Nowy numer 2/2019 Archiwum

Namaszczony na Sługę

Zbawiciel proszący człowieka potrzebującego zbawienia o chrzest? A jednak to było sprawiedliwe – w porządku nowej sprawiedliwości.

Jan Chrzciciel musiał zadziwiać sobie współczesnych. „Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając [przy tym] swe grzechy” – czytamy u Marka Ewangelisty (1,5). „Cała kraina”, „wszyscy mieszkańcy” – nieprawdopodobna skuteczność oddziaływania! Skoro szli do niego i żołnierze, i faryzeusze, i gawiedź (czyli środowiska nieprzepadające za sobą), pokornie pytając, co mają czynić, to znaczy, że musiał poruszyć naprawdę wszystkich. I wszystkim musiał uświadomić, że tkwią w grzechach po uszy, skoro je podczas chrztu wyznawali. I to tak masowo, że gdyby ludzkie przewiny miały objętość, Jordan wystąpiłby chyba z brzegów.

Dostępne jest 12% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji