Nowy numer 43/2019 Archiwum

Czego uczą "Avengers. Koniec gry"?

Najnowszy film pokazuje takie wartości, od których współczesny świat może chciałby uciec.

Miałam okazję być na nowych Avengersach (reż. Anthony Russo, Joe Russo) w zeszłym tygodniu. Nawet spoilerowa recenzja kolegi z pracy mnie nie odstraszyła. Film jest naprawdę dobrze zrobiony. Nie wiem, czy takie było zamierzenie twórców, ale bardzo mocno podkreśla wartość rodziny, miłości rodziców do dzieci, pokazuje, że ludzie (jeszcze) mają w sobie tyle siły, empatii, by poświęcić się dla drugich. Nie są kompletnymi egoistami i narcyzami. To pocieszające. 

Hawkeye (Jerremy Renner) na wstępie traci swoją rodzinę, zostaje wymazana przez Thanosa. Mężczyzna nie potrafi sobie z tym poradzić, próbuje zagłuszyć ból polując na złych ludzi. Gdy jednak pojawia się nadzieja na odzyskanie ukochanej żony i trójki dzieci, nie waha się wyruszyć na koniec świata, a nawet wszechświata, by przywrócić ich do życia. Ba, jest gotów oddać życie, by oni mogli żyć. Ale tu ma do powiedzenia coś jeszcze Natasha/Czarna Wdowa (Scarlett Johansson), która w imię przyjaźni potrafi się poświęcić. Wśród Avengersów odnalazła rodzinę, przyjaciół i dla nich gotowa jest oddać życie, by inni mogli być szczęśliwi. 

Scott Lang - Ant-Man (Paul Rudd) po powrocie z Quantum Realm usilnie stara się odnaleźć ukochaną córkę. Jest zrozpaczony widząc tablice upamiętniające tych, którzy zniknęli. Odczuwa ulgę, gdy znajduje "wyrośniętą" córkę. Następnie próbuje pomóc Avengersom, by zbudować wehikuł czasu. Sama teoria dotycząca podróży w czasie w filmie jest bardzo ciekawa. 

Tony Stark (Robert Downey Jr.) wraca na ziemię i pragnie spokojnego życia u boku Pepper (Gwyneth Paltrow). Poza tym zostaje ojcem. Morgan jest jego oczkiem w głowie. Nic dziwnego, że początkowo nie chce się angażować w ponowne ratowanie świata. Kocha córkę i nie chce jej stracić. Docenia to, co otrzymał i zauważa, że innym nie było to dane. Postanawia pomóc, ale ostatecznie sam ginie. 

Steve Rogers (Chris Evans) dostając kolejną szansę postanawia jej nie zmarnować. Wraca do miłości swojego życia - Margaret Carter, by wraz z nią założyć rodzinę. 

Peter Quill (Chris Pratt) dostrzeże, jak bardzo kocha Gamorę. Nebula naprawi relację z siostrą. 

Przykładów można mnożyć. Nie wiem, ile osób zwróciło uwagę na relacje międzyludzkie pokazane w filmie. Ale mnie to trochę podbudowało, że kasowy film, bardzo mocno podkreślił wartość rodziny, przyjaźni. A przede wszystkim tego, że rodzice, którzy kochają swoje dzieci, są w stanie poświęcić dla nich życie. To taka aluzja do matek, które mając na szali własne życie czy życie dziecka, potrafią wybrać życie dziecka. 

Polecam. Poniżej trailer.

Marvel Studios' Avengers: Endgame - Official Trailer
Marvel Entertainment

 

 

« 1 »

Małgorzata Gajos

Redaktorka serwisu gosc.pl

Studiowała polonistykę (specjalność sztuki widowiskowe) i italianistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Ukończyła podyplomowe studia biblijne na Papieskim Wydziale Teologicznym. Jest salezjanką współpracowniczką. Jej motto to hasło św. Jana Bosko: „Odpoczniemy w niebie”. A obszar specjalizacji to film i teatr.

Kontakt:
malgorzata.gajos@gosc.pl
Więcej artykułów Małgorzaty Gajos

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji