Nowy numer 42/2019 Archiwum

Święte oburzenie

Wyrzuca złe duchy? Czyni cuda? Po co komu ta pogoń za cudownością? Tania sensacja! I robi to w imię Jezusa? Bezczelność! Przecież Go nie zna tak, jak my. Nie chodzi z nami, nie jest „nasz”!

Nie potrafię uciec od Ewangelii sprzed dwóch dni. Zachwyca mnie wolność, jaką miał w sobie Jezus. „Wtedy Jan rzekł do Niego: Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami”.

Wersja 2019 (wersja uczniowska)

Ojej. Wyrzucał złe duchy? Jak mógł zacząć od tak trudnej posługi. Ma uprawnienia? „Czyni cuda”? Po co komu ta pogoń za cudownością? Blichtr, tania sensacja! I robi to w imię Jezusa? Bezczelność! Przecież nie zna Nauczyciela tak, jak my. Nie chodzi z nami, nie jest „nasz”! Hmmm, czy nie przeinacza Jego słów? A może nie daj Boże jest zainfekowany jakąś podejrzaną nauką zza Oceanu? „Kto nie jest z nami ten jest przeciwko nam”.

Nie jest Z NAMI więc jest PRZECIWKO.

Wersja oryginalna:

„Jezus odrzekł: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami”.

Nie jest PRZECIWKO NAM, więc jest Z NAMI.

Znajdź różnicę, którymi różnią się te obrazki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • Wojciech Rucki
    01.03.2019 22:18
    Pan Redaktor nie czyta komentarzy, więc piszę dla ćwiczenia retoryki, ale może będzie z tego jakiś pożytek. Przede wszystkim po co emocje? Przez emocje popada się tylko w skrajności. Tymczasem potrzebujemy mówienia wywodem. A wywód to rzeczowe snucie myśli i argumentowanie.

    W scholastyce była zasada oportet distinguere - należy rozróżniać. Tak właśnie powinien się zaczynać wywód.

    Trzeba rozróżniać czy mówimy o skrajnym odrzuceniu wszystkiego, co przybyło od protestantów czy o rozsądnej trosce wiernych katolików o poprawność teologii. Gdyby bowiem wszystko, co przychodzi od protestantów było dobre, to by znaczyło, że nie ma w tej religii błędów, czyli nie różni się od katolicyzmu.
    Ale skoro tak nie jest, to trzeba pilnować.

    Bez takiego rozróżnienia wypowiedzi takie jak ten felieton mogą skrzywdzić zwyczajnie zatroskanych wiernych. A wątpliwości i kryteria dotyczące czerpania z protestantyzmu przedstawia w swoich pracach np. nasz wrocławski biskup pomocniczy Andrzej Siemieniewski.

    Weźmy dalsze przykłady na brak rozróżnień:
    Pan Redaktor ironizuje na temat pytania czy wyrzucający złe duchy "ma uprawnienia". Bez rozróżnienia czy chodzi o np. zielonoświątkowca, czy o członka Kościoła. Bo o ile można przyjąć że Bóg nie opuści zielonoświątkowca modlącego się do Niego, to w Kościele obowiązuje posłuszeństwo, które jest gwarantem dania miejsca Bogu. Więc egzorcystą jest biskup, kótry może to scedować na prezbitera. I już. Np. w jednym z filmików na kanale Polonia Christiana opowiedziano o zwykłym księdzu który dokonał de facto egzorcyzmu i chwali się go: "pierwszy jego kontakt z tego typu modlitwą, nie polegał na jakichś ryutałach egzorcystycznych, na jakichś świętych formułach, po prostu kapłan mocą sakramentu kapłaństwa położył dłonie na opętanej..."
    https://www.youtube.com/watch?v=s901jtYJwao#t=18m10s

    Mamy tu podważanie nauczania Kościoła. To chyba jasne. I jakże niebezpieczne.

    Dalej pisze pan Redaktor:
    "czyni cuda? Po co komu ta pogoń za cudownością? Blichtr, tania sensacja!". Otóż trzeba rozróżnić tych, którzy mówią tak już z automatu, stereotypowo traktując wszystko, co charyzmatyczne, od zatroskancyh katolików, którzy próbują znaleźć właściwe relacje z tradycją. Do której należy np. passus z Nocy Ciemnej Jana od Krzyża (III, 31):

    <<Nie jest zgodne z normalnym Bożym działaniem – pisał św. Jan od Krzyża – żeby się cuda działy, bo, jak mówią, Bóg czyni je wtedy, gdy nie ma już innego wyjścia. Toteż ganił faryzeuszów, iż wierzyli tylko dla znaków: Jeśli nie widzicie znaków i cudów, nie wierzycie (J 4,48). Wiele więc tracą z zasługi wiary ci wszyscy, którzy radują się z tych znaków nadprzyrodzonych>>

    I trzecia rzecz:
    "A może nie daj Boże jest zainfekowany jakąś podejrzaną nauką zza Oceanu?"
    To nauka zza oceanu nie może być podejrzana dla katolika? Pojęcie herezji już nic nie znaczy? Zgodność z Tradycją nic już nie znaczy? Nawet jeśli planem Boga jest abyśmy czerpali z dobrych rzeczy w protestantyzmie, to dlaczego wyobrażamy sobie, że to będzie proces łatwy i bezproblemowy a nie długi i pełen błędów i fałszywych dróg?

    Teologia wypracowała dość precyzyjny język. Czy nie moglibyśmy rozmawiać zamiast popadać w skrajności oparte na pojedyńczych cytatach z Biblii? :)
    doceń 31
  • Mateusz
    01.03.2019 22:41
    Ale o co właściwie chodzi? Gdyby tak może jeden tekst na tydzień , przemyślany. A tu co drugi dzień jakieś myśli urwane , które trudno przypiąć do rzeczywistości. Panie Marcinie Jezus nie zalecał bezkrytycznosci, mówił tez aby nie biegać tu i tam. I ze będą tacy co w Jego imię będą działać cuda a nie będą od Niego. Jak na ogólnopolskie pismo to należało by podnieść nieco poziom refleksji. Chyba ze jest jakaś norma słów do wyrobienia na etacie
    doceń 27
  • owieczka_
    02.03.2019 16:18
    Słucham pewnej katolickiej charyzmatyczni zza Oceanu i uszom nie wierzę, w jednym z łódzkich kościołów naucza, że złe duchy wchodzą do ludzi wraz z oddechem i można je wyrzucać przez kaszel, ziewanie i tzw.wiatry. Co na to Arcybiskup Ryś? Bardzo proszę o czujność pasterską, bo to idzie na żywo przez internet.
    doceń 15
  • Savonarola
    07.03.2019 03:29
    Wyrzucal zle duchy bez swiecen kaplanskich i bez sutanny? Robil to bez licencji,bo Kosciola powszechnego jeszcze nie bylo. Teraz uznanoby go za szarlatana,heretyka i obrzucono wyzwiskami.
    doceń 7

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji