Nowy Numer 25/2019 Archiwum

Czy Jezus był patriotą?

Polakom wychowanym w latach 60., 70. i 80. termin "patriotyzm" nie kojarzy się najlepiej. Przypominają się propagandowe czytanki w podręcznikach szkolnych, obowiązkowe apele szkolne, tak duszne i napompowane, że aż trudno było oddychać oraz marsze 1-majowe, na które ciągnęli swoje dzieci sfrustrowani rodzice.

Jako naród mamy pewien problem z pojęciem "patriotyzm". Z jednej strony, w momencie zewnętrznego zagrożenia, zawsze ochoczo jednoczymy się pod biało-czerwonym sztandarem; z drugiej strony, przez lata politycznych przepychanek i spoglądania od prawa do lewa nie dalej niż po czubek własnego nosa, to słowo tak nam obrzydło, że nawet flagi w dniu święta narodowego nie chce nam się wywiesić.

Przeczytaj także: Jak uczyć dzieci patriotyzmu?

W czym tkwi istota prawdziwego patriotyzmu? Co to znaczy kochać ziemską ojczyznę, gdy przecież Królestwo nasze nie jest z tego świata? I co na ten temat ma do powiedzenia Bóg?

Ojczyzna jest miejscem wyznaczonym nam przez Boga do życia. W tym sensie należy jej się szacunek, jak matce, wdzięczność i miłość. Takie rozumienie ojczyzny widać wyraźnie u wielu świętych. "Ojczyzno moja, ile ty mnie kosztujesz, nie ma dnia, w którym bym się nie modliła za ciebie" - zwierzała się św. siostra Faustyna. Taką właśnie miłość do swojej ojczyzny okazał Jezus, gdy zapłakał nad losem Jerozolimy: "O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi" - modlił się (por. Łk 19,42).

Jezus był więc patriotą! Kochał także swoją ziemską ojczyznę i wstawiał się za nią u Ojca. - Jezus kochał swoich bliskich, pielęgnował zwyczaje żydowskie, kultywował dziedzictwo narodu - przyznaje ks. prof. Arkadiusz Wuwer. - Ale Jezus przede wszystkim pokazuje nam ostateczny kształt patriotyzmu: umiłowanie ojczyzny niebieskiej. W tym znaczeniu był patriotą bardzo gorącym.

O tym, że Jezus był patriotą idealnym i o tym, w jaki sposób godził miłość do ojczyzny ziemskiej z tęsknotą za Królestwem Ojca, pisze Franciszek Kucharczak w najnowszym numerze Gościa Niedzielnego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Abdiel
    03.05.2019 07:18
    "Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela" - słowa Jezusa wskazują, jak dużą rolę w Jego zaplanowanym życiu na ziemi odgrywała doczesna ojczyzna. Apostołów też wybrał tylko spośród swoich rodaków. Przyszedł w czasie tuż przed zniszczeniem Izraela przez potęgę ówczesnego świata - Rzym, oczyszczając religię Żydów z z fałszu i złych interpretacji. Patriotyzm to rozumna miłość ojczyzny, w której miłości do ojczyzny nie stawia się ponad miłością do Boga. Żydzi tego nie rozumieli - wybrali nacjonalizm, a nie misję, którą przeznaczył dla nich Bóg.
  • 60/80
    03.05.2019 09:51
    Wychowano mnie w latach wspomnianych na wstępie, i patriotyzm kojarzy mi się... doskonale. Żyłem wśród ludzi który doskonale pamiętali wolną Polskę, wiele przeżyli i przecierpieli i wiedzieli o co chodzi z tym patriotyzmem jak może nikt inny. To byli nasi dziadkowie, rodzice i nauczyciele. Nie "kupowali" propagandowych haseł, jeśli szli w pochodzie to z przymusu, tak jak i my. Może i była garstka "entuzjastów", to ci którzy się w tym systemie ustawili, ale nie cieszyli się społecznym szacunkiem, a wręcz przeciwnie. Byli przykładem kolaboracji, oportunizmu, karierowiczostwa, w każdym razie nie patriotyzmu. A rodzice patrioci, po prostu chcieli nas wychować na dobrych ludzi i Polaków. Nauczyciele tak samo, plus chcieli nam dać wiedzę i postawę która przyda nam się do odbudowy wolnej Polski w przyszłości, a jakby trzeba to i walki o Nią. Wierzyli że to jeszcze nastąpi, wiele od nas wymagali, byśmy byli gotowi. Niektórzy z własnego życia opowiadali nam o rewolucji w Rosji, jacy byli czerwoni, jaką drogę przebyli po więzieniach i stepach Kazachstanu, nawet kto naprawdę mordował w Katyniu. Otrzymaliśmy niepowtarzalną lekcję patriotyzmu i rozumienia czym jest własna wolna Ojczyzna. Czy potrafiliśmy zrobić z niej najlepszy użytek i przekazać to wszystko Młodym? Ano tu trzeba by się niestety mocno bić w piersi. Zaraza oportunizmu i prywaty dosięgła i nas, co gorsza w decydujących o przyszłości Polski momentach. W zderzeniu z niczym nieograniczonymi możliwościami by się zdemoralizować okazaliśmy się nieodporni jak Indianie na ospę. To nie była walka z potężnym, jasno określonym i zorganizowanym wrogiem, jakiej się spodziewaliśmy. Zaatakowały nas hybrydowo zielone i różnokolorowe ludziki, często udając naszych przyjaciół i kusząc różnymi korzyściami i awansem. Ludziki z przeszłości, czasem może z obcych planet, ale i jak najbardziej stąd i teraz. Słabo zdaliśmy ten nieszczęsny kolejny polski egzamin, ale jest jednak nadzieja. To Młodzi, którzy Polskę i patriotyzm, atakowane przez wrogów i zaniedbane przez nas, odkrywają na nowo. Oni też, w trudnych dla Polski czasach, zaczynają rozumieć to co nasi przodkowie. Pragną wolnej Ojczyzny, jedynego miejsca na świecie gdzie będą u siebie w domu, będą go bronić i będą z niego dumni. Tak trzymać !
  • TomaszL
    04.05.2019 07:20
    Pomijając dywagacje akademickie dotyczące analizy Biblii może warto spojrzeć na kwestię patriotyzmu poprzez wiarę. A tutaj rodzi się podstawowe pytanie, czy katolik Polak, Niemiec, Rosjanin się od siebie różnią. Czy wyznając jedną wiarę mamy być braćmi w wierze, czy też wrogami bo każdy z nas jako patriota będzie bronił swego kraju? Co więcej, nasze królestwo nie jest z tego świata, więc dziwi tak częste łączenie wiary i patriotyzmu. W mojej skromnej ocenie te dwie rzeczy są rozłączne, jestem katolikiem, jestem Polakiem, jestem Europejczykiem. I to dokładnie w tej kolejności, czyli wiara jest ważniejsza od spraw krajowych i międzynarodowych.
    I gdy dochodzi do konfliktu interesów wybieram wiarę.
    ps. patriotyzm jest subiektywny, a pewne postawy zwane patriotycznymi są często tworzone przez władze kraju dla jej wygody i podług jej poglądów. Katolicyzm jest zawsze obiektywny, choć usiłuje się przemycać do niego również subiektywne postawy, bo komuś się coś wydaje i chciałby aby tak inni postępowali - tyle że każdy z nas ma swoje sumienie i każdy z nas praktycznie zawsze odpowiada za to co czyni jako katolik.
  • a/t
    05.05.2019 10:52
    Jakiś czas temu pewien gość "Gościa", dla odróżnienia od linii tego pisma zapewne podpisujący się wspak, zauważył, ze pisanie czegokolwiek często oznacza sianie złego ziarna, i że lepiej wtedy nie pisać wcale. Dotyczy to najpierw Panów Redaktorów - Autorów, jak i oczywiście biorących później udział w dyskusji nad artykułami. Pewnych tematów nie należy w myśl tej idei w ogóle poruszać, lepiej pozostawić je w sferze bez-myślenia, bo a nuż coś ktoś wymyśli nie tak. A jak nawet już zasieje się dobre ziarno, to ktoś w nocy może podsiać kąkol, więc może lepiej nie siać. Wtedy i ten zły nie będzie miał po co swojej dywersji dokonywać. Czy jednak bez-myślenie daje w sumie lepsze efekty niż myślenie nie zawsze nawet "poprawne", można by się spierać. W tym przypadku Autor znowu "niepotrzebnie" wywołał dyskusyjny temat patriotyzmu, także w odniesieniu do wiary i religii, i oczywiście zaraz pojawili się też siewcy nocnej dywersji. Ich zabieg jest prymitywny, obliczony na brak podstawowej logiki i znajomości języka polskiego u odbiorców. Polega na natychmiastowej zamianie w swojej argumentacji pojęcia patriotyzmu z nacjonalizmem i szowinizmem, nie nazwanymi wprost, lecz mającymi zastąpić odbiór patriotyzmu skojarzeniami z czymś całkiem innym. No więc sięgnijmy do skarbnicy wiedzy powszechnej czyli wujka Google, i weźmy pierwsze z brzegu wyświetlane przezeń słów tych wytłumaczenie:

    Patriotyzm (łac. patria – ojczyzna, gr. patriotes) – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęci ponoszenia za nią ofiar i gotowości do jej obrony.

    Nacjonalizm jest przekonaniem według którego interes własnego narodu jest nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych.

    Szowinizm (fr. chauvinisme) – skrajna postać nacjonalizmu, wyrażająca postawę bezkrytyczną wobec własnego narodu przy jednoczesnej wrogości do innych narodów, uważanych za gorsze. W szerszym znaczeniu termin bywa używany w celu określenia analogicznej postawy wobec grup innych niż naród.

    O ile ostatnie pojęcie możemy zgodnie zakwalifikować jako zjawisko jednoznacznie negatywne i szkodliwe, także dla samego narodu, to już drugie na liście jednoznacznie takim nie jest, a pierwsze nie jest nim NA PEWNO.
    Szkodliwą i brutalną za to manipulacją, wręcz dywersją, jest świadoma próba zastępowania pojęcia patriotyzmu w (pod)świadomości Czytelników mniej czy bardziej negatywnymi znaczeniami. Co ma to na celu? Ano wiadomo, po co każdą dywersję się sieje.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL