Nowy numer 24/2019 Archiwum

Wstrząs i nadzieja

„W darze kapłaństwa – bądź uwielbiony Panie!” – czytam fejsbukowe wpisy znajomych księży, cieszących się z kolejnej rocznicy swoich święceń – siódmej, dziesiątej, piętnastej... Słowa nadziei. Tej samej, która nie powinna zgasnąć po obejrzeniu tak bolesnego filmu.

Przez internet przelewa się fala komentarzy po wczorajszej emisji filmu „Tylko nie mów nikomu”. A słowem, które jako pierwsze ciśnie się na usta komentujących, jest „wstrząs”. Bo wyznania ofiar skrzywdzonych przez księży są wstrząsające. Wywołują bolesny ucisk, z którego trudno się otrząsnąć po obejrzeniu dokumentu Tomasza Sekielskiego. Zresztą autor zapowiadał, że jego dwugodzinny obraz „będzie sprawiał ból”. Ten cel osiągnął. Boli.

Kilkoro dorosłych wykorzystanych seksualnie w dzieciństwie przez księży mierzy się ze swoją traumą. Kolejny raz. Teraz przed kamerą (ukrytą w trakcie konfrontacji krzywdzonych z krzywdzącymi). Znane są statystyki zjawiska... Za każdą liczbą stoi przeorany bólem człowiek. Trudno zarzucić twórcom filmu spojrzenie jednostronne, upraszczające to, co w istocie skomplikowane. Pracę wykonali solidnie, odsłaniając rany – ofiar i Kościoła. Tak, również wspólnoty Kościoła. Ledwie trzy dni temu w Liście Apostolskim „motu proprio” Franciszek podkreślał: „Przestępstwa związane z wykorzystywaniem seksualnym obrażają naszego Pana, powodując u ofiar szkody fizyczne, psychiczne i duchowe oraz szkodzą wspólnocie wiernych”.

Film poświęcony ofiarom pedofilii w polskim Kościele wyświetlono na dzień przed niedzielą Dobrego Pasterza. W okresie święceń prezbiteratu i szczególnej troski wiernych o swoich kapłanów. „W darze kapłaństwa – bądź uwielbiony Panie!” – czytam fejsbukowe wpisy znajomych księży, cieszących się z kolejnej rocznicy swoich święceń – siódmej, dziesiątej, piętnastej... Czytam słowa nadziei. Tej samej, która nie powinna zgasnąć po obejrzeniu tak bolesnego filmu.

– Jestem przekonany, że także ten film przyczyni się do jeszcze dokładniejszego przestrzegania wytycznych dotyczących ochrony dzieci i młodzieży w Kościele, jak i do wprowadzenia w życie zasad prewencji w każdej diecezji przez wszystkich księży biskupów – jasno wyraził się wczoraj abp Stanisław Gądecki. Brzmi echo niedawnych słów papieża: „Chociaż wiele już uczyniono, musimy nadal uczyć się z gorzkich lekcji przeszłości, aby patrzeć z nadzieją w przyszłość”.

Dlaczego nadzieja zawieść nie może (zob. Rz 5,5)? Bo najwyższy Pasterz, Jezus Chrystus, jest w istocie Barankiem. Naszym przewodnikiem i jednym z nas. Patrzę na czarno-białe zdjęcie z Komańczy. Mówi wszystko na ten temat. Prymas Stefan Wyszyński – w berecie i zarzuconym na siebie jasnym płaszczu. Na rękach trzyma białą owieczkę. „I poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu” – to fragment Apokalipsy czytany w niedzielę Dobrego Pasterza. Obietnica. Lekarstwo na wstrząs

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • bisnetus
    13.05.2019 10:48
    Ja nie jestem masochistą, dlatego nie oglądałem i nie szukałem tego filmu. Również z tego powodu nie szukam i nie oglądam filmików, w których pseudowyznawcy Allaha ścinają swoim wojennym jeńcom głosy. Nie lubię bólu i nie znajduję rozkoszy w konsumowaniu obrzydliwości.
    doceń 18
  • bisnetus
    13.05.2019 10:55
    I żaden tego typu filmik mnie nie przekona, że każdy "klecha" czy katolik to zbrodniarz, pedofil i gwałciciel, każdy Żyd to spiskowiec i morderca dzieci, a każdy wyznawca Mahometa to zdegenerowany morderca. Takie filmiki powinny natomiast oglądać i ewaluować, które mają odpowiednie narządzia techniczne, operacyjne i prawne do weryfikacji takich źródeł i podejmowania odpowiednich kroków prawnych.
    doceń 17
  • BEBE
    13.05.2019 11:49
    Takich księży, którym udowodniono te ohydne czyny, powinni zamykać w klasztorach zamkniętych, pustelniach, albo zamurowywać jak rekluzy, to byłaby kara adekwatna do czynu i uniemożliwiałaby kontynuowanie procederu w innym miejscu, gdzie nikt delikwenta nie zna i nie wie o jego przeszłości.
  • Gabriela
    16.05.2019 12:08
    Dziś oburzać się na zło w Kościele wręcz wypada. Tak, jak gdyby nikt wcześniej nie zdawał sobie z niego sprawy. Naprawdę nie zdawał ...? Dziś odwaga nazywania zła po imieniu staniała. Ba, nie kosztuje zgoła nic. Prześcigamy się zatem w dawaniu mu (oburzeniu złem) świadectwa. Oby tylko to - skądinąd słuszne - "święte oburzenie" nie zaczęło rozpalać bynajmniej nieświętych stosów - czarowników, czarownic, heretyków. Jak to już niejednokrotnie w historii - nie tylko Kościoła - bywało ...
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.