Nowy numer 29/2019 Archiwum

Król Ajnów

Bronisław Piłsudski pozostaje jednym z najwybitniejszych polskich etnografów. Do wykonywania swojej pracy nie potrzebował dyplomu uczelni.

Po zesłaniu na Daleki Wschód pisał, że pozostaje mu już tylko pogodzić się z trudnym losem. W listach do rodziny wyrażał jednak zadowolenie z faktu, że jego młodszy brat dostał mniej dotkliwą karę: „przeznaczony jest do większych rzeczy”. Obydwaj działali w ruchach lewicowych, ale znacznie różnili się od siebie: Józef rwał się do walki, Bronisław nigdy nie wziął szabli do ręki. Gdy przyszły naczelnik państwa myślał o zorganizowaniu konspiracyjnych oddziałów bojowych, uwięziony na rosyjskiej wyspie badacz starał się ocalić od zapomnienia języki i zwyczaje ludów poddawanych intensywnej rusyfikacji i japonizacji.

Zamach na cara

Bronisław, podobnie jak jego młodszy brat, urodził się w Zułowie na Litwie. Kiedy cała rodzina przeprowadziła się do Wilna, rozpoczął naukę w I Gimnazjum Wileńskim. Chociaż pracowali tam profesorowie miejscowego uniwersytetu, bracia Piłsudscy nie byli zadowoleni z programu zajęć. Wspólnie założyli kółko samokształceniowe Spójnia, w którym czytali zakazaną polską literaturę. Po pewnym czasie carskie władze zabroniły im organizowania spotkań, a Bronisław został wyrzucony ze szkoły. Po przeprowadzce do Petersburga zdał maturę i dostał się na studia prawnicze.

Na uczelni Bronisław poznał Aleksandra Uljanowa, starszego brata Włodzimierza Lenina. Obydwaj studenci działali we Frakcji Terrorystycznej Narodnej Woli, która przygotowywała zamach na cara Aleksandra III. Nie wiadomo, jaką rolę w tym procesie odegrał Bronisław Piłsudski. Według niektórych źródeł rozdawał ulotki, według innych przewodniczył grupie konspiratorów lub zajmował się konstruowaniem bomby. Ostatecznie w marcu 1887 r. wszystkie osoby zaangażowane w działalność organizacji zostały aresztowane. Józefa zesłano na pięć lat w głąb Rosji, a Bronisław i Aleksander zostali skazani na śmierć.

Brat przyszłego przywódcy rewolucji październikowej został powieszony w Twierdzy Pietropawłowskiej. Bronisław miał więcej szczęścia. Prawdopodobnie dzięki wstawiennictwu ojca karę śmierci zamieniono na 15 lat katorżniczej pracy na Sachalinie.

Żyłka badacza

Bronisław wraz z innymi katorżnikami trafił do wsi Rykowskoje. Początkowo pracował fizycznie: karczował lasy, zajmował się bydłem, wykonywał roboty budowlane. Mieszkańcy regionu szybko nabrali do niego zaufania. Piłsudski uczył ich dzieci rosyjskiego i podstaw matematyki. Wśród jego uczniów byli m.in. Niwchowie (Giliacy), należący do najstarszych ludów Sachalinu, więc opanował ich język.

Lekcje udzielane autochtonom sprawiły, że lokalne władze zwróciły uwagę na Polaka. A ponieważ brakowało tam ludzi wykształconych, postanowiono zatrudnić go w kancelarii więziennej. Z czasem zyskiwał coraz większą swobodę: dostał własny domek w okolicach zakładu karnego, pozwolono mu także na prowadzenie badań meteorologicznych i botanicznych.

Po dwóch latach pobytu na Sachalinie Piłsudski postanowił bardziej zaangażować się w pracę naukową. Zachęcił go do tego Lew Sternberg, który zajmował się badaniem miejscowych ludów. To on wprowadził Piłsudskiego w tajniki etnografii. Dzięki jego sugestiom Bronisław zaczął prowadzić „dzienniczek sachaliński”, w którym spisywał bajki, legendy i zwyczaje Giliaków.

Po kilku latach spędzonych na północy Sachalinu Bronisław został wysłany na południe. Miał tam prowadzić badania meteorologiczne. W tym miejscu po raz pierwszy zetknął się z Ajnami, którzy osiedlili się tam kilka tysięcy lat wcześniej. Pod koniec XIX w. zajmowali już tylko część wyspy. Rosjanie i Japończycy robili wszystko, żeby się ich pozbyć.

Obrońca słabszych

Prawie w niczym nie przypominali Azjatów: byli silnie owłosieni, mieli okrągłe oczy, a niektórzy z nich mogli pochwalić się jasnymi włosami. Ich cechy antropologiczne wskazywały na pokrewieństwo z Indianami południowoamerykańskimi. Odmienność Ajnów sprawiała, że byli traktowani jako gorszy gatunek ludzi. Bronisław starał się im pomóc: budował dla nich szkoły, prowadził w ich imieniu rozmowy z lokalnymi władzami. Kiedy Rosjanie zakazali Ajnom łowienia ryb, pokazał im, jak uprawiać ziemię. Dzięki temu uniknęli śmierci głodowej.

Bronisław Piłsudski został okrzyknięty „królem Ajnów”. Kiedy po 10 latach jego wyrok został zamieniony na nakaz osiedlenia się na Dalekim Wschodzie, zamieszkał w wiosce Ai. Tam poznał Shinhinchou, z którą wkrótce się ożenił. Dzięki kobiecie szybko opanował mowę swoich przyjaciół. Co ciekawe, posługiwali się nią nie tylko przedstawiciele tej mniejszości, ale także inne ludy zamieszkujące wyspę, m.in. Niwchowie, Ultrowie i Orocy. Polak stworzył słownik, w którym przetłumaczył ok. 10 tys. słów z języka Ajnów. Badał też ich kulturę, obyczaje i tradycje muzyczne. Wykonywał fotografie, spisywał codzienne rozmowy i opowieści, notował teksty modlitw. Dzięki sprowadzonemu ze Stanów Zjednoczonych fonografowi w 1903 r. Bronisław zarejestrował bajki, pieśni i legendy Ajnów. Dokonał tego podczas podróży na japońską wyspę Hokkaido, gdzie także mieszkali przedstawiciele tego ludu. Owocem wyprawy był materiał zapisany na stu wałkach wykonanych z wosku i kauczuku.

Obok Chopina

W latach 80. XX w. Japończycy postanowili zająć się porozbijanymi i pokrytymi pleśnią wałkami. Zrekonstruowane nagrania wywołały sensację w środowisku naukowym. Na ich podstawie powstawały kolejne publikacje książkowe. Do dzisiaj jedną z najważniejszych pozostają „Dzieła zebrane Bronisława Piłsudskiego”, opracowane przez prestiżowe wydawnictwo De Gruyter ­Mouton. W czterech tomach liczących kilka tysięcy stron można znaleźć nie tylko transkrypcje rozmów Ajnów, ale także zapis nutowy melodii, które nucili. Badacze nie mają wątpliwości, że nikt wcześniej ani później nie zebrał tak bogatego materiału dotyczącego folkloru tej grupy etnicznej.

W 1906 r. Bronisław Piłsudski opuścił Daleki Wschód, zostawiając tam żonę i dwoje dzieci. Po powrocie do Europy proponowano mu pracę na Uniwersytecie Jagiellońskim i Sorbonie. Przeszkodą w zatrudnieniu okazał się jednak brak dyplomu. Sławny etnograf osiadł w Zakopanem. Prowadził tam badania, przyczynił się do utworzenia Muzeum Tatrzańskiego im. Tytusa Chałubińskiego. W 1918 r. utonął w Sekwanie.

W Japonii mieszka wnuk polskiego etnografa, ­Kazuyasu Kimura. Jest on ostatnim potomkiem rodziny Piłsudskich, który mógłby nosić to nazwisko. W Kraju Kwitnącej Wiśni Bronisław jest stawiany w jednym szeregu z tak sławnymi Polakami jak Fryderyk Chopin, Lech Wałęsa czy Jan Paweł II. Pamięć o nim powoli odżywa także w naszym kraju. Właśnie w podróż śladami badacza wyruszyła Danuta Onyszkiewicz, prawnuczka Józefa Piłsudskiego.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji