Nowy numer 12/2019 Archiwum

Poletko życia

Ojciec Michał Zioło w zaskakujący sposób wyjaśnia, na czym polega życie monastyczne: to przyparcie do muru. Przed Bogiem nie ma już ucieczki.

Bohater tej pozycji – jedyny polski trapista, autor wielu książek – przedstawia nie tylko swoją drogę powołania, ale również opisuje życie monastyczne. Można zaryzykować twierdzenie, że w odpowiedzi na tytułowe pytania trzeba podążyć za innym trapistą, Thomasem Mertonem, i odrzec, że mnisi są światu… niepotrzebni. Tak samo niepotrzebni jak poeci, artyści, włóczędzy i podróżnicy. Jeśli w ten sposób rozumiem tę „niepotrzebność”, wówczas wywiad rzeka z o. Michałem Zioło może stać się kopalnią przemyśleń o chrześcijaństwie.

Trapista opisuje swoje życie monastyczne, jednak każdy zainteresowany podążaniem za Mistrzem z Nazaretu znajdzie tu coś dla siebie. Gdy bohater omawia śluby zakonne i tłumaczy, że ślub stałości miejsca rozumiany jest jako nieuciekanie od problemów, to mówi o moim życiu. Moja praca, wynikające z niej obowiązki, rodzina – to właśnie mój ślub stałości miejsca. Ojciec Zioło wyjaśnia, na czym polega życie monastyczne – to przyparcie do muru. Przed Bogiem nie ma już ucieczki. Myślę, że każdy świadomie żyjący przysięgą małżeńską może odpowiedzieć to samo.

Dawniej ludzie przychodzili do mnichów, by szukać duchowej porady. W pewnym sensie ta książka wpisuje się w tę tradycję. Nienachalnie, bez natrętnego moralizowania, ale z humorem i ciepłą ironią o. Zioło dzieli się swoim doświadczeniem duchowym. A jest z czego korzystać! Na pytanie, jak sobie radzić z natręctwem myśli, trapista odpowiada: „wszystkie nasze obsesje i lęki, które wwiercają się nam w głowę, trzeba traktować z dystansem, autoironią i humorem, bo inaczej zwariujemy”. Interesująco wygląda spowiedź mnichów – nauka wygłoszona w konfesjonale jest raczej krótka i dosadna: ufaj i wstań.

Ojciec Zioło, który mieszka w klasztorze we Francji, zauważa, że w Kościele w Polsce cierpimy na duchowe obżarstwo. Konferencje, seminaria, warsztaty, rekolekcje – czasem jest tego zwyczajnie za dużo. Wyjście na miejsce odludne z Biblią jako jedynym towarzyszem może więcej zdziałać niż kolejny stopień „duchowego wtajemniczenia”. Mądry i zrównoważony głos ojca Michała uczy, jak w monotonnej rzeczywistości – zakonnej czy małżeńskiej – dostrzec znaki przechadzającego się obok Pana.

Marcin Cielecki

Michał Zioło OCSO, Katarzyna Kolska, Roman Bielecki OP "Po coświatu mnich?". W drodze, Poznań 2018ss. 400   Michał Zioło OCSO, Katarzyna Kolska, Roman Bielecki OP "Po coświatu mnich?". W drodze, Poznań 2018ss. 400
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL