Nowy numer 42/2019 Archiwum

Bóg wie lepiej

„Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest ufność” – mówi Jezus Faustynie. Mówi to każdemu.

Konferencja dla jednej ze wspólnot.
– Kto z was zawierzył się Bogu, przyjął Jezusa jako swojego Pana i chce żyć Jego wolą? – pyta prowadzący.

Zgłaszają się wszyscy.
– Kto z was wierzy, że Bóg zna liczbę włosów na naszych głowach i nic nie dzieje się bez Jego wiedzy?

Znowu wszyscy.
– Kto z was dzisiaj narzekał?

Konsternacja, chwila milczenia i… wybuch śmiechu. Ręce idą w górę. Znowu wszyscy.

Masz pecha?

No tak. Narzeka się na wszystko, co nie pasuje do scenariusza prywatnego szczęścia: talerz się rozbił, auto się zepsuło, żona zachorowała, teściowa wyzdrowiała. Towarzyszące zazwyczaj takim niepomyślnym zdarzeniom „partykuły wzmacniające” raczej trudno nazwać aktami strzelistymi. I nie wyglądają na dowód chrześcijańskiego zaufania, że Bóg ma wszystko pod kontrolą.

Niby się wie, że Bóg rządzi światem, ale często się o tym nie myśli. Wielu oddaje Bogu kierownicę swojego życia, ale zachowuje władzę nad hamulcem. I co rusz korzysta z niego w drodze do własnego szczęścia. Teoretycznie ludzie ci wierzą, że żaden włos nie spada na ziemię bez zgody Boga, ale drąży ich pełne żalu poczucie, że Pan Bóg popełnia jakiś błąd, dopuszczając ubytki w ich owłosieniu. Bo plan jest taki, żebym był zawsze zdrowy, młody, piękny, bogaty, z bujną czupryną... Fiasko tego planu w jakimkolwiek fragmencie zawsze jest traktowane jako krzywda. Zły na różne sposoby dobiera się do człowieka, ale zawsze na bazie poczucia krzywdy, gdy coś idzie inaczej, niż się chciało.

Dobry cały czas

Człowiek unika niepożądanych sytuacji, a jednak to one są nadzwyczajną okazją do okazania Bogu zaufania.

– Mieliśmy kiedyś finansowo nóż na gardle – opowiada Ania z Czerwionki-Leszczyn. – Trzeba było spłacić dług, a termin się zbliżał. Postanowiliśmy z mężem, że on popracuje jakiś czas w Anglii. Oddaliśmy to Bogu. On pojechał praktycznie w ciemno, a ja z dziećmi na kolanach modliłam się z wiarą, że Bóg się nim zaopiekuje i go poprowadzi. Gdy Antek wysiadł z autobusu w Londynie, zaraz na przystanku spotkał… znajomą z Leszczyn. W wielomilionowym mieście! – śmieje się Ania. Znajoma zorganizowała mu nocleg i pomogła znaleźć pracę.

„Bóg jest dobry cały czas” – to hasło spopularyzował film „Bóg nie umarł”. Świadomość, że Bóg jest ZAWSZE dobry, to podstawa ludzkiego zaufania. To z tej świadomości płynie wiara, że Bóg ma dla każdego wspaniały plan. Dlaczego więc ten plan w odniesieniu do konkretnych ludzi wydaje się często niezrealizowany? Odpowiedź zawsze sprowadza się do jednego: z powodu braku zaufania.

„Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest ufność” – mówi Jezus świętej Faustynie. Nie bez powodu zdanie „Jezu, ufam Tobie” stanowi samo centrum kultu Miłosierdzia Bożego.

– Gdy wasze dziecko wam wierzy i tylko na was liczy, czy nie staniecie na głowie, żeby się na was nie zawiodło? – pada w kościele pytanie do rodziców. Tak jest ze stosunkiem Boga do człowieka ufającego. Kto ufa Bogu, ten mówi Mu: „Ty wiesz lepiej”. Taka postawa oznacza rezygnację z przepychania swojego pomysłu na życie.

„Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką Mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo Moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca” – czytamy w „Dzienniczku” słowa Jezusa.

Nie ma w tym w istocie żadnej nowości. Bóg już w Starym Testamencie bezustannie nawołuje człowieka do zaufania.

„Z całego serca Bogu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku, myśl o Nim na każdej drodze, a On twe ścieżki wyrówna” – wzywa autor Księgi Przysłów. Własny rozsądek zawodzi, bo opiera się na przyziemnej kalkulacji. Człowiek ufający Bogu robi czasem rzeczy niezrozumiałe dla otoczenia, nawet absurdalne i powszechnie krytykowane. Gdyby Abraham polegał tylko na swoim rozsądku, nigdy nawet nie spróbowałby złożyć ofiary ze swojego syna. I nigdy nie usłyszałby nad sobą głosu: „Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna”. I wszystko byłoby inaczej. Gorzej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL