Nowy numer 50/2018 Archiwum

Wyzwałam ich od „katoli”

Gdy ogłosiła, że zaczyna postulat, ludziom ze wzruszenia odebrało mowę. To trzecie powołanie zakonne we wspólnocie w ostatnich latach. Jest radość, ojcze przeorze, jest radość!

Pamiętam, jak przyszła pierwszy raz. Opowiadali o niej pracujący z nią Piotrek i i Tomek, którzy dołączyli do nas po kursie Alpha. Renia, widząc ich neoficki zachwyt Bogiem, traktowała ich „z buta”. Była zbuntowana, a na słowo „Kościół” reagowała alergicznie.

„Wiele osób pamięta mnie jako zagorzałą przeciwniczkę Kościoła, z silnymi teoriami, które z łatwością narzucałam innym – opowiada dzisiaj – «Co mnie jakiś grzesznik będzie rozgrzeszał w konfesjonale?». Zawsze w życiu czułam pustkę i ogromne pragnienie miłości, ale chciałam, żeby wypełnił ją drugi człowiek. Jak bardzo się myliłam... Historia mojego nawrócenia zaczęła się w zwyczajny dzień. Rozpoczęłam nową pracę. Z Piotrem i Tomkiem. Jak łatwo się domyślić, byli „nawróceni”. Nie witałam ich chlebem i solą, ale obelgami i wyzywaniem «od katoli». Oj, przeszli ze mną bardzo ciężki czas. Przepraszam, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo (śmiech). Podczas modlitwy przez cały tydzień Piotr miał przed oczami sigla biblijne. Jak się potem okazało, była to przypowieść o Samarytance. Powiedział mi, że przychodzą mu na myśl tylko wówczas, gdy modlimy się razem. Pomyślałam: a może Bóg chce przemówić właśnie do mnie?”.

Zmieniły ją słowa: „Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?”.

Za kilkanaście dni rozpoczyna postulat. To już trzecie powołanie zakonne z naszej wspólnoty w ostatnich latach.

Warto głosić. Z delikatnością, ale i stanowczością. W porę i nie porę.

Gdy przyjdzie Duch Święty, przekona nas o grzechu i prawdzie. Tak to działa „w praniu”. Wielokrotnie widziałem ludzi, którzy po doświadczeniu Bożej miłości, poruszeni przesłaniem Dobrej Nowiny zaczynali akceptować naukę Kościoła. Nie spotkałem dotychczas nikogo, kogo przekonałaby jedynie żonglerka moralnymi zasadami.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Okl
    18.11.2018 06:20
    Albert. Jak nie przekonuje Cię Życiński, to poczytaj np. św. Jana Pawła II. Szczególnie poleca encyklikę "Fides et ratio". Pozdrawiam.
  • Lubelak
    18.11.2018 11:57
    Z tego co wiem to do postulatu idzue się rozeznawać powołanie, a tu już wszyscy dmą w fanfay. To nie służy tej młodej osobie.
    doceń 5
  • thorgi
    18.11.2018 20:58
    Jak najwięcej takich historii...
    doceń 3
  • Albert
    22.11.2018 08:39
    "Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: «O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami.

    Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą, a nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia»." Małżeństwo jest głównym kamieniem fundamentu Jerozolimy, szczególnie znienawidzonym i atakowanym przez diabelskie siły, co widać i na portalu Gościa.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.