Nowy numer 4/2021 Archiwum

Tragiczny pożar w Mucharzu

Jedna osoba zginęła w pożarze, który we wtorek strawił drewniany dom mieszkalny w Mucharzu. Przyczyna tragedii na razie jest nieznana - poinformował rzecznik wadowickiej straży pożarnej st. kpt. Łukasz Drylski.

Ogień pojawił się nad ranem. Przed godz. 5 rano sąsiedzi poinformowali strażaków, że płonie dom, w którym może być mężczyzna ze złamaną nogą.

Gdy ratownicy przyjechali na miejsce ogień obejmował już cały budynek. Akcję ratunkową utrudniał częściowo zawalony dach. "Po wejściu do budynku strażacy znaleźli zwęglone zwłoki człowieka" - powiedział Drylski.

W akcji ratowniczej uczestniczyło sześć zastępów strażaków; dwa zawodowej straży pożarnej z Wadowic i Suchej Beskidzkiej, a także ochotnicy z Mucharza, Jaszczurowej, Jaroszowic i Kozińca.

Przyczyna pożaru jest nieznana. Bada ją prokuratura rejonowa w Wadowicach.

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze