GN 49/2018 Archiwum

Nie będzie zakazanych tematów

„Chciałem, abyście wy byli w centrum uwagi, ponieważ zależy mi na was” – napisał Franciszek, zwołując Synod Biskupów poświęcony młodzieży. Po dwóch latach przygotowań wydarzenie to stało się faktem.

Na świecie żyje obecnie 1,8 mld ludzi w wieku od 16 do 29 lat, co oznacza, że młodzi stanowią jedną czwartą ludzkości. – Te liczby pokazują, że gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Spotkanie wzywa do zmierzenia się z kwestią relacji między pokoleniami. To kluczowy temat i dla Kościoła, i dla całego społeczeństwa. To także moment, w którym musimy odpowiedzieć sobie nie tylko na pytanie, w jaki sposób Kościół może pomóc młodym, ale i jak młodzi mogą pomóc Kościołowi – mówi ks. Giacomo Costa, sekretarz specjalny synodu. Podkreśla ścisłą łączność trzeciego synodu papieża Franciszka z dwoma wcześniejszymi poświęconymi rodzinie: – Młodym ludziom trzeba towarzyszyć, tak aby czerpiąc ze swych korzeni, potrafili zbudować przyszłość, a to zakłada m.in. odpowiedzialność za przyszłe rodziny. Zwraca też uwagę na znaczenie nowej formy przygotowania do obecnego synodu. O zabranie głosu poprzez wypełnienie specjalnych ankiet poproszono wszystkie episkopaty na świecie. Do debaty on-line zaproszono też młodych ludzi o różnych poglądach, wierze i stosunku do Kościoła. Ponad 100 tys. młodych wysłało do Watykanu wypełnione ankiety. W przedsynodalnych konsultacjach Stolica Apostolska wykorzystała także bliski młodym świat mediów społecznościowych. One również pomogą w śledzeniu obrad synodalnych, które odbywają się za zamkniętymi drzwiami.

Kościół chce słuchać młodych

Najważniejsze w tej konsultacji okazało się to, że każdy mógł szczerze wyrazić swoje myśli i przekonania. Tak samo było na przedsynodalnym spotkaniu młodzieży świata, które w marcu odbyło się w Rzymie. Głos młodych, który na nim wybrzmiał, przybrał kształt pierwszego watykańskiego dokumentu, wypracowanego w całości przez młodzież, i stał się ważną częścią Instrumentum laboris, czyli dokumentu roboczego zgromadzenia synodalnego, nad którym obradują właśnie biskupi z całego świata. – Kościół pragnie słuchać waszego głosu, waszej wrażliwości, waszej wiary, ale też waszych wątpliwości i krytyki – zapewniał młodych Franciszek.

– W procesie przygotowania do synodu młodzi poczuli się wolni w wyrażaniu swych dążeń i w mówieniu o tym, co sądzą na temat Kościoła. Teraz o tym rozmawiają biskupi – podkreśla ks. Costa. Włoski jezuita wskazuje, że coraz mocniej widać, iż synod przekształca się z jednorazowego wydarzenia w wieloletni proces, którego ostatnim etapem będzie wcielanie w życie przesłania adhortacji apostolskiej opracowanej przez papieża na zakończenie synodalnego spotkania. Najpierw jednak przed nami 26 dni obrad XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów pod hasłem: „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”.

Obszerny, 52-stronicowy dokument roboczy jest efektem szerokiej konsultacji. Składa się z trzech części, opracowanych według zasad rozeznawania duchowego: pierwszy rozdział poświęcony jest poznaniu, drugi interpretacji, trzeci wyborowi konkretnych dróg i rozwiązań. – Poznać oznacza spojrzeć konkretnie na tę rzeczywistość, jaką stanowią młodzi, bez uprzedzeń i demonizowania ich zachowań. Trzeba przyjrzeć się realiom, w jakich żyją, także tym bolesnym, jak więzienia, wojny, zepchnięcie na margines. Trzeba przejrzeć się w tym młodzieńczym niepokoju nawet wówczas, gdy podważają to, co do nich mówimy, kiedy nas krytykują za nudę liturgii czy rolę kobiet w Kościele. Dotyczy to także tak złożonych kwestii jak seksualność – mówi ks. Costa.

Druga ważna rzecz to towarzyszenie młodym, i nie chodzi wcale o kierownictwo duchowe poprzedzające np. życie zakonne. Każdy człowiek, którego spotykają na swej drodze – rodzice, nauczyciele, wychowawcy, trenerzy – ma im towarzyszyć. – Młodzież mocno się tego domaga, podkreśla, że potrzebuje świadków, mistrzów. Najbardziej odpychają ich od Kościoła brak prawdy, autentyzmu i różne nadużycia – podkreśla jezuita. W tekście pojawiają się takie tematy jak np. globalizacja i jej konsekwencje, pogłębiające się różnice społeczne, brak dialogu międzypokoleniowego. Mowa jest też o wyzwaniach związanych z tożsamością młodzieży budowaną w świecie wirtualnym, jej niezdolnością do podejmowania wiążących decyzji, a także tęsknotą za życiem duchowym i jednoczesnym nieodnajdywaniem się w strukturach Kościoła.

W dokumencie mowa jest też o „młodzieży LGTB”. Kard. Lorenzo Baldisseri, sekretarz generalny synodu, wyjaśnił, że jest to termin użyty przez młodych w ich dokumencie przedsynodalnym i w Instrumentum laboris został jedynie zacytowany. Wskazał, że „w Kościele są różne tematy i wolność opinii. Każdy może się wypowiedzieć”.

Synod nas zaskoczy?

Instrumentum laboris nie zawiera gotowych rozwiązań, konkretne odpowiedzi ma dać dopiero synod. – Mam nadzieję, że efekty synodu będą dla nas wszystkich zaskoczeniem – mówi bp Alain de Raemy ze Szwajcarii. Jego zdaniem trudno przewidzieć, w jakim kierunku rozwiną się obrady. Zauważa, że dokument roboczy jest zbyt obszerny, a kwestie istotne dla młodzieży z jego kraju zostały w nim tylko zasygnalizowane. Wspomina np. o problemie samobójstw ludzi młodych, które w Szwajcarii są poważną plagą, a także o silnej presji konieczności dążenia do perfekcjonizmu, której poddawani są młodzi w szkole i domu.

– Poszczególne tematy ważne dla danych kręgów kulturowych wybrzmią w czasie wystąpień w auli synodalnej. Dokument roboczy jest punktem wyjścia, a nie dojścia – uspokaja kard. Baldisseri. Wyznaje, że dla niego osobiście bardzo ciekawe były przedsynodalne ankiety, z których wynikało, iż dla ludzi młodych zawsze bardzo ważna jest rodzina. „Oznacza to, że młodzi nie chcą sami żeglować przez życie, potrzebują wsparcia rodziny. Oczywiście trzeba też wysiłku szkoły, Kościoła, różnych grup i stowarzyszeń. Trzeba ich ukierunkować na kolejne ważne słowo, o którym przypomina nam Franciszek. A wszystko po to, by młodzi mogli dobrze rozeznać i podjąć właściwe decyzje co do swojej przyszłości. I temu też służy synod – podkreśla kard. Baldisseri.

Nie będzie tematów tabu

Wymowny jest wybór przez papieża czterech kardynałów, którzy pokierują obradami synodalnymi. Franciszek swym zwyczajem znalazł ich na krańcach świata. Wybrał hierarchów z Syrii, Madagaskaru, Birmy i Papui-Nowej Gwinei.

W praktyce obrady wyglądają tak, że z urzędu przewodniczy im papież (Franciszek głównie słucha i nie zabiera głosu w auli, a rozmawia z ojcami synodalnymi w przerwie obrad) wspierany przez sekretarza generalnego. Prawo głosu mają ojcowie synodalni: kardynałowie, arcybiskupi i biskupi reprezentujący episkopaty krajowe i Kurię Rzymską. W obradach uczestniczą też – bez prawa głosu – inni duchowni, siostry zakonne i świeccy, jako współpracownicy, audytorzy, asystenci. Obecni są też „delegaci braterscy”, czyli przedstawiciele różnych wyznań chrześcijańskich. Polskę reprezentuje pięć osób, w tym czterech biskupów. Są to: abp Stanisław Gądecki, abp Grzegorz Ryś, bp Marek Solarczyk, bp Marian Florczyk oraz ks. Mirosław Juchno. W spotkaniu synodalnym biorą też udział Polacy posługujący w Kościele na świecie: bp Stanisław Jan Dziuba z RPA, bp Zbigniew Tadeusz Kusy z RŚA, bp Stanisław Dowlaszewicz z Boliwii, abp Tadeusz Kondrusiewicz z Białorusi, abp Zbigniew Stankiewicz z Łotwy i abp Mieczysław Mokrzycki z Ukrainy.

Oczekiwania co do synodu są duże szczególnie wśród duszpasterzy, którzy na co dzień pracują z młodzieżą. Media zaś zdają się to wydarzenie marginalizować, „przykrywając” relacjami o skandalach lub przemilczając. Podczas obrad synodalnych zostaną przede wszystkim podkreślone „pozytywne aspekty”, ale – jak zapewnia kard. Baldisseri – nie będzie zakazanych tematów. Podkreśla, że długie przygotowanie do synodu było użyteczne dla zrozumienia aktualnej sytuacji młodzieży świata, aby móc odpowiedzieć na istniejące wyzwania. – Dzisiejsi ludzie młodzi nie słuchają, ale chcą być wysłuchani. Chcą, by im towarzyszono, a nie kierowano nimi jak marionetkami. Nie mają pracy, więc chcą pracy. Chcą przestrzeni, której się im odmawia. Dlatego Kościół naprawdę musi tu wnieść swój istotny wkład. Będziemy mówić o tym wszystkim, zajmiemy się wszystkimi problemami, nie będzie tematów tabu – zapowiada kard. Baldisseri.

Synodalne pytanie o młodzież to pytanie o kształt i przyszłość Kościoła; o to, jaką tworzymy wspólnotę i jak przeżywamy wiarę. To wezwanie nie tylko do tego, by pytać, co mamy do zaoferowania młodym, ale przede wszystkim wezwanie do otwarcia na nich. Synod to niezwykła szansa na odnowę Kościoła. •

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji