Obchody dziewiątej rocznicy katastrofy smoleńskiej miały inny przebieg niż dotychczasowe. Dominowało wspominanie ofiar tej tragedii, zaduma nad ich losem, refleksja nad Polską i naszą historią. Na pierwszy plan nie wysunęły się - jak w poprzednich latach - wzajemne oskarżenia, wytykanie zaniedbań, szukanie winnych, stawianie daleko idących tez bez dostatecznych dowodów. Nie obyło się bez tego, nie wysunął się to na pierwszy plan w przekazie publicznym. Być może po krótkim okresie zjednoczenia narodowej wspólnoty w pierwszych dniach po katastrofie i wieloletnim okresie ostrych sporów, które prowadziły do głębokich podziałów w społeczeństwie, nadchodzi czas uspokojenia emocji i skupienia się na ofiarach i ich rodzinach, których łączy ten sam tragiczny los. Być może po czasie podziałów znów nastaje czas wspólnoty, którą scala doświadczenie przeżytej tragedii.
Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.


