynna Dolina to nie miejsce z bajki, ale kraina w środkowej Bułgarii położona między Sredną Gorą a Starą Płaniną w dolinach rzek Tundża i Strjama. Jej niepisaną stolicą jest miasto Kazanłyk. Świętowanie w Karłowie zaczyna się na plantacji przy wjeździe do miasteczka położonego 56 km od Płowdiwu, u podnóża Srednej Gory. Na tle masywu górskiego ze śniegiem rozsypanym na szczytach jak płatki białej róży odcinają się pełne różowego kwiecia krzewy róży damasceńskiej. A wśród nich żywe kwiaty – dziewczynki, nastolatki, ich mamy i babcie w strojach regionalnych. Od wczesnego rana zbierają płatki pozostawione na dzisiejsze święto. Pierwsze uroczyste zakończenie różanych żniw odbyło się tu w 1906 r., a królową róż zaczęto wybierać w 1971 r.

Wszystko jest dziś w różach. Zdobią one włosy dziewcząt, suknie miss piękności, kołyszą się na szyjach paradujących w pochodzie. Moc kolorów, dźwięki ważących do 15 kg dzwonów pasterskich przytroczonych do pasa tańczących, zadziwiające maski tzw. kukerów ubranych w zwierzęcą sierść, którzy tańcem przepędzają złe duchy i zapewniają dobrobyt… Wszystko to może ogłuszyć oglądających widowisko. Róże zerwane z krzewów przypominają tysiące snów zdmuchniętych o poranku. Pachnące i delikatne po przeróbce zmieniają się w drogocenny olejek.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • gut
    28.06.2019 14:28
    Ciekawe! ;) Życie prawdziwe usłane różami... ;-dddd
    doceń 1
  • paulus
    11.07.2019 09:46
    Tamtejsze bazary (Warna , Burgas) pachna różanymi kosmetykami , a nawet po latach w domowej lazience.Polecam!! Znakomite na prezent.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji