Nowy numer 41/2019 Archiwum

Liturgia Męki Pańskiej

Chwalebny Krzyż zmartwychwstałego Pana jest drzewem mojego zbawienia; on moim pokarmem, on moją rozkoszą, w jego korzenie wrastam, w jego gałęziach odpoczywam. Jego rosa mnie ożywia, jego powiew mnie użyźnia, w jego cieniu postawiłem mój namiot.

starochrześcijański Hymn o Krzyżu Chwalebnym

Grzesznik błaga o miłosierdzie

Wielkopiątkowa liturgia rozpoczyna się od bardzo wymownego obrzędu: celebrans w całkowitej ciszy kładzie się krzyżem przed ołtarzem, a wszyscy wierni klękają. Wybrzmiewa tu cała prawda o człowieku i jego grzechu. Ryt rzymski zamiast słów wybiera modlitwę gestem: grzeszny człowiek całym sobą prosi o miłosierdzie Boże. Temu gestowi padnięcia na twarz w liturgii hiszpańsko-mozarabskiej odpowiada ponadsześćsetkrotne zawołanie przez wiernych Indulgentia: „odpuszczenie; przebaczenie”.

Mam wystarczająco dużo własnych grzechów, które raz za razem rozkładają mnie na łopatki, aby w Wielki Piątek pokornie samemu położyć się przed Panem w modlitwie przebłagalnej. Kościół jednak uczy mnie tego dnia współodpowiedzialności za grzech. Naprawdę jesteśmy jednym ciałem i żaden grzech nie jest moją prywatną sprawą. I wobec żadnego grzechu mojego brata nie mogę powiedzieć, że to tylko jego wina i mnie nie dotyczy, że nic mnie to nie obchodzi. Obchodzi mnie, bo gdy cierpi jeden członek ciała (ten, który został skrzywdzony, i ten, który krzywdzi przez grzech), całe ciało cierpi. Obchodzi mnie, bo kiedy odczuwam współodpowiedzialność, to zadaję sobie pytanie, co mogę zrobić, żeby to konkretne zło już więcej się nie wydarzyło.

Aktualna celebracja Męki Pańskiej jest połączeniem dwóch tradycji: rzymskiej, opartej na symfonii ciszy i proklamowanego słowa Bożego, oraz jerozolimskiej, poruszającej emocje przez dramatyczne misterium adoracji krzyża. Liturgia zaś objawia misterium miłości Zbawiciela proklamowanym słowem i liturgicznym gestem, kiedy uroczyście, w trzech krokach, odsłaniamy krzyż Pana.

Warto zwrócić uwagę, że liturgia Wielkiego Piątku nie koncentruje się na samym cierpieniu Pana i na krzyżu jako znaku haniebnej śmierci. Liturgia mówi o realizmie Jezusowej męki, ale robi to z perspektywy zmartwychwstania, Jego zwycięstwa i miłości do nas. To nie sama śmierć krzyżowa zbawia, ale krzyż przyjęty przez Bożego Syna z miłości do nas. Ewangelista Jan relacjonuje krzyżową drogę Jezusa jako drogę nowego Króla, który jest wolny i sam podejmuje decyzję oddania swojego życia, który zakłada cierniową koronę i purpurowy płaszcz jako znaki swojej władzy, który idzie zasiąść na swoim tronie – krzyżu, z wysokości którego będzie w miłości królował, służąc swojemu ludowi. Podchodzimy do krzyża, aby pocałować nie znak tortur, ale Tego, który jest samą miłością i płaci całą cenę mojego odejścia z domu Ojca. Tu najpełniej ujawnia się dramat grzechu, który nie jest złamaniem jakiejś reguły, wykroczeniem wobec przyjętego kodeksu, ale jest zdradzeniem miłości, jest odrzuceniem Kogoś, kto mnie tak kocha, że nawet odrzucony przeze mnie, nigdy mnie nie przekreśla i nie odrzuca.

Całując krzyż Jezusa, trzeba w Nim pocałować jeszcze jeden krzyż – swój własny. Chodzi o to, aby własny krzyż zjednoczyć z krzyżem Zbawiciela, aby się z Nim połączyć jak w Komunii. Niezwykle wymownie podkreśla to ryt hiszpańsko-mozarabski, gdzie całuje się malutki krzyż złożony na eucharystycznej patenie i nie udziela się tego dnia Komunii św. Całując krzyż Pana, mam „tak całkowicie się z Nim zjednoczyć, że to, co Jego, stanie się moje, a wszystko, co moje, będzie Jego, moje serce i Jego serce staną się jednym sercem” (Mistrz Eckhart). Doświadczę wtedy, że nigdy nie jestem sam w moim cierpieniu, ale zawsze jest ze mną zjednoczony Chrystus, który współcierpi ze mną i pomaga mi nieść mój krzyż. Adorując krzyż Pana, prośmy, aby nauczył nas tak przeżywać cierpienie wpisane w nasze życie, aby nas ono nie zamykało na Boga i bliźnich, ale aby także mój krzyż był drzewem, które owocuje, które rodzi życie, bo jest to cierpienie przeżywane i ofiarowane z miłości. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL