Nowy numer 50/2018 Archiwum

Precz z ejdżyzmem!

Dlaczego człowiek miałby przez całe życie zmagać się z tym, że ktoś bez jego wiedzy albo wbrew woli jako datę urodzenia wpisał mu w dokumenty, dajmy na to, rok 1987?

Andrzej Sapkowski powiedział kiedyś, że w dzisiejszych czasach nie warto pisać powieści science fiction, bo zanim książka zostanie wydana, Japończycy skonstruują urządzenia, które wymyślił autor. Miał rację. Powinien był tylko dodać, że dotyczy to również antyutopii. Zanim twórca historii o nowym wspaniałym świecie dostanie swoje dzieło z drukarni, społeczne udziwnienia, które w powieści doprowadziły do tragedii, będą już obowiązującym prawem, a za ich krytykę będzie groził wyrok. Tak jest w przypadku rewolucji seksualnej i ekologii (amerykańskie sądy rozpatrywały już wnioski o przyznanie małpom praw człowieka), ale nie tylko.

69-letni Emile Ratelband z Holandii złożył wniosek o zmianę w dokumentach. Chce być o 20 lat młodszy. Jak mówi, czuje się, jakby miał 40-45 lat. I argumentuje: skoro można zmieniać w dokumentach płeć, to dlaczego z wiekiem nie byłoby wolno robić tego samego?

Trudno mu odmówić racji. Skoro możemy decydować o własnym ciele, to dlaczego akurat w sprawie wieku ciała nie moglibyśmy podejmować decyzji? Dlaczego człowiek miałby przez całe życie zmagać się z tym, że ktoś bez jego wiedzy albo wbrew woli jako datę urodzenia wpisał mu w dokumenty, dajmy na to, rok 1987? Bo urodził się w 1987 r.? To żaden argument. Z organami płciowymi człowiek też się rodzi, ale to nie problem dla współczesnej chirurgii. A w przypadku wieku nie potrzeba nawet operacji. Zatem czemu nie zezwolić obywatelowi na wybór? Bo taka jest tradycja? Bo opresywne społeczeństwo narzuca system wartości, według którego data urodzenia jest niezmienna i determinuje całe życie? Każdy z nas zna osoby, którym ze względu na wiek odmawia się prawa do pracy, służby publicznej czy dostępu do materiałów, substancji i lokali zarezerwowanych przez ejdżystów dla osób mających w jakichś urzędowych papierkach przynajmniej 18 lat. Ilu z nas słyszało: jesteś za młody, jesteś za stara, gówniarz, zgred, nie wyglądasz na tyle, ja w twoim wieku... Czas z tym skończyć.

No to pożartowaliśmy. Ratelband pewnie też żartuje. To znany prowokator, który już kiedyś próbował nadać swoim dzieciom imiona Rolls i Royce. Pośmiejmy się więc razem z nim.

Dopóki wolno.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • gosc
    14.11.2018 09:09
    Miliony kobiet na całym świecie zaniżają swój wiek, mówiąc że są jeszcze przed czterdziestką, tak samo miliony nastolatków udają, że mają skończone 18, a redaktor Gościa Niedzielnego dopiero to zauważył?

    Co będzie następne? Artykuł o tym, że ludzie robią sobie makijaż, który zmienia wygląd i "zabawne" powiązanie tego z "ideologią gender", bo przecież transseksualiści też się malują?
    Przepraszam, ale wchodząc tu liczyłem na wyższy poziom dziennikarstwa.
    doceń 10
  • Gość
    14.11.2018 18:18
    Ów mężczyzna domaga się legalnego fałszowania dokumentów.
  • mjc
    14.11.2018 19:40
    Sytuacja niby zabawna, ale pokazuje pewną zależność. Tam gdzie podważymy naukę, na przykład biologię, tam doprowadzimy do chorych i kuriozalnych sytuacji. Czym ta sytuacja różni się od mężczyzny czującego się kobietą, który trafia do kobiecego więzienia?. A taka sytuacja, która skończyła się tragicznie mogła powstać dopiero kiedy podważyliśmy biologię.
    doceń 11
  • Niebieska
    17.11.2018 18:13
    Popieram żądania pana Ratelbanda, i postuluję możliwość wyboru jaki kolor oczu będzie wpisany w dokumentach: w końcu kto lepiej niż ja sama zna moje oczy??!
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.