Nowy numer 50/2018 Archiwum

U progu rewolucji

Chociaż wydarzenia we Francji mogą przypominać częste w tym kraju rewolucje, to prawdziwa rewolucja rozegrać się może na korytarzach Parlamentu Europejskiego.

Patrząc na obrazki z Paryża, możemy mieć wrażenie, że nad Sekwaną trwa właśnie rewolucja. Mimo że Francja jest sceną wielu protestów i strajków, to takiej intensywności buntu nie było tam od lat. Jak wiele razy w ostatnich 200 latach, Paryż jest główną sceną burzliwych przemian, jakie dotykają całą Europę. Nie inaczej jest i tym razem. Jeśli spojrzymy głębiej na badania opinii publicznej w Europie, to zobaczymy oddolną rewolucję polityczną. I pierwszy jej akt możemy zobaczyć już w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Dotychczas w instytucjach europejskich rządził duopol partii socjaldemokratycznych i chadeckich. Przez połowę kadencji funkcję przewodniczącego Parlamentu Europejskiego sprawuje socjalista, a przez połowę chadek. Również przewodniczący Komisji Europejskiej rekrutują się z tych dwóch rodzin politycznych. Pozostałe stanowiska, takie jak Przewodniczący Rady Unii Europejskiej i wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa również rozdzielane są według parytetu pomiędzy socjalistów i chadeków. Nowe wybory do Europarlamentu mogą jednak wszystko zmienić.

Pierwszym bardzo widocznym zjawiskiem jest stopniowy zanik jednego z elementów duopolu, czyli partii socjalistycznych. Poparcie dla niemieckiej SPD spadło poniżej progu 20 proc. i zbliża się do poziomu 10 proc. W innych dużych krajach Unii Europejskiej jest jeszcze gorzej. We Francji, w Polsce czy w Holandii poparcie dla socjaldemokratów spadło poniżej 10 proc. i partie tego typu mogą mieć problemy z przekraczaniem progów wyborczych w tych krajach. Znaczne poparcie dla lewicy utrzymuje się jeszcze w Hiszpanii, Rumunii czy w krajach skandynawskich. Jednak socjaliści mogą po najbliższych wyborach wylecieć z układanki przy rozdzielaniu stanowisk europejskich.

Druga noga duopolu, czyli chadecy, osłabła, ale wciąż trzyma się nie najgorzej.  Niemieccy chadecy notują historycznie niskie poparcie, ale wciąż stanowią największą siłę polityczną w Niemczech. Partie należące do Europejskiej Partii Ludowej wciąż mają wysokie poparcie w Polsce, Hiszpanii, Francji, Holandii, Austrii czy Belgii. Poparcie to jednak nie jest tak duże, jak w poprzednich wyborach. Chadecy pewnie będą w stanie ponownie stworzyć w Parlamencie Europejskim największy klub, ale ich przewaga będzie pewnie mniejsza niż kiedykolwiek.

Największym zwycięzcą zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego mogą być partie określane jako antysystemowe. Gniew Europejczyków na obecne elity polityczne, który we Francji zaowocował gorącymi protestami, widoczny jest też w sondażach w wielu krajach europejskich. W krajach takich jak Węgry czy Włochy poparcie dla tego typu partii przekracza poziom 60 proc. W Polsce zbliża się ono do 50 proc., we Francji, Belgii czy Austrii do 30 proc., a w Niemczech, Szwecji czy Holandii do 20 proc.

Jednak do partii antysystemowych zalicza się tak odległe od siebie stronnictwa polityczne, jak konserwatywne PiS czy Fidesz, i nacjonalistyczne, jak AfD czy Jobbik. Uniemożliwia to stworzenie jednego klubu antysystemowego w Parlamencie Europejskim. A taki klub mógłby być największym w PE. Ale niektóre, te bardziej umiarkowane antysystemowe partie, mogłyby jednak razem stworzyć nową agendę dla Europy, opartą na ochronie granic przed masową imigracją, odebraniu części kompetencji Komisji Europejskiej na rzecz państw narodowych, odejściu od neoliberalnej polityki gospodarczej i odwołaniu się do chrześcijańskich korzenni.

Nową siłę polityczną w Europie, opartą na hasłach liberalizmu i entuzjazmu dla pogłębiania integracji europejskiej, zbudować chciałby Emmanuel Macron. Jednak barierą dla realizacji tego pomysłu może być nie tylko spadające poparcie dla francuskiego prezydenta, ale i brak partnerów w Europie. Pomysłem Macrona mogłyby być zainteresowane przede wszystkim partie należące do rodziny liberałów. Macron mógłby liczyć na brylujący w hiszpańskich sondażach ruch Ciudanados (Obywatele). Jednak wiele europejskich partii liberalnych, takich jak czeska ANO czy niemiecka FDP, może nie być zainteresowanych tak mocno proeuropejskim ruchem. Francuski prezydent mógłby za to próbować przekonać swoimi ideami rosnących w  siłę w Niemczech Zielonych.

Europa ulega obecnie dynamicznym przemianom. Dowodem na to może być sytuacja we Francji. Specjaliści nie są jeszcze pewni, czy przyniesie ona dużą zmianę polityczną. Natomiast patrząc na sondaże w całej Europie, można zaryzykować stwierdzenie, że dużą zmianę polityczną mogą przynieść zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • tsue takamucha
    03.12.2018 18:19
    Konia z rzędem kto odpowie, co ma Pe-O wspólnego z partią ludową albo chrześcijańską demokracją... Te wszystkie słowa to nawet nie oksymoron, to coś nieskończenie totalniej przeciwnego, przy czym porównanie krzesła z tym elektrycznym brzmi jak naprawdę najniewinniejszy żart... Nie wiem czy będzie jakaś rewolucja, widziałbym z tej Europie raczej kosmiczny Chaos. Nasza wiara nie mówi że był na początku, ale na końcu może się zdarzyć.
  • passenger
    04.12.2018 07:34
    Autor pisze o powtarzalnym i przewidywalnym cyklu politycznym. Po latach prosperity, gdy pojawiają się poważne zawirowania gospodarczo-społeczne (np kryzys finansowy sprzed 10 lat, kryzys migracyjny, itd) zawsze dużą popularność zdobywają różnego rodzaju szarlatani polityczni. Niestety dla większości z nich główny celem jest władza dla samej władzy i dlatego są gotowi manipulować ludzmi i wykorzystywać ich strach. A ponieważ odwołują się bardzo mocno do pomysłów socjalnych (np 500+, wcześniejsze emerytury, itd) to nic dziwnego, że popularność zdobywają przede wszystkim kosztem socjaldemokracji. Zresztą na PiS głosuje bardzo duża część Polaków, którzy jeszcze 15 lat temu głosowali na SLD.
    doceń 9
  • Obserwator
    04.12.2018 08:11
    "...do partii antysystemowych zalicza się tak odległe od siebie stronnictwa polityczne, jak konserwatywne PiS..." PIS antysystemowe... Ciekawa teza.... Partia która ma większość w sejmie,senacie,trybunale konstytucyjnym,ma wpływ na prokuratorów oraz swojego prezydenta.Partia która tworzy i rządzi całym systemem politycznym w Polsce jest antysystemowa ? Ciekawa teza...
    doceń 11
  • Gosc
    04.12.2018 21:05
    Zeby cos sie zmienilo w wynikach wyborow do Parlamentu Europejskiego to trzeba najpierw , zeby ludzie poszli na wybory . We Francji (i w wielu innych krajach) tak jak w Polsce , polowa ludzi nie chodzi na wybory a potem sie skarza....
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.