Nowy numer 42/2019 Archiwum

To zły film będzie...

„Unplanned” jest złym filmem. Dlaczego? Bo to antyaborcyjna propaganda.

Tak wynika przynajmniej z recenzji, które ukazują się w opiniotwórczych pismach. Filmu jeszcze nie widziałem, dlatego trudno mi ocenić  jego poziom artystyczny. Ale każdy, kto przeczyta taką recenzję od razu zorientuje się, że największą jego wadą  jest  antyaborcyjne przesłanie. Irytację budzi też komercyjny sukces tego złego filmu, który przez kilka tygodni znajdował się w pierwszej dziesiątce box office w USA, mimo kampanii prowadzonej przez środowiska proaborcyjne i ograniczonej promocji. Wiele stacji telewizyjnych odmówiło emisji jego reklam. Możemy być pewni, że gdyby jego wymowa była inna, nie spotkałby się z tak agresywnym przyjęciem.

Bohaterka filmu – Abby Johnson – najpierw pracowała w klinice Planned Parenthood w Bryan w Teksasie jako wolontariuszka, następnie została etatową pracownicą, a w końcu dyrektorką. Pewnego razu, asystując przy aborcji 13-tygodniowego nienarodzonego dziecka, zobaczyła, jak wije się ono i ucieka przed rurką próżniową wprowadzoną do macicy przez lekarza. Po tym doświadczeniu odeszła z kliniki i założyła organizację, która pomaga byłym pracownikom branży aborcyjnej „przejść na właściwą stronę”.

Tak się złożyło, że film wszedł na ekrany w czasie, kiedy w USA dyskusja o aborcji przybiera na sile. Już w kilku stanach uchwalono ustawy ograniczające dostęp do aborcji, co oczywiście nie podoba się demokratom i ruchom pro-choice. Ostatnio ustawę zabraniającą przerywania ciąży, z wyjątkiem sytuacji zagrożenia życia i zdrowia kobiety, podpisała gubernator stanu Alabama Kay Ivey. W Georgii, Kentucky, Missisipi i Ohio zakazano aborcji w sytuacjach, gdy odczuwalny jest puls serca dziecka. W Kentucky nowe przepisy zostały zablokowane przez sąd.

Proaborcyjne organizacje zapowiedziały już zaskarżenie ustawy do sądu, który – jak się przypuszcza – unieważni ją. Obrońcy życia liczą jednak, że sprawa trafi ostatecznie do Sądu Najwyższego USA. W SN  po nominowaniu przez prezydenta Donalda Trumpa dwóch sędziów o poglądach konserwatywnych układ sił może doprowadzić do obalenia osławionego orzeczenia w sprawie Roe vs. Wade z 1973 roku, które doprowadziło do legalizacji aborcji w całych Stanach Zjednoczonych.

Trudno przecenić wpływ, jaki na postawy zwykłych obywateli bombardowanych najczęściej filmami i serialami o tolerancji, gdzie jakkolwiek odmienność staje się wartością samą w sobie, mają filmy w rodzaju „Unplanned”. A przecież nie jest ostatnim, bo jeszcze w tym roku wejdzie do kin „Roe v. Wade” – film obnażający okoliczności, w jakich doszło do legalizacji w USA aborcji na życzenia. To zły film będzie...

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Zobacz także

  • Tomasz
    20.05.2019 15:55
    W USA są sami mordercy!
  • bvr
    21.05.2019 10:57
    Podmienili pojęcia i dobro stało się złem. Odwołując się do starożytnego, chińskiego Konfucjusza, naprawę świata należy zacząć od naprawy pojęć.
    doceń 3
  • NEOX
    22.05.2019 16:50
    NADAL NIE WIEM CO JEST ZŁEGO W TYM FILMIE. TO JAKIŚ BEŁKOT PROABORCYJNY.
    doceń 1
  • Wojtek_wawa
    14.09.2019 23:48
    Co tu wiele pisac o USA skoro u nas w Polsce przez lata komuny gdy aborcja była legalna dokonano wg znanych statystyk ok. 30 mln aborcji. Tzn, że rokrocznie prawie milion !!! kobiet zabijało swoje dziecko. W katolickim kraju, którym się mieniła na sztandarach i procesjach. Co to o nas mówi? Co te matki przekazały swoim dzieciom? Jak tu się dziwić dzisiejszym marszom równości, czarnym marszom itd. Tam maszerują dzieci i wnuki matek, które zabijaly dzieci w komunie. Nie potępiam ich tylko trzeba spojrzeć moze szerzej na ten problem
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji