Nowy numer 42/2019 Archiwum

W nowoczesną przyszłość

Przemiany w rodzimej energetyce, w tym przede wszystkim zmiana roli węgla, były ważnym tematem Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Tegoroczny Kongres Gospodarczy pobił rekordy frekwencyjne. Tysiące biznesmenów, ekspertów oraz przedstawicieli władzy centralnej i samorządowej dyskutowało od 13 do 15 maja w katowickim Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym o perspektywach gospodarki polskiej i europejskiej. W stolicy Górnego Śląska trudno nie dyskutować o energii. Jesteśmy zaledwie pół roku po konferencji COP24, która odbywała się dokładnie w tym samym miejscu. I właśnie w Katowicach rząd zaprezentował „Politykę energetyczną Polski do 2040 roku”.

Węgiel, atom i wiatraki

Dziś 78 proc. naszego zapotrzebowania na energię elektryczną zaspokajamy za pomocą węgla, 16 procent – dzięki odnawialnym źródłom energii i wykorzystaniu odpadów. Pozostałe 6 proc. pochodzi ze zużycia gazu ziemnego. Do 2040 r. krajobraz energetyczny naszego kraju ma się zmienić nie do poznania. Najwięcej energii za 20 lat ma pochodzić z odnawialnych źródeł energii – 34 procent. Węgiel spadnie na drugie miejsce, zaspokajając już tylko 32 proc. potrzeb. Na trzecie miejsce według planów ministerstwa ma wskoczyć energia atomowa (18 proc.). Udział produkcji energii z gazu ziemnego ma wzrosnąć do 16 proc.

Najciekawszy w strategii energetycznej na rok 2040 jest wzrost udziału OZE. Ma on zostać osiągnięty głównie dzięki inwestycjom w morską energetykę wiatrową. Farmy wiatrowe na Bałtyku mają za 20 lat dostarczać ponad 40 terawatogodzin energii rocznie, czyli nieco więcej niż potencjalna elektrownia atomowa. Pierwsza farma wiatrowa przy naszym wybrzeżu ma powstać już w 2025 r. Obok morskich elektrowni wiatrowych sporo energii mają produkować też elektrownie fotowoltaiczne (wykorzystujące energię Słońca) i elektrownie na biomasę, biogaz czy wodę. Jednocześnie ministerstwo nie przewiduje znaczącego rozwoju lądowej energetyki wiatrowej.

W 2040 r. wciąż jedna trzecia polskiej energii ma być produkowana z węgla. Znacząco, bo pięciokrotnie, spadnie przede wszystkim zużycie węgla brunatnego. Wkrótce wyczerpie się większość jego użytkowanych złóż i nie ma politycznej chęci na wykorzystanie nowych. Koszty jego wydobycia są niewielkie, ale jest to surowiec o dużej emisyjności i koszty jego użytkowania rosną w związku z polityką klimatyczną Unii Europejskiej. Inaczej rzecz ma się z węglem kamiennym. Rząd planuje budowę elektrowni węglowej Ostrołęka, choć ta inwestycja wciąż nie jest w 100 proc. pewna. Nowe bloki węglowe są za to budowane m.in. w elektro- wniach w Jaworznie, Opolu czy Turowie.

O budowie elektrowni atomowej mówi się w Polsce już od dłuższego czasu. Wedle projektu Ministerstwa Energii pierwszy jej blok ma zostać uruchomiony w 2033 r. Do 2039 r. polska elektrownia atomowa ma mieć już pięć bloków. Jednak energetyka jądrowa budzi wątpliwości. Po katastrofie elektrowni w Fukushimie z tego źródła energii zrezygnowały np. Niemcy. Elektrownia atomowa to droga inwestycja. W dodatku jej lokalizacja – jako że niezbędny jest dostęp do wody chłodzącej – planowana jest na Wybrzeżu. Budzi to sprzeciwy tamtejszych mieszkańców, którzy martwią się utratą zysków z turystyki związanych z obawami potencjalnych gości.

Węgiel zamiast ropy?

Na XI Europejskim Kongresie Gospodarczym jak co roku dyskutowano o problemach Europy. Pesymistyczne spojrzenie na Stary Kontynent mocno kontrastuje z optymizmem, jaki dało się odczuć ze strony przedsiębiorców, branżowych ekspertów, a nawet zagranicznych gości katowickiego kongresu. Z roku na rok można odnieść wrażenie, że Polacy są zdecydowani wykorzystać rodzące się szanse, jakie dają naszemu krajowi przemiany na świecie. Z jednej strony jest to projekt Nowego Jedwabnego Szlaku, który ma zrewolucjonizować światowy handel w takim kierunku, by Polska mogła być jego kluczowym elementem, a nie – jak dotychczas – peryferiami. Z drugiej strony jest przemysł kosmiczny, który stanowi szansę dla polskich innowacyjnych firm.

Jedną z bardziej widocznych różnic, jeśli chodzi o podejście do rozwoju gospodarczego Polski i Europy, jest właśnie kwestia energetyki. Podczas gdy świat rozwija technologie z wykorzystaniem węgla, Unia Europejska chce z niego całkowicie zrezygnować. Większość ekspertów na katowickim kongresie nie ukrywała, jak negatywnie ocenia tego typu strategię. Na EKG można było usłyszeć, że węgiel nie tylko stanowi o bezpieczeństwie procesu przechodzenia do energii odnawialnej, ale jest też surowcem z ogromnym potencjałem nowoczesnego wykorzystania. Na katowickim kongresie te możliwości zostały wprost pokazane.

Szansą dla polskiego górnictwa jest mocno promowana elektromobilność. Samochody elektryczne, które mają być kołem zamachowym rewolucji technologicznej w Polsce, potrzebują baterii. A do ich produkcji mogą służyć pozostałości po procesie koksowania węgla. Elektromobilność jest jednak tylko jednym z elementów przemiany polskiej gospodarki w kierunku ekologicznej nowoczesności. Kolejnym jest wykorzystanie wodoru w transporcie. Dużo taniej można uzyskać ten gaz z węgla niż benzynę z ropy naftowej. Paradoksalnie, to właśnie wykorzystanie węgla jest szansą nie tylko na unowocześnienie polskiej gospodarki, ale i na polski wkład w walkę ze zmianami klimatu.

Ze słabości uczyńmy przewagę

Przez dziesięciolecia Śląsk był jednym z gospodarczych centrów Europy. Europejski Kongres Gospodarczy pokazuje, że ten region wcale nie zamierza rezygnować z tej roli. Trwa walka o środki w budżecie Unii Europejskiej na transformację regionów górniczych. Środki tego typu mogą być wykorzystane przede wszystkim na doganianie azjatyckich potęg gospodarczych. Japonia, Korea czy Chiny już teraz wykorzystują technologię ekologicznego pozyskiwania energii z węgla.

Kopalnie kiedyś były siłą Górnego Śląska, dziś wydają się słabością. Ale dzisiaj bardziej opłaca się rozbudowywać kopalnie niż je zamykać. Zgodnie z hasłem: „Im głębiej będziemy kopać, tym więcej będziemy mieć metanu”. Metan jest gazem, który może być z powodzeniem wykorzystany do budowania czystej energetyki. Ale wykorzystanie metanu nie jest jedyną opcją dla czystego górnictwa. Kolejną jest technologia zgazowywania węgla, z powodzeniem rozwijana przez USA czy azjatyckie potęgi gospodarcze. Implementacja tych technologii na Śląsku może pozwolić Polsce i Europie zacząć z nimi rywalizację.

Oczywiście kwestia polskiego górnictwa, a szerzej energetyki, to nie tylko szanse, ale i zagrożenia. Uczestnicy Europejskiego Kongresu Gospodarczego wyjechali z Katowic bogatsi o wymienione opinie. Co dalej z nimi zrobią, zależy już tylko od nich. Ale każdy kolejny kongres pokazuje, że sprawy, o których się tam dyskutuje, posuwają się do przodu. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL