Nowy numer 24/2019 Archiwum

Jedna diecezja – 170 narodowości

O pełnym niespodzianek Kościele w Norwegii mówi biskup Oslo Bernt Eidsvig.

Jarosław Dudała: Kościół katolicki w Norwegii jest niewielki...

Bp Bernt Eidsvig: To 3 procent mieszkańców kraju.

Ale za to jakie 3 procent! Janne Haaland Matlary (była wiceszefowa dyplomacji), prof. Hans Fredrik Dahl (autor anglojęzycznej biografii Vidkuna Quislinga, szefa kolaboracyjnego rządu norweskiego w czasie II wojny światowej), prof. Per Kværne (tybetolog, znawca sanskrytu, obecnie ksiądz katolicki), prof. Bernt Tor­vild Oftestad (historyk Kościoła luterańskiego), prof. Vegard ­Bruun Wyller (lekarz), a przed drugą wojną światową – Sigrid Undset, laureatka literackiej Nagrody Nobla. Jesteście wspólnotą małą, ale elitarną.

To przesada. Większość katolików to nie są intelektualiści.

Ale wszyscy wymienieni przeze mnie to konwertyci, którzy wstąpili do Kościoła katolickiego jako osoby dorosłe. Tak też było z Księdzem Biskupem.

To długa historia. Dzięki babci w mojej rodzinie były pewne wpływy anglikańskiego Kościoła Wysokiego (High Church, czyli nurtu anglikanizmu najbardziej zbliżonego do Kościoła rzymskokatolickiego – przyp. J.D.). Nigdy więc nie byłem przekonany do dogmatu protestanckiego. Ale kiedy kończyłem szkołę średnią, pastor powiedział mi, że mam powołanie i powinienem studiować luterańską teologię. Tak też się stało.

W 1976 r. natomiast, za czasów Breżniewa, spędziłem trochę czasu w rosyjskim areszcie...

Rosyjskim?!

Tak, w Moskwie. Trafiłem tam z powodów politycznych. Miałem trochę materiałów dla pewnej organizacji dysydenckiej. Zostałem aresztowany, trzy i pół miesiąca siedziałem na Lefortowie. Miałem wtedy 23 lata. Ten czas był jak rekolekcje. Kiedy wyszedłem z tego aresztu, byłem już katolikiem.

Jakie były powody tej konwersji?

Dostępne jest 17% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji