Nowy numer 42/2019 Archiwum

Nagła grubość radnego

Jak się to stało, że ci ludzie wystawili w wyborach takiego brzydala?

Kiedy człowiek staje się gruby i odrażający? Ano wtedy, gdy zdradzi swoich i przejdzie do konkurencji. Zjawisko to wystąpiło bardzo wyraźnie, gdy niejaki Wojciech Kałuża z Koalicji Obywatelskiej dołączył w śląskim sejmiku do klubu PiS, umożliwiając mu tym samym objęcie władzy w województwie. W tym momencie pan Kałuża nagle zbrzydł. W sieci pojawiły się sugestie, że takiemu warto obić mordę w ciemnej ulicy, a popularnym określeniem jego postaci stało się słowo „grubas” (obok innych, typu: „polityczna prostytutka” czy też „kloaka”). Autorami tych stwierdzeń były często osoby publiczne, politycy czy ludzie kultury. „Ta twarz idealnie pasuje do PiS” – stwierdził na Twitterze Paweł Olszewski, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju za rządów PO.

Ja rozumiem wściekłość, jaką wśród niedoszłych rządców wywołał radny swoją decyzją. Już wszystko mieli ustalone, stanowiska podzielone, gąska przywitana, a tu łubudu – i wszystko wylatuje w powietrze. To musi być naprawdę frustrujące. Nie rozumiem natomiast, jak się to stało, że Koalicja Obywatelska wystawiła na jedynce w wyborach grubasa, który ma obijalną mordę, a jeśli twarz, to taką, która idealnie pasuje do PiS?

Skoro na takiego faceta postawiliście, to czemu się teraz dziwicie? Jak on ma taki pisowski wygląd, to może ludzie głosowali na niego, sądząc, że on z PiSu jest? I on teraz po prostu zrealizował prawdziwe oczekiwania swoich wyborców?

Ja tam nie znam pana Kałuży i nie śpieszy mi się go poznawać, ale ten poziom szacunku i mowy miłości w ustach piewców tolerancji wydaje mi się jednak zastanawiający. Tacy ludzie powinni odróżniać argumenty merytoryczne od tych ad personam i od wygłaszania tych drugich powstrzymać się przynajmniej publicznie. Ale nie – jak ktoś zrobił coś brzydkiego, to patrzcie: sam jest brzydki. Gębę ma paskudną, brudne paznokcie i łupież, no i tak śmiesznie chodzi. A skoro tak, to znaczy, że łajza w każdym wymiarze. I już świat staje się kompletny.

To na oko wygląda komicznie, ale właśnie w ten sposób kreuje się ofiary nienawiści. Polega to na przedstawieniu nielubianego człowieka jako w całości złego – wewnątrz i na zewnątrz. Takiego indywiduum nie tylko nie trzeba za nic cenić, ale wręcz nie wolno tego robić. A zatem obywatelskim obowiązkiem jest obić mu jego twarz. Znaczy: mordę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • paulus
    23.11.2018 11:49
    ...jesli ktos mial jeszcze jakies opory w nazwaniu …."totalki" ….. faszystami to juz teraz ich nie ma …. Szczesc Boze
    doceń 12
  • Adam
    23.11.2018 14:51
    Podziwiam, po prostu podziwiam czystość moralną i bojowy zapał w tropieniu wszystkich niuansów zdrady p. Kałuży, przy jednoczesnej obuocznej ślepocie na destrukcyjny, również w wymiarze wartości, wpływ PO i całej "totalnej opozycji". Mam nadzieję, że ci "moraliści" nie są w większości ze Śląska, tam przecież mieszkają przyzwoici ludzie... PS.Wiem, że PiS nie jest idealny, oj wiem. Ale to niczego nie zmienia.
    doceń 16
  • ambiwalenty
    23.11.2018 20:36
    Hola hola, to nie tak, że Pan Kałuża przeszedł do PiS. Po prostu oddolnie zawiązała się koalicja PiS z Nowoczesną. W ten sposób niedojedzona przystawka PeO mszcząc się sprzątnęła sprzed nosa swojemu pożeraczowi najsmakowitszy kąsek, zostawiła na lodzie inne sępy gotowe się rzucić na resztki z pańskiego stołu i zyskała de facto niepodzielną władzę w województwie. PiS wcale nie ma się co cieszyć z tego "nabytku", choć gość który pomimo wcześniej nieprzejednanej antypisowskiej postawy jednak wykazał się zdolnością pragmatycznego myślenia, mimo wszystko rokuje lepiej dla regionu niż opętana nienawiścią, pełna aroganckiej buty zgraja łowców stanowisk i konsumentów konfitur, co od lat zajmowali miejsce przy żłobie.
    doceń 15
  • mjc
    26.11.2018 16:01
    A mi jest przykro że w ten sposób traktuje się człowieka. Jest publicznie obrażany, wyśmiewany,opluwany, a zapewne ma dzieci które mają rówieśników, czy żonę która spotyka sąsiadów. A tak naprawdę aż taka nienawiść go spotkała, bo przeszedł do PiS. Takich zmian barw jest mnóstwo, z każdej możliwej strony. Nie zrobił nic nadzwyczajnego, a na pewno nic co usprawiedliwia taki wylew nienawiści, który rykoszetem odbija się na całej rodzinie tego Pana. Bardziej gorszy mnie ta nienawiść do tego Pana, niż to co zrobił.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji