Nowy numer 49/2018 Archiwum

Pomagają czy szkodzą?

W zwalczaniu nadużyć seksualnych duchownych wobec najmłodszych media mogą odegrać ważną rolę. Mogą pomagać lub szkodzić. Co wybierają?

W portalu Wirtualna Polska 29 września br. pojawił się tekst opatrzony szokującym tytułem: „Jezuita mówi o antycznej koncepcji »dobrej pedofilii«. »To był romantyczny środek wychowawczy«”. Tytułowym jezuitą okazał się nie byle kto, bo sam o. Adam Żak SJ, od czerwca 2013 roku pełniący funkcję koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski. Jest też dyrektorem mieszczącego się w Krakowie Centrum Ochrony Dziecka. Instytucji, która w ciągu ponad czterech lat istnienia zrobiła bardzo dużo w sferze obrony najmłodszych przed nadużyciami seksualnymi.

Tytuł zamieszczony w serwisie informacyjnym wp.pl sugerował, że o. Żak pochwala koncepcję tzw. dobrej pedofilii. To kompletna bzdura, jednak do tysięcy użytkowników portalu docierał przez kilka godzin właśnie taki przekaz. Całkowicie nieprawdziwy. Zmanipulowany. Wprowadzający w błąd czytelników i krzywdzący człowieka szczerze, głęboko zatroskanego o dobro dzieci, walczącego z ich wykorzystywaniem, całkowicie zaangażowanego w działania prewencyjne.

Wywiad z „Gościa Niedzielnego”

Pretekstem do manipulacji stał się znany czytelnikom „Gościa Niedzielnego” wywiad z o. Adamem Żakiem. Pod koniec września jego pełna treść została udostępniona w serwisach wiara.pl i gosc.pl. Korzystając z tego, Wirtualna Polska postanowiła zamieścić u siebie omówienie rozmowy. Za pomocą tytułu wypaczyła jej wymowę.

Ojciec Adam Żak, rozmawiając z ks. Rafałem Skitkiem, faktycznie wspomniał o teorii tzw. dobrej pedofilii. Warto przypomnieć dotyczący tej kwestii fragment wywiadu:

„O. Żak: Już od lat 60. ubiegłego stulecia na temat »dobroci« współżycia seksualnego dorosłych z dziećmi powstało kilka przeróżnych teorii. Teoretyzowano, uważając, że istnieje coś takiego jak pedofilia dobra (pozytywna) i zła.

Ks. Skitek: Dobra, czyli jaka?

O. Żak: Taka romantyczna, która wzorem antycznej Grecji uważa inicjację seksualną dziecka przez dorosłego za idealny środek wychowawczy. W niektórych środowiskach prezentowano ją jako szczególną wartość. Znalazła ona nawet poparcie polityczne w wielu krajach. We Włoszech w latach 70. Partia Radykalna, której przewodził Marco Pannella, proponowała obniżenie wieku zgody w kontaktach seksualnych do 12 lat. A w Niemczech, w kontekście skandali pedofilskich ujawnionych w tamtejszym Kościele w 2010 roku, media wyciągnęły na światło dzienne fakt, że przed laty organizacja Humanistische Union wydała manifest, w którym postulowano tzw. dobrą pedofilię jako metodę godnościowej edukacji seksualnej. Manifest podpisała m.in. pani Sabine Leutheusser-Schnarrenberger (wówczas członkini zarządu Humanistische Union), która później, w 2010 roku, była ministrem sprawiedliwości i najgłośniej ze wszystkich polityków krytykowała Kościół”.

Nie ma wytłumaczenia

Szef COD nie przedstawiał własnych poglądów, lecz relacjonował cudze. Warto zwrócić uwagę na dwie sprawy. Po pierwsze, w cytowanym fragmencie pokazywał stanowiska ludzi niezwiązanych z Kościołem, wręcz mu niechętnych. Po drugie, w żaden sposób ich nie pochwalał, nie aprobował ani się z nimi nie utożsamiał. A właśnie to zasugerowano w tytule zamieszczonym w portalu docierającym do milionów odbiorców.

Po interwencjach i nagłośnieniu sprawy m.in. w mediach społecznościowych tytuł został zmieniony. Redakcja wp.pl zamieściła obszerne przeprosiny. Można w nich przeczytać zaskakujące wyznanie: „(…) nie ma wytłumaczenia, dlaczego tekst dostał zatytułowany w ten sposób”. Redakcja przyznała, że czytelnik miał prawo zrozumieć wszystko na opak. „Jednym tytułem możemy wyrządzić dużo krzywdy i niestety, tę krzywdę wyrządziliśmy wczoraj ks. Adamowi Żakowi. Powinniśmy to wiedzieć. Wiedzieliśmy to. I dlatego nie ma żadnego wytłumaczenia, dlaczego ten tekst pojawił się w sieci w takiej formie” – napisano.

Zamieszczono też opublikowany pierwotnie w serwisie „Więzi” komentarz do całej sprawy autorstwa Zbigniewa Nosowskiego. Nosi on (pominięty przez redakcję portalu) tytuł „Bździennikarstwo”. Znany publicysta napisał m.in.: „Ten zmanipulowany fake news błyskawicznie zaczął w internecie żyć własnym życiem. Setki udostępnień, nienawiść wylewająca się w komentarzach, błyskawicznie powstające memy piętnujące kolejnego klechę, który chciałby gwałcić bezbronne dzieci”. Odnotowując, że w końcu tytuł zmieniono, Nosowski zaznaczył: „Człowiek został skrzywdzony. I to bardzo głęboko”. Dodał też, że wstyd mu, iż uprawia tę samą profesję co autor zmanipulowanej notatki.

Misja: prawdziwe informacje

Analizując całą sprawę, nie sposób uniknąć pytania o rolę, jaką w kwestii zwalczania nadużyć seksualnych wobec najmłodszych w Kościele odgrywają media. Pomagają czy przeszkadzają? Mają na uwadze dobro dzieci, chcą przeciwdziałać złu czy też szukają jedynie sensacji, która napędza i radykalnie podnosi klikalność, oglądalność, słuchalność, czytelnictwo?

Takie przypadki jak opisana wyżej manipulacja, dokonana przez portal cieszący się wielką liczbą odbiorców, nie pozostawiają wątpliwości, że nie o zwalczanie pedofilii chodzi, lecz o nakręcanie atmosfery wokół dramatycznego problemu i uzasadnianie wszelkimi sposobami z góry założonych tez. Ofiarom nadużyć w ten sposób nie przychodzi się w sukurs. Raczej się im szkodzi, odbierając resztki zaufania i pozbawiając jakiejkolwiek nadziei, że są w Kościele ludzie szczerze o nie zatroskani, rozumiejący ich cierpienie, wspierający ze wszystkich sił. Tacy jak o. Adam Żak.

Papież Franciszek w czasie jednego ze spotkań z dziennikarzami zwrócił uwagę, że mają oni misję należącą do najważniejszych w dzisiejszym świecie: dawać prawdziwe informacje, aby przekazywać ludziom wersję wydarzeń możliwie jak najbardziej odpowiadającą faktom. – W czasach, w których żyjemy, często zdominowanych lękiem przed uciekającym czasem, pogonią za sensacją kosztem dokładności i kompetencji, rozgrzanymi emocjami w miejsce rozważnej refleksji, pilnie odczuwa się konieczność rzetelnej informacji, ze sprawdzonymi szczegółami, która nie dąży do zaskoczenia i wzbudzania emocji, ale której celem jest raczej rozwijanie w czytających zdrowego krytycyzmu, który pozwoli zadawać słuszne pytania i dojść do umotywowanych konkluzji – powiedział. Na tym polega prawdziwe dziennikarstwo. Wszelkie inne działania nim nie są.•

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji