Reklama

    Nowy numer 4/2019 Archiwum

Gdy wzmaga się ucisk…

Zbawienie poprzedzi wielki ucisk – przepowiadał Daniel, młody prorok, który został wraz z innymi młodzieńcami izraelskimi deportowany do Babilonii i zmuszony do służby na dworze króla Nabuchodonozora.

Wielkie zdolności i charyzmatyczna mądrość Daniela wyraziły się głównie w umiejętności odczytywania ukrytego sensu wydarzeń i przewidywania przyszłych dzieł Bożych. Pozostawił po sobie wiele proroctw, zapisanych na sześć wieków przed nadejściem Chrystusa. Sięgnęli po nie autorzy ostatecznej redakcji starotestamentalnej księgi, zwanej Księgą Daniela, 300 lat później. Izrael doznał wówczas ponownego ucisku związanego z okupacją i zmuszaniem do pogańskiego stylu życia przez bezwzględnego króla Antiocha IV Epifanesa. Wtedy też zduszony został ogniem i mieczem szlachetny zryw powstańców machabejskich, którzy stanęli w obronie wiary w jedynego Boga. Zapowiedzią tamtego ucisku było to, że „podnieśli się synowie gwałtu”; ludzie o złych zamiarach w sercu „przy jednym stole mówili kłamstwa”; władza „tych, którzy gwałcili przymierze, intrygami nakłaniała do odstępstw”; władza „wbiła się w pychę, wynosząc się ponad Boga”; „powodziło się jej, aż dopełnił się gniew”. Ucisk tamtej epoki okazał się zapowiedzią nadejścia Mesjasza.

W podobny sposób św. Paweł identyfikował oznaki zwiastujące rychły powrót Chrystusa na ziemię: „Ludzie będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy” (2 Tm 3,2-5). Narastanie ucisku i prześladowań, podłości i zakłamania bywa zapowiedzią Bożej interwencji. Podobnie było w Egipcie. Gdy zbliżała się święta noc wybawienia Izraelitów z niewoli, faraon wzmagał represje. Nieraz trudne momenty życiowe i wewnętrzne walki są oznaką nadchodzącego Bożego miłosierdzia. Prymas Stefan Wyszyński, poddawany szykanom przez komunistów, lubił powoływać się na fragment psalmu, w którym jest mowa, że „płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele”. Wiele prób spada na wybranych. Wiele dobrych dzieł musi przejść próbę pokory. Ostatnie jednak słowo należy do Zbawiciela.

Jego działanie pewnego dnia przyjmie postać pobudki. Wszyscy kiedyś się przebudzimy i zobaczymy, że jedynie miłość zbawia. Dla jednych będzie to radość i spełnienie tęsknoty serca, dla innych – okrutne stwierdzenie, że stanęło się po stronie porażki. Bywa, że największym zagrożeniem jest człowiek sam dla siebie. „Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce…”. •

« 1 »
oceń artykuł
  • aRT
    18.11.2018 15:02
    No tak. Zgrabnie to wszystko ujęte zostało: Jakbym Biskupa Krasickiego słyszał: „ Wiem, bom to czytał w uczonym Tostacie , iż po nocy ciemnej jasny dzień nadchodzi…”. Problemem jest zdaje się to na przykład iż na powstanie współczesnych Machabeuszów nie zanosi się raczej... .
    Jestem teraz w depresji i , być może ciemno dlatego to widzę: Ten „jasny” dzień, w Europie przynajmniej … to islam! Bo w rzeczy samej coś tą pustkę musi zastąpić. W zgniłym świecie Zachodu chrześcijańskiej cywilizacji wiara muzułmanów wygląda jakby świeżej… . Czy Pan nas opuści jak niegdyś Bizancjum???
    I gdzie tu ta Nadzieja ???
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.