Reklama

    Nowy numer 17/2019 Archiwum

Poznasz, że Jestem!

Jak nisko może upaść człowiek? Tak nisko, że sam już się nie podniesie.

Egipt jest symbolem ludzkiej niewoli i upodlenia. Izraelici nie odróżniali już swej lewej ręki od prawej (Jon 4,11). Byli tak sponiewierani i uciemiężeni, że stracili rozeznanie tego, co dobre, a co złe. Obowiązywały jedynie prawa przetrwania. Czy można upaść jeszcze niżej? Mojżesz uciekł z Egiptu: ten wspaniały wódz i książę z otoczenia faraona, człowiek wybitny i znaczący nagle znalazł się w opłakanym położeniu banity bez dowodu tożsamości. Synalek na utrzymaniu teścia, stróż cudzych posiadłości nie wie, kim jest i czego szuka. Czy można upaść jeszcze niżej? Historia Mojżesza pokazuje, że nie ma takiego dołu i takiego bagna, z którego nie mógłby wyciągnąć człowieka kochający Bóg. Pierwszą odsłoną tej historii jest fakt, iż Bóg nigdy nie pozostaje obojętny na los człowieka. Nie jest Mu wszystko jedno, czy stoimy, czy upadliśmy. Jak doszło do spotkania Mojżesza z Bogiem? Pewien midrasz podaje, że Mojżesz zapuścił się z owcami w głąb pustyni w poszukiwaniu jednej owieczki, która oddaliła się od stada. To ona pociągnęła go na peryferie życia. Gdy ją znalazł pijącą ze źródła u podnóża góry Horeb, zamiast się złościć, wzruszył się głęboko: „Byłaś spragniona, dlatego szukałaś wody”. Wziął owieczkę na ramiona i przyniósł do stada. Bogu spodobała się postawa Mojżesza. To ona zbliżyła go do miejsca, w którym Bóg przebywał. On przebywa w miłosierdziu. Jest dobrym Pasterzem.

Mojżesz spotkał Boga w „niecodziennym zjawisku”, w krzewie pustynnym, który płonął, lecz się nie spalał. Ten ciernisty krzak i Boża obecność pośród raniących gałęzi pokazują, na czym polega Jego miłość. Ten sam żydowski midrasz tak sparafrazował wydarzenie spod góry Horeb. Mojżesz, pasąc owce, myślami był ciągle przy swoich braciach, okrutnie traktowanych przez Egipcjan. Co się z nimi stanie? – zadawał sobie bez przerwy pytanie. Czy wytrzymają? Czy wskutek cierpień nie zginą? Kiedy tak rozmyślał, ukazał się przed nim gorejący krzak ciernisty. „Mojżeszu – rozległ się głos Boga – czy myślisz, że zapomniałem o swoich dzieciach? Czy nie czujesz, że ich ból jest moim bólem? Popatrz, skąd ukazuje ci się Moja chwała. Z ciernistego krzaka. Z moimi dziećmi dzielę ból”. Ostatecznym spełnieniem tej opowieści będzie Chrystus na krzyżu.

Mojżesz martwił się, czy udręczeni ludzie będą w stanie rozpoznać Boga: „Gdy mnie zapytają, jakie jest Jego imię, cóż im mam powiedzieć?”. – „Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was”. Bóg nie potrzebuje filozoficznych dowodów. Daje się poznać jako JESTEM. Jestem z tobą w twoim bólu, w twoim grzechu, w twojej chorobie. Na pytanie: gdzie spotkałeś Boga, wielu mi odpowiada: w szpitalu, w wypadku, gdy mój syn umierał, gdy bardzo zgrzeszyłem i wydawało mi się, że już mnie nie ma. Wtedy Bóg stanął przy mnie i dał mi znać, że JEST. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • albert
    24.03.2019 10:12
    W dzisiejszym fragmencie Ewangelii, Jezus poucza nas, że nasz grzech powoduje ludzkie cierpienia. Gdyby Izraelici byli posłuszni Bogu i nie oddawaliby się mamonie, to Galilejczycy nie byliby zamordowani. Gdyby budowniczy i użytkownicy wieży w Siloe nie zaniedbali swoich obowiązków wynikających z budowy i użytkowania wieży, to wieża by się nie zwaliła. Bóg nikogo nie karze. To ludzie oszczerczo oskarżają Boga o zło będące skutkiem ich grzechów. Bóg jest doskonale dobry i nie ma w Nim cienia zła. Ina sprawa to to, że skutki ludzkich grzechów mogą stanowić nauczkę dla grzeszących i widzących to zło, co jest oddziaływaniem podobnym do oczekiwanego oddziaływania kary. Kara jest to oddziaływanie restrykcyjne, mające wymusić określone zachowanie. To, co obecnie nazywane jest karą, czyli restrykcje za popełniony czyn zakazany, karą nie jest. Takie oddziaływanie na ludzi nosi znamiona zemsty. Za popełniony czyn niesprawiedliwy, złoczyńca powinien ponieść konsekwencje tego czynu i naprawić wyrządzone zło.
    doceń 0
  • Tomasz
    07.04.2019 11:09
    Wspaniałe. Dziękuję
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.