Nowy numer 42/2019 Archiwum

Dumni ze swej pokory

„Pięknie siostra śpiewała!”. „Nie, nie. To nie ja, to Pan Jezus”, „Nie. Jak na Jezusa to było jednak zbyt słabe…”

Cadyk Bunam, aptekarz z Przysuchy powiedział: „Wielkim dziełem Eliasza było nie to, że uczynił cud, lecz to, że gdy spadł ogień z nieba, lud nie mówił o cudzie, tylko wszyscy wykrzyknęli: «Pan jest Bogiem!»”.

Widziałem dynamiczne duszpasterstwo akademickie, które po odejściu charyzmatycznego opiekuna radykalnie się skurczyło. Odeszło 80% studentów. Rozmawiałem z zakonnikiem, który przejmował tę garstkę i rozpoczynał budowanie wspólnoty niemal od zera.

Cadyk Bunam miał rację. Wielkim dziełem Eliasza nie było to, że ludzie cmokali z zachwytu wołając „Cóż za prorok!”, ale to, że oddali chwałę Bogu.

Granica, w której zaczynamy odcinać sobie kupony od Jego chwały (choć oficjalnie przecież Mu ją „oddajemy”) jest cieniutka. Wystarczy drobniutki sukces. Mój pierwszy odruch po napisaniu „Radykalnych”? Sprawdzanie w pobliskim Empiku czy na płycie Armii lub 2Tm 2,3 są pozdrowienia dla Marcina Jakimowicza. Ciekawe, przecież oficjalnie robiłem wszystko dla Bożej chwały…

Pokora nie polega na chowaniu się w cieniu za sceną ale na wejściu w światła reflektorów wiedząc, dzięki Komu wychodzimy. Mamy świecić. Jesteśmy przecież dziedzicami Królestwa. Ludzie mają widzieć nasze dobre uczynki, ale chwalić Ojca. „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” – zapowiedział Jezus.

Na niewiele zdają się nasze rozpaczliwe gesty podszyte fałszywą pokorą. Jak w dialogu: „Pięknie siostra śpiewała!”. „Nie, nie. To nie ja, to Pan Jezus”, „Nie. Jak na Jezusa to było jednak zbyt słabe…”

Sytuację ratują słowa św. Pawła: „Jesteśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili” (Ef 2, 10)

Dobre uczynki są dla nas z góry przygotowane. „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4, 7).

Odpada opcja katolickiej wersji Wincentego Pstrowskiego, który zakasuje rękawy by wyrobić 200% normy. Bardzo uwalniające.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • Rafaello
    11.03.2019 15:30
    Owszem, liczą się motywacje - czy szukam potwierdzenia swojej wartości, czy rzeczywiście wdzięczność Bogu mnie motywuje? Bo ja to normalnie szukałbym swojej wartości chodząc po ulicy i wybijając ludziom zęby, ale Bóg mnie przekonał że nie muszę tego robić. Po prostu, wiem że jestem złym człowiekiem i że nie zasługuję na Jego miłość (ani na niczyją miłość), a jednak Bóg mnie kocha. Do tej pory nie jestem w stanie tego pojąć. I dzisiaj cieszy mnie gdy mogę coś dobrego zrobić, ale nie po to by mieć pochwałę, tylko dlatego że życzę tej drugiej osobie jak najlepiej. Pragnę żeby poznała tak jak ja, jaki Bóg jest dobry. I nie ma zupełnie mojej zasługi w tym, że się zmieniłem, bo ja cały czas jestem tym złym człowiekiem. To Bóg jest dobry, i to On wszystko zmienia. Bez Jego miłości pewnie już dawno leżałbym 2 metry pod ziemią.
    doceń 5
  • Andrzej357
    11.03.2019 17:01
    Nie miałem pojęcia, że "Radykalni" to Pańska książka, czytałem ją jako nastolatek, bardzo za nią Panu dziękuję.
    doceń 1
  • owieczka_
    11.03.2019 17:28
    O tej subtelnej pokusie diabła, żeby karmić swoją pychę kosztem oddania chwały Bogu mówił wczoraj papież Franciszek przed modlitwą Anioł Pański. Środkiem zaradczym jest miłość bliźniego, dlatego też dostaję gęsiej skórki jak słyszę nieraz w czasie różnorakich modlitw "więcej mocy, więcej, więcej!!!", zamiast "więcej łaski pokory i miłości wobec innych"
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji