Nowy numer 42/2019 Archiwum

Długa droga do domu

Natalka urodziła się z zespołem Aperta i, mimo wszystko, z wielkim szczęściem.

W czerwcu, dokładnie 10 czerwca, będą trzecie urodziny Natalki. Jej ukochana mama, Gosia, urodziła się tego samego dnia. Będą pewnie razem obchodzić urodziny: robić tort, dmuchać podwójne świeczki. Jednak droga Natalki do mamy Gosi, taty i dwóch starszych sióstr była długa i kręta.

Dzielna Natalia

Natalia właśnie wróciła ze szpitala. Miała kolejną operację – rozdzielenie zrośniętych, jak to u dzieci z zespołem Aperta, paluszków. To już drugi taki zabieg. Pierwszy niezbyt się udał. Teraz, prywatnie, za ciężkie pieniądze od dobrego człowieka, udało się lepiej rozdzielić paluszki, więc przynajmniej kciuk i najmniejszy paluszek będą chwytne. Ale mimo łapek ciasno owiniętych opatrunkami i bandażami Natalka radzi sobie świetnie. Gania po domu, rysuje (!), jeździ na hulajnodze. Wszędzie jej pełno. I zaczyna mówić! Po zaledwie kilku miesiącach u mamy Gosi.

Mama Gosia znała ją prawie od urodzenia. Gdy tylko dziewczynka trafiła do Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego w Otwocku, zaopiekowała się nią – jest wykwalifikowaną opiekunką dziecięcą. – Pracuję w IOP od wielu lat. Najpierw poszłam na praktyki, zakochałam się w tym miejscu i dzieciakach, zostałam. Myślę, że praca w IOP, z dziećmi porzuconymi, opuszczonymi, czekającymi na adopcję, to bardziej powołanie niż zwykłe zajęcie – uśmiecha się pani Gosia. – Tam nie pracują ludzie z przypadku i nie każdy wytrzymuje psychicznie, bo przecież losy naszych dzieci bywają trudne…

Natalka, absorbująca mocno, nie bardzo pozwala mamie opowiedzieć historię i wypić spokojnie kawę. Świnkę Peppę trzeba włączyć, z psem się pobawić, porysować, dać ciastko. I przytulić się do mamy – to najważniejsze.

– Natalka urodziła się w czerwcu, a już w lipcu trafiła do IOP. Jaki to maleństwo miało trudny start… – pani Gosia patrzy na córkę z czułością. – Rodzice zrzekli się praw do niej. Nie, nie oceniam. Nie chcę się zastanawiać: dlaczego… Po prostu chcę dać małej wszystko, co najlepsze. Czyli miłość.

W otwockiej placówce Natalka mieszkała rok. W tym czasie przechodziła badania, operacje – w tym bardzo poważną operację głowy, bo dzieci z zespołem Aperta mają szereg wad wrodzonych, które można korygować operacyjnie. Opiekunowie szukali jej też rodziny adopcyjnej lub zastępczej. Bezskutecznie. – Mimo że ona taka, taka… – szuka słowa pani Gosia – taka cudowna dziewczynka!

Cudowna dziewczynka ładuje się właśnie do legowiska domowego psiaka. Pies i dziecko – przeszczęśliwi.

Nowy dom

Gdy Natalka skończyła rok, znalazła się dla niej rodzina zastępcza. Wydawało się, że jej tułaczka i odrzucenie przez rodziców biologicznych pójdą w niepamięć. Wydawało się… – Po kilku dniach dotarła do nas wstrząsająca wiadomość: Natalka wraca z rodziny zastępczej. Podobno płakała w nocy i zastępczy rodzice nie poradzili sobie… – pani Gosia stara się ukryć wzruszenie. – Pojechałam po nią jako opiekunka. Trudne doświadczenie, bo przecież to maleństwo po raz kolejny doświadczyło odrzucenia…

Natalka miała już skończony rok, więc nie mogła wrócić do IOP. Trzeba było szukać jej kolejnego lokum. – Udało się szybko załatwić pozwolenie i wzięłam dziewczynkę do nas, do domu. Mieszkamy na wsi pod Warszawą. Moje dwie córki Zuzia i Blanka przywitały małą z radością, mąż bardzo mnie wspierał. Natalka była u nas tydzień, aż do zmiany postanowienia sądu. W końcu została przeniesiona do ośrodka opiekuńczego pod Białymstokiem…

Pani Gosia nie potrafiła i nie chciała przestać o niej myśleć. Choć w IOP jest wiele potrzebujących dzieci, to Natalka głęboko zapadła jej w serce. – Miałam cały czas kontakt z ośrodkiem, w którym Natalka przebywała. I przerażało mnie, że regularnie tam chorowała, trafiała do szpitala. Każda infekcja kończyła się zapaleniem płuc i hospitalizacją… – wspomina.

Zimą dziewczynka znów trafiła do szpitala. Wprowadzono ją w śpiączkę farmakologiczną, bo saturacja spadała. Co by się stało z dzieckiem, gdyby musiało zostać nadal w ośrodku? Strach myśleć. – Wtedy zdecydowaliśmy z mężem, żeby zabrać ją do domu. To była poważna decyzja, która wymagała czasu. Nie jesteśmy ludźmi majętnymi, musieliśmy zastanowić się, czy damy radę utrzymać Natalkę, zadbać o jej zdrowie, a jednocześnie nie zaniedbać starszych dzieci. To był proces dojrzewania do decyzji o wspólnym życiu i rodzicielstwie. Stopniowo to w nas się działo… – wspomina pani Gosia.

Na szczęście sąd nie miał wątpliwości, że rodzina pani Gosi jest doskonała dla Natalki. Na początku stycznia trafiła więc pod Warszawę, do domu. Swojego domu. – Ona nie chodziła! W ośrodku i szpitalu przestała chodzić! – opowiada pani Gosia. Ale od czego są starsze siostry, dziewczynki 9- i 12-letnia? Od zabaw, wspólnych śpiewów, wygłupów, siostrzanej miłości! – Natalia zobaczyła, że dziewczyny biegają, to i ona chciała – uśmiecha się pani Gosia. – I zaczęła towarzyszyć! Najpierw na czworakach, a teraz biega jak strzała!

Ale najpierw powoli dochodziła do siebie. Każdego dnia bardziej otwierając się na zabawę, świat, kochających rodziców. – Gdy do nas przyszła, prawie nie mówiła. Teraz potrafi wszystko powiedzieć, oczywiście niewyraźnie i po swojemu, ale rozumiemy ją – cieszy się zastępcza mama. A Natalia, bardzo energicznie, prosi o ciastko: – Mama, ciato! Maaama! Mama! – gdy czegoś chce, jest bardzo wytrwała w działaniu.

– I jakie oczka ma, świdrujące, kombinujące – śmieje się mama Gosia i podaje córce ciasteczko.

I taka ciekawostka, pokazująca wpływ miłości na dziecięcą odporność: w ośrodku Natalia wciąż chorowała. W domu, mimo że cała rodzina padła niedawno na grypę, Natalka – zdrowa jak ryba. Czasem ma tylko katarek.

Przyszłość

Zespół Aperta to choroba genetyczna. Natalka więc wymaga specjalnej troski. W zamian oddaje całe morze, czy raczej ocean miłości. Całuje i przytula obandażowanymi łapkami swoją mamę Gosię, śmieje się, śpiewa po swojemu piosenki.

– W nocy spokojnie śpi, nie budzi się, nie krzyczy. Jakby chciała odespać wszystkie niespokojne czasy, płacz po nocach w ośrodku i brak miłości – przytula Natalkę mama. – Nic się nie dzieje bez przyczyny. Może ona po prostu musiała na nas, swoją rodzinę, poczekać?

Natalka kończy rysunek. Potem wsiada do różowego samochodzika i postanawia pojechać w świat, czyli przejechać trzy rundki wokół pokoju. – Czy ona nie jest cudowna i czyż nie zasługuje na szczęście? – pyta retorycznie mama…

Przed rodziną jeszcze sprawa w sądzie o przejęcie całkowitej władzy nad dziewczynką. I oczywiście walka o jej zdrowie, jak najlepszą sprawność: kolejne zabiegi, rehabilitacje, nauka zwyczajnego życia.

– Teraz goi się jej brzuszek, z którego została pobrana skóra potrzebna przy zabiegu rozłączenia paluszków. Jaka ona jest dzielna, ta nasza Natalia – zachwyca się mama. – Wierzę, że z jej wolą życia, radością i energią pokona wszelkie trudności i wyrośnie na bardzo rozgarniętą, pewną siebie panienkę! Ona jeszcze zawojuje świat!

Świat, który na samym początku życia tak bardzo dziecko zawiódł. I świat, który przyjął, pokochał, dał szansę na dobre życie. W ciągu dnia z Natalką są mama i babcia.

– Długa była ta Natalki droga do domu. Długa, ale przecież udana… – uśmiecha się pani Gosia. – Moi rodzice pokochali małą, traktują ją jak kolejną wnuczkę. Gdy trzeba, jeździmy razem do lekarza czy – tak jak ostatnio – na zabieg aż do Krakowa. To ważne, że mam wsparcie. A najbardziej chyba mnie cieszy, że starsze córki zupełnie straciły głowę dla Natalki: gdy tylko wpadają do domu po szkole, rozpieszczają ją, bawią się z nią, uczą wierszyków i piosenek.Co może być dla matki radośniejsze niż słowa: „Mamo, jak dobrze, że Natalka jest z nami! Zobacz, jak ona nas kocha!”… •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL