Nowy numer 24/2019 Archiwum

Mądrość jedzenia bananów

Skarżyć się może każdy, ale nie każdego wolno wysłuchać.

Co by dziś ludzie zrobili bez bananów. Dla takich seksedukatorów to owoc niemal niezbędny m.in. przy uświadamianiu małolatom, jak należy prawidłowo zakładać prezerwatywę. Okazuje się jednak, że i sztuka bez bananów obejść się nie może. Gdy bowiem z ekspozycji w Muzeum Narodowym w Warszawie usunięte zostały „dzieła” Katarzyny Kozyry i niejakiej Natalii LL, podniósł się krzyk, że cenzura, że niszczenie sztuki i takie tam. Gniew osób lewicowo wrażliwych rozpalił się szczególnie z powodu zniknięcia… jak to nazwać… czegoś, co zrobiła wspomniana Natalia LL. Przedstawia to kobietę sfotografowaną w kilkunastu ujęciach, jedzącą banana. Aluzja, oczywiście, seksualna, no bo jaka, przecież nie kulinarna. Rzecz tak nędzna, że niewarta pojawienia się nawet na zapleczu w muzeum w Koziej Wólce, ale że „przełamująca tabu”, no to dla pewnych środowisk święta jak krowa w Indiach.

Skarżyli się na te ekspozycje zwiedzający, oburzeni m.in. tym, że na takie rzeczy patrzy młodzież. Dyrektor wziął te skargi pod uwagę i to był jego błąd, bo to nie byli ci skarżący się, z którymi się u nas wolno i należy liczyć. Nie byli to żadni celebryci ani gwiazdy ekranu, ani też nie byli „oświeceni”. Normalni ludzie to byli, którym zależy na wychowaniu dzieci, i którzy po to przychodzą do muzeum, żeby zobaczyć coś wartościowego i się przez to jakoś wewnętrznie zbudować.

Ruszyła więc histeria. „Wyborcza” oznajmiła, że na usunięcie „dzieł” naciski wywierało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, co rzeczone ministerstwo zdementowało. Ale sobie mogą dementować. W „obronie sztuki” stanęli obrońcy czegokolwiek, byle to cokolwiek sprzeciwiało się „tradycyjnym wartościom”. Pod wodzą aktorów i innych autorytetów w rodzaju Anji Rubik rozpoczęło się protestacyjne jedzenie bananów.

Zdaje się, że się już najedli, bo, jak słychać, dyrektor muzeum przywrócił narodowi owe wytwory sztuki, bez których najwyraźniej nasza kultura byłaby w najlepszym razie niska. A tak będzie wysoka. Czyli taka, jaka się podoba naszym ą-ę elitom.

A ty, ciemny ludu, jeśli chcesz sobie odwiedzać takie instytucje jak Muzeum Narodowe, to grzecznie i z wdzięcznością przyjmuj wszystko, co ci tam pokażą. I nie próbuj fikać, bo cię mądrzejsi zjedzą razem z bananami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Eugeniusz_Pomorze_
    30.04.2019 20:38
    @Tomaszu, to, że żyjemy w XXI wieku nie ma żadnego znaczenia, bo nie o czasie naszego życia mówimy. Chodzi przecież o kwestię promocji zła DZISIAJ, a nie o "czepianie się" sztuki doby PRL. Nie pojmujesz, że coś co kiedyś mogło być krytyką konsumpcjonizmu, dzisiaj może być manifestem... potworów politycznych, społecznych, czy obyczajowych??? Nie rozumiesz, że jedzenie banana 70 lat temu mogło być symbolem nagrody za niewolniczą niemal pracę, 20 lat później mogło być symbolem konsumpcjonizmu, po kolejnych 10 latach symbolem "mądrych rządów jedynej słusznej partii", by obecnie znaczyć niczym nie ograniczoną perwersję seksualną... Różne wczorajsze pozytywne znaki, przedmioty, czy np. zjawiska dzisiaj mogą oznaczać degradację człowieka, jego upodlenie, zepsucie, czy podłość. Wczoraj była tęcza - symbol pokoju między Niebem a ziemią, dzisiaj jest to znak rozpoznawczy po prostu piekielnych ruchów społecznych...! To co w 70-tych latach mogło się dobrze kojarzyć, dzisiaj ma prawo oburzać i wywoływać słuszny odruch protestu i dobrze, że przynajmniej u niektórych wywołuje jeszcze takie dobre, ludzkie odruchy. Jest jeszcze jedno pytanie - jak będzie wyglądała Polska za kolejnych 50 lat, jeśli dzisiaj dyrektorzy muzeów narodowych muszą chodzić na paskach feministek i coraz to nowych, coraz to straszniejszych społeczności seksoholików...
    doceń 11
  • miki
    01.05.2019 08:22
    Że też autorki fotek nie zjadły już dawno wraz z bananami nie tylko feministki i kodomitki, ale i zwykłe kobitki... W końcu aluzja czytelna na pierwszy rzut oka, jakie to wręcz przysłowiowe zwierzę żywi się bananami? A seks-edukatorzy chyba już nie stosują tak prymitywnych pomocy naukowych, mają ich przebogaty asortyment w każdym seks-szopie.
  • Obcy
    02.05.2019 01:04
    Zatanawiam sie: Jak owi "zwykli ludzie" zareagowaliby na n.p. dzielo bez zadnych aluzji, n.p. na "Danae" Tycjana.
  • g.m.
    02.05.2019 13:14
    Oj. Wydaje mi się że coś by wymyślili:-)
    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.