Nowy numer 7/2019 Archiwum

Sprawa księdza Stryczka

Jedną publikacją w internecie udało się zatopić autora najbardziej spektakularnej akcji pomocowej w Polsce, przekonać, że ksiądz jest człowiekiem niebezpiecznym.

Idee mają konsekwencje. Teksty także. Warto zapytać, jakie są skutki głośnego reportażu sprzed pół roku o mobbingu w Szlachetnej Paczce. Komu artykuł Onetu rzeczywiście pomógł, a komu zaszkodził, na ile świat stał się dzięki niemu lepszy? Pytania brzmią górnolotnie, ale o to właśnie chodzi (a przynajmniej powinno), gdy pisze się o ludzkiej krzywdzie. Taki swoisty audyt nie jest obyczajem powszechnie stosowanym, a powinien być normą – zwłaszcza w przypadku publikacji, które dotyczą osób publicznych i zawierają poważne oskarżenia. Tylko przy takim podejściu funkcja kontrolna mediów ma sens.

Był mobbing czy nie?

Dostępne jest 4% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Miglans
    24.01.2019 09:28
    Ks. Stryczek dostou od Ponboczka odpowiednie narzedzia uzdrawiania dusz i to jest napewno wazniejszy od kazdyj nawet najszlachetniejszy paczki.To ino ludziom sie zdo ,ze to cos zlego co sie mu zdarzylo . Owszem , obecnosc duchownego w tym dziele jest wyrazem najwyzszej dbalosci o Boskosc dziela.Dlaczego ci tzw zle traktowani posli do spowiedzi do onetu , a nie do spowiednicy???
    "Zyczliwo" konkuryncja je przewaznie rogato , kopytno i ogoniasto.. Niy ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo i tak tera i jo moga liczyc na odpowiedni "paket" Bozych Błogosławienstw za sprawa ks. Stryczka.
    doceń 2
  • CSOG
    24.01.2019 14:33
    Mobbing jest w tej historii akurat najmniej istotny.
    Tak jak nieistotne jest to, czy był czy go nie było. Nie lubię spekulować, a materiałów i tym bardziej wyników śledztwa w tej sprawie nie znam. W prasowych publikacjach natomiast słabością i bolączką jest przekoloryzowanie rzeczywistości. Takie drobne kłamstewka, polegające nie tyle na pisaniu nieprawdy, co dobieranie do tej prawdy słów górnolotnych nieadekwatnych w najmniejszym stopniu do rzeczywistości. Rzeczywistości nawet widzianej w sposób subiektywny. "Zatopić autora najbardziej spektakularnej akcji pomocowej w Polsce". To zdanie nie jest ani śmieszne, ani smutne. Ono jest najzwyczajniej nieprawdziwe. Księdza Jacka nikt i w żaden sposób nie "zatopił". Każdego dnia bez powodu traci pracę tysiące osób. Tyle tylko, że odbywa się to w cichej rozpaczy domowych ognisk. Tysiące osób traci pracę i źródło utrzymania rodziny. Czy ksiądz Jacek został postawiony w takiej sytuacji? Jeśli nie, to jaki był sens używania wyrażenia "zatopiony"? I co niby ma oznaczać sformułowanie „najbardziej spektakularna akcja pomocowa”? Na czym autor się opierał podkreślając jej wyjątkowość? Czy Akcja pana Owsiaka jest mniej nagłośniona? Czy Polska Akcja Humanitarna jest mniej ważna? Czy też może chodziło o podskórne i zawoalowane stwierdzenie że Szlachetna Paczka w przeciwieństwie do PCK czy Caritas jest bardziej efektowna niż efektywna? Nie zrozumiałem.
    Nie zrozumiałem jaka jest intencja tworzenia i publikowania nigdzie wcześniej nie wyrażonej myśli, że „ksiądz jest człowiekiem niebezpiecznym”. Bo że ksiądz jest człowiekiem i niczym innym jak człekiem, to chyba niekwestionowalne. Sięganie jednak przesadą dna ironii i absurdu skłania mnie by w odpowiedzi stwierdzić, że Kościół męczennikami stoi, a intryga pewnej gazety pozwoliła księdzu Jackowi dołączyć do tego szlachetnego grona. Powinien być więc wdzięczny. Tylko czy naprawdę o to chodzi w dziennikarstwie chrześcijańskim? Żeby podążać, może na razie jeszcze nie treścią, ale już formą języka do tych wzorców dziennikarstwa, które właśnie stara się autor skrytykować. Bo albo odrzucamy zasadę „wszystko jest dozwolone aby tylko zdobyć czytelnika”, albo przywiązujmy uwagę do języka którym się posługujemy. Forma jest współistotna treści. Dlatego jeśli język jest nam zawadą w rzetelnej komunikacji… O nie! Nie odcinajmy sobie języków. Mogą się przydać przy jedzeniu, jednak w komunikacji może przejdźmy na migowy. Nie ujmuję nic z szacunku jakim darzę księdza Jacka. Chciałbym tylko aby dziennikarstwo wróciło do misji swojej rzetelności. Również w aspekcie prawdy zawartej w formie.
    doceń 9
  • MaOc
    27.01.2019 21:21
    "Idee mają konsekwencje"
    I w sumie nic bardziej nie obciąża ks. Stryczka, jak jego idee, na szczęście ignorowane przez znaczącą większość wolontariuszy "Szlachetnej Paczki" jak i "Ekstremalnej Drogi Krzyżowej".
    "Pan Jezus nie nakazał się dzielić" (to cytat z ks. Strzyczka, jakby ktoś nie wiedział), to chyba najlepszy skrót idei materialistycznego liberalizmu, który wyłazi z każdej wypowiedzi rzeczonego.
    A, to nie jest "akcja pomocowa", tylko dosłownie rozumiana inwestycja. Analiz, cytatów i przykładów na potwierdzenie jest dostępna, wystarczy poszukać.

    A co do argumentu "PIP nic nie znalazła", to pytanie - od kiedy we firmach dokumentuje się mobbing?
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji