Nowy numer 42/2019 Archiwum

Trudna sztuka

O tym, na co mają wpływ rodzice w procesie wychowania dzieci, opowiada Dariusz Zalewski.

Anna Leszczyńska-Rożek: Wydaje się, że rodzice dzisiaj wychowują dzieci bardziej świadomie. Mając dostęp do różnych metod i modeli wychowania, chcą mieć większy wpływ na kształtowanie swoich pociech. Zgodzi się Pan z tym?

Dariusz Zalewski: To prawda, większość rodziców interesuje się dzisiaj wychowaniem dzieci. Odpowiedzi na różne pytania i wątpliwości bez problemu znajdują chociażby w internecie. Ale według moich obserwacji większość z nich nie skupia się na wychowywaniu w klasycznym rozumieniu. Sporo propozycji związanych z tak modnym jeszcze do niedawna bezstresowym wychowaniem i jemu podobnymi modelami jest właściwie antywychowaniem.

Czy rodzice poszukują złotych recept na dobre wychowanie dzieci?

Owszem. Wynika to pewnie z tempa życia rodzin i ogólnego przepracowania. To wpływa na chęć znalezienia uniwersalnej recepty, która jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozwiąże problemy wychowawcze. Stąd popularność poradników, w których można znaleźć podpowiedzi, jak dobrze wychować dziecko. Tymczasem wychowanie to studium indywidualnego przypadku. Do każdego dziecka trzeba odnaleźć specyficzną drogę. Oczywiście istnieją nadrzędne zasady wychowania, ale wdrażanie ich w życie powinno uwzględniać indywidualizm każdego dziecka. W niektórych przypadkach sprawdzają się metody nakazujące dziecku określone czynności czy zachowania, a w innych zupełnie nie. Z takimi dziećmi trzeba rozmawiać i tłumaczyć im, dlaczego mają się zachować tak, a nie inaczej. W przeciwnym wypadku zrodzi się w nich bunt i złość. Czasami w jednej rodzinie mamy do czynienia z różnymi małymi osobowościami. Bardzo ważne, aby w wychowaniu uwzględniać tę inność.

Czy to, co dzieci otrzymają w procesie wychowawczym, zostaje w nich na całe życie, niezależnie od drogi, jaką wybiorą, będąc dorosłymi ludźmi?

Na pewno pierwsze doświadczenia zostają w postawach, w myśleniu, a nawet we wspomnieniach z dzieciństwa. Po latach przypominamy sobie dawne czasy i zasady przejęte od rodziców. Poza tym świadome formowanie cnót, charakteru również nie pozostaje bez wpływu na dalsze życie. Nie możemy jednak zapominać, że człowiek jest wolny i w dorosłym życiu jego wybory nie muszą się zgadzać z tym, czego nauczył się w rodzinnym domu. Mogą dać o sobie znać wpływy środowiskowe.

Jakie elementy, na które nie mamy wpływu, mogą odgrywać znaczącą rolę w wychowywaniu dzieci?

Na pewno są to cechy wrodzone dziecka. Możemy je tylko delikatnie korygować, ale nie jest to łatwe. Dziecko z natury żywe, spontaniczne i wybuchowe, chętne do podejmowania ryzyka, raczej trudno będzie wychować na statecznego, spokojnego młodego człowieka. Czasem warto przewartościować swoje oczekiwania i wychowując, wykorzystać te cechy, które będą dla dziecka naturalne i wartościowe w przyszłości. Być może w konkretnym przypadku, zamiast ciągłego stawiania wymagań, lepszym rozwiązaniem będzie odnalezienie specyficznej drogi do dziecka przez rozmowę. Uczenie stosowania w życiu określonych reguł, podobnych do tych, według których żyją rodzice. Jeśli rodzice są wiarygodni w tym, co mówią i robią, będą też wiarygodni w oczach dziecka. Ale nawet dobre wychowanie nie przesądza o tym, czy człowiek nie zejdzie z wytyczonej w dzieciństwie drogi. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu.

Sporo czasu dzieci spędzają w szkole. Czy szkoła wychowuje?

W ostatnich dekadach wytworzył się taki kod kulturowy, który utrudnia wychowanie w ogóle, a szczególnie w szkole. Na przykład dawniej liczba uczniów w klasie nie miała wpływu na wyniki nauczania. Dzisiaj jest inaczej – im mniej dzieci w klasie, tym lepsze wyniki w nauce. Do tego dochodzi wymieszanie dzieci wychowywanych według różnych norm. Takie zderzenie powoduje dezorientację i dziecka, i nauczyciela. Dziecko, wynosząc z domu pewne wartości, spotyka się z różnymi postawami w momencie, kiedy nie jest jeszcze w pełni dojrzałe i ukształtowane. Z kolei nauczyciele muszą znaleźć wspólny mianownik dla wszystkich uczniów i coraz bardziej roszczeniowo nastawionych rodziców. To bardzo trudna sytuacja dla wszystkich. Tak jest w większości szkół państwowych, tzw. rejonowych. Może wynika to z tego, że dawniej wychowując dzieci, dorośli zwracali większą uwagę na formowanie u nich pewnych nawyków, powinności i obowiązków… Kulturowe wzorce zachowania były dużo bardziej jednolite dla całych społeczeństw niż dzisiaj. Dobrym przykładem jest kwestia zachowania przy stole – dziś różna w wielu domach. W niektórych dopuszczalne jest zostawianie potraw i niedojadanie czy grymaszenie, w innych dzieci wiedzą, że trzeba zjeść wszystko. W szkole spotykają się uczniowie z różnych domów, o różnej filozofii wychowania i trudno te sprzeczne tendencje pogodzić.

A media? Rodzic nie jest w stanie do końca kontrolować wszystko, co dziecko robi w internecie.

To prawda. Często dzieci są bardziej zorientowane w mediach i wirtualnej rzeczywistości niż ich rodzice. Dorośli mogą mieć jakiś wpływ na czas użytkowania mediów przez swych podopiecznych i ograniczać dostęp do niektórych treści, ale tylko do pewnego stopnia. Zakazy na dłuższą metę nie mają sensu, bo rozwój cywilizacyjno-technologiczny wymusza korzystanie z tych urządzeń choćby przy odrabianiu prac domowych. Szczególnie dotyczy to dzieci starszych. Dziś realnym wyzwaniem w wychowaniu jest pokazanie młodym zagrożeń związanych z funkcjonowaniem wirtualnego świata oraz nauczenie ich mądrego korzystania z multimediów. Tłumaczenie, jakie korzyści można czerpać, używając tych urządzeń. Warto też zwracać uwagę dzieci na to, jak bardzo uzależniające jest ciągłe podpięcie do internetu przez smartfon czy komputer.

A brak czasu i przypadkowe zdarzenia?

To też bardzo istotne elementy, na które nie do końca mamy wpływ. Długi czas pracy rodziców, częsta nieobecność w domu, ma ogromne znaczenie dla wychowania. Bardzo ważne jest wartościowe spędzanie wspólnego czasu w rodzinie. Nastawienie na rozmowę, zabawę czy wspólną aktywność. Nie jest to łatwe, ale warto o to zawalczyć. Ostatnim elementem, na który nie mamy wpływu w wychowaniu, jest przypadek. Czasami w życiu naszych dorosłych dzieci przytrafiają się sytuacje, które potrafią zmienić ich życie o 180 stopni. Najczęściej są nieprzewidywalne i mogą mieć wpływ na życie całej rodziny. Wtedy jedynym ratunkiem jest zareagowanie przez wszystkie strony mądrze i z roztropnością. Można to osiągnąć, kształtując swój charakter w każdym wieku. •

Dariusz Zalewski

jest pedagogiem od lat popularyzującym etykę wychowawczą opartą na wychowaniu do cnót. Jest autorem wielu książek i bloga edukacja-klasyczna.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL